W Ministerstwie Zdrowia odbyła się konferencja prasowa poświęcona nowemu świadczeniu „Opieka nad kobietą w ciąży lub kobietą rodzącą realizowana przez położną”. Wiceministrowie zdrowia Katarzyna Kęcka i Tomasz Maciejewski przedstawili założenia zmian, które mają poprawić bezpieczeństwo porodów i uporządkować system w sytuacji, gdy w 2025 r. zamknięto ok. 26-27 porodówek, a w pierwszych tygodniach 2026 r. kolejne dwie. Dyskusja była szeroka, bo w przestrzeni publicznej narasta niepokój o ryzyko porodów na SOR-ach oraz rosnące odległości do czynnych oddziałów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zmiany wprowadza świadczenie opieki nad ciężarną i rodzącą realizowane przez położną.
- Dlaczego powstają „Pokoje narodzin” i w jakich sytuacjach będą wykorzystywane.
- Jak konsultanci krajowi oceniają reorganizację sieci porodówek.
- Jakie kryteria decydują o zamknięciu oddziałów położniczych i odległościach do porodu.
Zmieniająca się demografia i rola położnych
Wiceminister Tomasz Maciejewski podkreślił, że resort chce przeciąć narrację, jakoby nowe przepisy miały narażać pacjentki. Zwrócił uwagę, że spadek liczby urodzeń jest długotrwałym zjawiskiem obserwowanym nie tylko w Polsce. W efekcie zapotrzebowanie na oddziały przesuwa się z położniczych na ginekologiczne.
Maciejewski wyjaśnił, że w miejsce najmniejszych oddziałów mają powstać „Pokoje narodzin” – przestrzenie przygotowane na sytuacje nagłe, gdy kobieta nie jest w stanie dotrzeć do szpitala z pełną infrastrukturą położniczą. Jak zaznaczył, nie będzie to miejsce porodów planowych, lecz zabezpieczenie na wypadek kilku takich przypadków rocznie.
Wiceminister Katarzyna Kęcka zwróciła uwagę na kompetencje zawodowe położnych. Mówiła o tym, że absolwentki studiów licencjackich są przygotowywane do samodzielnego prowadzenia porodu fizjologicznego, a każda studentka przed ukończeniem I stopnia edukacji musi odebrać minimum 40 porodów. Jej zdaniem to fundament, który pozwala w pełni wykorzystać zasoby kadrowe w systemie.
Konsultanci krajowi: o kompetencjach położnych i odpowiedzialności systemu
Konsultant krajowa w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego, prof. Grażyna Iwanowicz-Palus, przypomniała, że położne są szkolone nie tylko do prowadzenia porodów fizjologicznych, ale także do oceny sytuacji klinicznych, rozpoznawania powikłań i właściwego przekazywania pacjentki pod opiekę lekarza-ginekologa, gdy wymaga tego stan zdrowia.
Prof. Ewa Kamila Wender-Ożegowska, konsultant krajowa w dziedzinie położnictwa i ginekologii, zwróciła uwagę, że to nie resort zdrowia decyduje o zamknięciu określonego oddziału. Decyzje podejmują szpitale – najczęściej z powodów ekonomicznych oraz ze względu na bardzo małą liczbę porodów. Podkreśliła również, że system musi edukować pacjentki na temat reorganizacji, ponieważ dotychczasowy I poziom referencyjny był też oparty na opiece położnych z lekarzem jedynie w roli wsparcia.
Konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii, prof. Mirosław Zbigniew Wielgoś, ocenił, że reorganizacja jest koniecznością. Zwrócił uwagę, że istnieją miejsca, gdzie porody odbywają się rzadziej niż raz dziennie, a to uniemożliwia utrzymanie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Jego zdaniem uporządkowanie sieci świadczeń było od lat odkładane i obecnie stanowi działanie planowe, a nie reakcję na pojedyncze zdarzenia.
Perspektywa szpitala powiatowego: pacjentki jadą po jakość
W konferencji uczestniczył również Paweł Witkowski, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach. Podkreślił, że nawet małe szpitale powiatowe mogą pełnić znaczącą rolę, jeśli utrzymują wysoką jakość. Jak podał, placówka w Kartuzach odbiera ok. 2000 porodów rocznie, a 40% pacjentek pokonuje 40–50 km, wybierając ją ze względu na renomę. W jego ocenie kluczowym ogniwem opieki są położne, a lekarze włączają się, gdy sytuacja kliniczna tego wymaga.
Kryteria zamykania porodówek i odległości do porodu
Podczas konferencji zapewniono, że likwidowane mogą być jedynie te oddziały, których zamknięcie nie doprowadzi do nadmiernego wydłużenia drogi pacjentki do kolejnego szpitala – wszystko ma być zgodne z wytycznymi WHO. W proces zaangażowani są konsultanci wojewódzcy, którzy oceniają lokalne uwarunkowania oraz możliwości zapewnienia ciągłości opieki.
Sekcja pytań dziennikarzy: od konstytucyjności przepisów po bezpieczeństwo porodów
Podczas sesji pytań pojawiła się kwestia uwag Rządowego Centrum Legislacji dotyczących zgodności projektowanych przepisów z Konstytucją. Maciejewski odpowiedział, że proces legislacyjny trwa, a zgłoszone uwagi są przedmiotem prac – rozporządzenie będzie zgodne z Konstytucją.
Padło także pytanie o liczbę zamkniętych oddziałów. Wiceminister przekazał, że w 2025 r. ubyło ich około 26-27 (rano ministra zdrowia w rozmowie z RMF FM mówiła o 23 oddziałach), natomiast nie wiadomo ile oddziałów zamknie się w 2026 r. Wskazał, że z kontraktu położniczego mogą powstawać „Pokoje narodzin”, które w sytuacjach nagłych zapewnią opiekę położnej przez całą dobę.
Dziennikarze pytali również o ostatnie przypadki zgonów kobiet w województwie mazowieckim i o to, jak ministerstwo zamierza zagwarantować bezpieczeństwo. Maciejewski zapewnił, że porody nie będą kierowane na SOR, a minimalny poziom bezpieczeństwa wymaga wykonywania co najmniej 1000 porodów rocznie na oddziale – jak wskazała Kęcka obecnie są oddziały, w których przyjmuje się 30 porodów rocznie, co stanowi zagrożenie dla rodzących. Wskazał też na aspekt finansowy – utrzymywanie sali porodowej i pełnego personelu dla kilkudziesięciu porodów w skali roku jest niemożliwe organizacyjnie.
Prof. Wielgoś przypomniał, że nawet jeśli poród rozpocznie się w „Pokoju narodzin”, kobieta nadal trafia do szpitala posiadającego oddział ginekologiczny, gdzie obecni są lekarze znający procedury postępowania.
W odpowiedzi na pytania o brak konsultacji społecznych gdy zamykane są porodówki wskazano, że decyzję o zamknięciu oddziału podejmuje organ prowadzący szpital. To na tym poziomie – a nie na poziomie resortu – powinny toczyć się rozmowy o reorganizacji.
Na pytania o termin wejścia w życie przepisów Maciejewski przekazał, że zakończenie procesu legislacyjnego planowane jest na koniec tygodnia. Nie podał jednak szacowanej liczby „Pokojów narodzin”.
Główne wnioski
- „Pokoje narodzin” mają zabezpieczać sytuacje nagłe tam, gdzie porody odbywają się incydentalnie, a nie zastąpić planowych porodów.
- Położne są przygotowane do samodzielnego prowadzenia porodów fizjologicznych, co potwierdzili konsultanci krajowi.
- Oddziały są zamykane przez szpitale z powodów ekonomicznych i demograficznych, a reorganizacja ma zapewnić bezpieczeństwo w miejscach o odpowiedniej liczbie porodów.
Źródło:
- MZ



