Wystawianie recept wyłącznie na podstawie ankiety internetowej i wymiany wiadomości tekstowych narusza zbiorowe prawa pacjentów – potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. 21 lipca 2026 r. sąd oddalił skargę podmiotu leczniczego na decyzję Rzecznika Praw Pacjenta dotyczącą świadczeń udzielanych na odległość. W ocenie sądu taka forma kontaktu nie spełnia wymogów badania pacjenta.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego WSA uznał, że ankieta internetowa i wymiana wiadomości tekstowych nie spełniają wymogów badania pacjenta.
- Jakie elementy powinno obejmować badanie prowadzone z wykorzystaniem telemedycyny.
- W jakich sytuacjach, według Rzecznika Praw Pacjenta, komunikacja tekstowa z lekarzem może być wykorzystywana.
- Jakie znaczenie orzeczenie ma dla podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych na odległość.
WSA oddalił skargę podmiotu leczniczego
Sprawa dotyczyła organizacji świadczeń zdrowotnych na odległość. Rzecznik Praw Pacjenta zakwestionował praktykę, w której recepty były wystawiane wyłącznie na podstawie ankiety wypełnianej przez pacjenta oraz późniejszej wymiany wiadomości tekstowych.
RPP uznał, że taki sposób udzielania świadczeń narusza zbiorowe prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością i zgodnie z wymaganiami aktualnej wiedzy medycznej. Nakazał podmiotowi leczniczemu zaprzestanie tej praktyki.
Podmiot zaskarżył decyzję, jednak 21 lipca 2026 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę. Informację o rozstrzygnięciu Rzecznik Praw Pacjenta przekazał 7 sierpnia.
Ankieta i wiadomości tekstowe nie spełniają wymogów badania
Kluczowa dla sprawy była odpowiedź na pytanie, co można uznać za badanie pacjenta podczas świadczenia realizowanego zdalnie.
Jak wynika ze stanowiska RPP potwierdzonego przez WSA, badanie prowadzone przy wykorzystaniu systemów teleinformatycznych lub systemów łączności nie może ograniczać się do przejrzenia ankiety medycznej i wymiany wiadomości tekstowych.
Potrzebna jest rzeczywista interakcja lekarza z pacjentem, pozwalająca m.in. zadawać pytania, analizować udzielane odpowiedzi i – na tyle, na ile pozwala telemedycyna – obserwować pacjenta. Lekarz powinien mieć możliwość zebrania informacji potrzebnych do oceny stanu zdrowia i podjęcia bezpiecznej decyzji terapeutycznej.
Sama analiza dokumentacji medycznej również nie jest badaniem. Możliwość odstąpienia od badania została przewidziana przez ustawodawcę w określonych sytuacjach, m.in. przy wystawianiu recepty niezbędnej do kontynuacji leczenia.
WSA odwołał się do znaczenia pojęcia „badanie”
Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty nie definiuje pojęcia „badanie”. W tej sytuacji, zgodnie z zasadami wykładni prawa, Rzecznik Praw Pacjenta odwołał się do powszechnego znaczenia tego słowa, a WSA zaakceptował takie podejście.
W rozumieniu przyjętym w sprawie badanie nie jest biernym zapoznaniem się z informacjami przesłanymi przez pacjenta. Wymaga aktywnej współpracy obu stron i obejmuje m.in. wywiad, ocenę stanu zdrowia oraz obserwację możliwą do przeprowadzenia podczas świadczenia telemedycznego.
Ma to znaczenie również dla sposobu zbierania wywiadu. Lekarz może na bieżąco reagować na odpowiedzi pacjenta, pogłębiać określone kwestie i dostosowywać kolejne pytania do uzyskanych informacji. Formularz internetowy z wcześniej ustalonym zestawem pytań nie daje takich samych możliwości.
Telemedycyna może ograniczać badanie fizykalne, ale nie wyklucza oceny pacjenta
RPP zwraca uwagę, że zdalne udzielanie świadczenia nie zawsze pozwala przeprowadzić klasyczne badanie fizykalne. Nie oznacza to jednak, że kontakt z pacjentem musi ograniczać się do tekstu.
Podczas zdalnego badania lekarz może – zależnie od wykorzystywanej formy komunikacji – obserwować zachowanie pacjenta, sposób mówienia czy oddech. Może też zadawać dodatkowe pytania wynikające z przebiegu rozmowy. Przy komunikacji ograniczonej do ankiety i wiadomości tekstowych możliwości takiej oceny są znacznie mniejsze.
– Badanie pacjenta musi umożliwiać lekarzowi rzetelną ocenę jego stanu zdrowia i podjęcie bezpiecznej decyzji. Ankieta internetowa i wymiana wiadomości tekstowych nie mogą zastąpić badania, od którego często zależy zdrowie, a nawet życie pacjenta. To ważne orzeczenie dla bezpieczeństwa pacjentów i jakości świadczeń zdrowotnych – wskazał Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.
Czat z lekarzem nie został całkowicie wykluczony
Orzeczenie nie oznacza, że komunikacja tekstowa pomiędzy lekarzem i pacjentem jest niedopuszczalna. Rzecznik Praw Pacjenta wskazuje, że czaty i komunikatory mogą być wykorzystywane np. przy udzielaniu prostych porad.
Granica pojawia się wtedy, gdy na podstawie takiej komunikacji lekarz ma orzekać o stanie zdrowia pacjenta, a forma świadczenia nie pozwala na przeprowadzenie wymaganego badania.
Rozstrzygnięcie WSA jest kolejnym potwierdzeniem stanowiska RPP dotyczącego tzw. receptomatów. Dla podmiotów udzielających świadczeń na odległość oznacza to konieczność takiego organizowania procesu telemedycznego, aby zastosowana forma kontaktu pozwalała lekarzowi przeprowadzić rzeczywistą ocenę pacjenta zgodnie z wymaganiami wynikającymi z przepisów i zasad wykonywania zawodu.
Główne wnioski
- 21 lipca 2026 r. WSA w Warszawie oddalił skargę podmiotu leczniczego na decyzję Rzecznika Praw Pacjenta dotyczącą organizacji świadczeń zdrowotnych na odległość.
- WSA potwierdził, że ankieta internetowa i wymiana wiadomości tekstowych nie zastępują badania pacjenta wymagającego rzeczywistej interakcji z lekarzem.
- Zdalne badanie powinno umożliwiać lekarzowi m.in. zadawanie pytań, ocenę odpowiedzi i obserwację pacjenta w zakresie dostępnym w telemedycynie.
- RPP nie wyklucza komunikacji przez czaty i komunikatory – może ona służyć np. do udzielania prostych porad, ale nie zastępuje wymaganego badania przy ocenie stanu zdrowia pacjenta.
Źródło:
- https://www.gov.pl/web/rpp/wsa-po-raz-kolejny-potwierdzil-stanowisko-rzecznika-praw-pacjenta-w-sprawie-tzw-receptomatow-ankieta-internetowa-nawet-polaczona-z-wymiana-informacji-droga-tekstowa-nie-jest-badaniem

