Na jaw wyszła kolejna sprawa dotycząca nadużyć wobec Narodowego Funduszu Zdrowia. Policjanci z Bierunia zatrzymali 42-letnią mieszkankę Tychów, która przez ponad dwa lata wyłudzała refundacje na sprzęt medyczny. W toku śledztwa ustalono, że kobieta dopuściła się fałszerstw i oszustw na łączną kwotę blisko 400 tysięcy złotych. Sprawa trafiła już do sądu, a kobiecie grozi do 8 lat więzienia.
Fałszywe dokumenty i nieistniejące potrzeby pacjentów
Do ujawnienia nielegalnego procederu doszło dzięki pracy policjantów z Referatu do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu. Funkcjonariusze zainteresowali się jednym ze specjalistycznych sklepów ze sprzętem medycznym w Imielinie, gdzie – jak się później okazało – dochodziło do licznych nieprawidłowości.
Kobieta, która była związana z tym punktem, wystawiała fikcyjne dokumenty na zakup wyrobów medycznych. Zlecenia były tworzone na nazwiska niczego nieświadomych osób, które nie tylko nie potrzebowały sprzętu, ale również nie miały pojęcia o tym, że ich dane zostały wykorzystane.
W praktyce oznaczało to, że NFZ wypłacał refundacje za sprzęt, który nigdy nie trafił do pacjentów, a samo zlecenie było jedynie wytworem fałszywej dokumentacji. Proceder trwał od stycznia 2021 roku i według ustaleń organów ścigania doprowadził do strat publicznych środków w wysokości niemal 400 tysięcy złotych.
Skala oszustwa i konsekwencje karne
Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy okazał się wystarczający, by postawić kobiecie ponad 340 zarzutów – w tym zarzuty fałszerstw i oszustw. W opinii organów ścigania proceder miał charakter systemowy i był prowadzony w sposób przemyślany, z wykorzystaniem luki w mechanizmie weryfikacji refundacji NFZ.
Jak podkreślają śledczy, każdy przypadek wyłudzenia stanowi osobne przestępstwo, dlatego liczba zarzutów przekroczyła 340. Kobieta została objęta aktem oskarżenia, który trafił już do sądu. Grozi jej kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Wnioski dla systemu ochrony zdrowia
Sprawa z Imielina unaocznia istotne problemy w systemie kontroli refundacji wyrobów medycznych. Niewystarczająca weryfikacja dokumentów oraz brak skutecznych mechanizmów ochrony danych pacjentów doprowadziły do sytuacji, w której środki publiczne były wypłacane na podstawie fikcyjnych zleceń.
Dla Narodowego Funduszu Zdrowia to nie tylko strata finansowa, ale także istotny sygnał ostrzegawczy dotyczący bezpieczeństwa obiegu dokumentacji medycznej. W sytuacji, gdy w systemie zdrowia brakuje środków na rzeczywiste potrzeby pacjentów, każdy przypadek nadużycia powinien być analizowany i wykorzystany do ulepszenia procedur kontrolnych.
Źródło:
- KWP w Katowicach
- policja.pl

