Polacy wydają na witaminy i suplementy diety średnio około 43 euro rocznie na osobę – więcej niż mieszkańcy Niemiec i Francji. Z analiz OC&C Strategy Consultants wynika, że rynek ma nadal przestrzeń do dynamicznego wzrostu, choć jego motorem coraz częściej nie będzie pozyskiwanie nowych klientów, lecz rosnące potrzeby osób już korzystających z suplementacji. Najszybciej zwiększa się sprzedaż preparatów związanych m.in. z nastrojem i wyciszeniem oraz funkcjonowaniem układu pokarmowego. Jednocześnie blisko jedna trzecia sprzedaży suplementów odbywa się już przez internet.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Ile Polacy wydają rocznie na witaminy i suplementy diety na tle Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch.
- Które kategorie suplementów notują obecnie najwyższą dynamikę sprzedaży.
- Jak zmieniają się oczekiwania konsumentów dotyczące składu, jakości, bezpieczeństwa i skuteczności preparatów.
- Jak duży udział w rynku suplementów ma już sprzedaż internetowa i jak zmienia ona sposób budowania marek.
Polacy wydają na suplementy średnio 43 euro rocznie
Według danych OC&C Strategy Consultants roczne wydatki na witaminy i suplementy diety w Polsce wynoszą około 43 euro na mieszkańca. Pod tym względem polski rynek wyprzedza już Niemcy i Francję, gdzie kwoty te nie przekraczają odpowiednio około 35-37 euro na osobę.
Do europejskich liderów nadal pozostaje jednak wyraźny dystans. W Wielkiej Brytanii przeciętne wydatki sięgają około 58 euro rocznie na mieszkańca, natomiast we Włoszech – około 74 euro.
Zdaniem ekspertów OC&C wysoki poziom konsumpcji nie oznacza, że możliwości dalszego rozwoju rynku zostały wyczerpane. Zmieniają się natomiast czynniki odpowiedzialne za wzrost.
– Suplementacja stała się w Polsce zjawiskiem powszechnym, co nie oznacza, że rynek wyczerpał możliwości wzrostu. W przyszłości jego motorem będą już nie tyle nowi konsumenci, co nowe potrzeby i rosnące wymagania tych, którzy po suplementy już sięgają – mówi Agnieszka Przybył, Manager w OC&C Strategy Consultants.
Jak dodaje, konsumenci coraz częściej poszukują wyspecjalizowanych preparatów, a przy podejmowaniu decyzji większe znaczenie mają dla nich jakość, bezpieczeństwo i skuteczność.
Najszybciej rosną preparaty na nastrój i wyciszenie
Podstawą rynku pozostają produkty związane z odpornością, ogólną kondycją organizmu i uzupełnianiem niedoborów, takie jak preparaty zawierające witaminę D. Dane OC&C wskazują jednak na szybki rozwój bardziej wyspecjalizowanych kategorii.
Sprzedaż preparatów wspierających dobry nastrój i wyciszenie rośnie średnio o ponad 20% rocznie. W przypadku produktów związanych z funkcjonowaniem układu pokarmowego dynamika wynosi 14,2%, a preparatów adresowanych do mężczyzn – 12,9% rocznie.
Dwucyfrowe tempo wzrostu odnotowują również kategorie produktów związanych z energią, zdrowiem kobiet, pamięcią i koncentracją oraz wyglądem.
Według Agnieszki Przybył zmienia się jednocześnie sposób korzystania z suplementów. Z produktów kupowanych doraźnie lub sezonowo stają się one dla części konsumentów stałym elementem codziennych nawyków związanych z dbaniem o zdrowie, samopoczucie i wygląd.
Konsumenci dokładniej analizują składy i dawki
Rosnąca sprzedaż idzie w parze ze zmianą oczekiwań wobec preparatów. Z analiz OC&C wynika, że konsumenci częściej interesują się obecnością określonych substancji aktywnych, ich dawkami, przejrzystością składu oraz dowodami uzasadniającymi deklarowane działanie produktu.
Znaczenia nabiera również sposób przekazywania informacji. Klienci oczekują jasnego przedstawienia właściwości preparatu, a także wiarygodności komunikacji dotyczącej jego jakości, bezpieczeństwa i skuteczności.
To istotne wyzwanie dla producentów i marek działających na szybko rozwijającym się rynku. Eksperci OC&C zwracają uwagę na odpowiedzialność związaną z komunikowaniem właściwości produktów. Ostrzegają przed nadmiernymi obietnicami, pseudonaukowym językiem oraz promowaniem modnych składników bez rzetelnego wyjaśnienia ich znaczenia.
– Producenci powinni pamiętać, że w tej kategorii produktów zaufanie buduje się długo, a stracić można je bardzo szybko. Jeśli rynek zacznie zastępować rzetelne dowody atrakcyjnymi, ale niepopartymi faktami obietnicami, ucierpi na tym wiarygodność całej branży – ocenia Agnieszka Przybył.
Internet odpowiada już za blisko jedną trzecią sprzedaży suplementów
Istotna zmiana zachodzi również w dystrybucji. Apteki pozostają jednym z najważniejszych miejsc zakupu suplementów, a farmaceuci są dla konsumentów źródłem wiedzy i wsparcia przy wyborze produktów. Równolegle szybko zwiększa się jednak znaczenie aptek internetowych i innych kanałów e-commerce.
Sprzedaż online odpowiada już za blisko jedną trzecią rynku suplementów diety. Jeszcze dekadę temu jej udział nie przekraczał 10%.
Internet pełni przy tym znacznie szerszą funkcję niż sam kanał zakupowy. Konsumenci poznają w sieci nowe marki, porównują składy preparatów, szukają informacji o ich działaniu i sprawdzają opinie innych użytkowników. Przy podejmowaniu decyzji mogą więc zestawiać informacje pochodzące od ekspertów z doświadczeniami innych klientów.
Rozwój sprzedaży internetowej wpływa także na sposób budowania nowych marek. Część producentów rozpoczyna działalność właśnie w kanale online, zdobywając tam pierwszych klientów i rozpoznawalność, a dopiero później rozszerza dystrybucję o sieci apteczne.
– To w kanałach online producenci zdobywają pierwszych klientów i rozpoznawalność, a dopiero później wchodzą do sieci aptecznych, by dotrzeć do większej liczby odbiorców i dodatkowo wzmocnić zaufanie do marki – mówi Bartek Krawczyk, Partner w OC&C Strategy Consultants.
Podobny model rozwoju marek jest już obserwowany m.in. w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych.
Główne wnioski
- Polacy wydają na witaminy i suplementy diety średnio około 43 euro rocznie na osobę – więcej niż mieszkańcy Niemiec i Francji.
- Najszybciej rośnie sprzedaż preparatów wspierających nastrój i wyciszenie – średnio o ponad 20% rocznie, a produkty związane z funkcjonowaniem układu pokarmowego notują wzrost o 14,2%.
- Konsumenci coraz częściej analizują substancje aktywne, ich dawki i przejrzystość składu oraz zwracają uwagę na dowody uzasadniające deklarowane działanie produktu.
- Sprzedaż internetowa odpowiada już za blisko jedną trzecią rynku suplementów, podczas gdy jeszcze dekadę temu jej udział nie przekraczał 10%.
Źródło:
- Mat. prasowy / Oprac. TK



