W Sejmie odbył się dzisiaj briefing Akcji Uczniowskiej, w którym młodzi aktywiści zaapelowali o pilne przyjęcie ustawy antyalkoholowej. Spotkanie zbiegło się z publikacją nowych danych Brainlab, pokazujących skalę problemów zdrowotnych i społecznych związanych z alkoholem. Organizatorzy podkreślili, że obecne regulacje nie chronią młodych dorosłych ani systemu ochrony zdrowia przed konsekwencjami rosnącego spożycia alkoholu. Posłowie mają wrócić do prac nad projektem w przyszłym tygodniu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie dane z sondażu Brainlab stały się podstawą apelu o ustawę antyalkoholową.
- Jakie postulaty dotyczące reklamy, sprzedaży i akcyzy przedstawiła Akcja Uczniowska.
- Jak lekarze oceniają wpływ alkoholu na system ochrony zdrowia i bezpieczeństwo pacjentów.
- Dlaczego młodzi dorośli są kluczową grupą w dyskusji o zmianach legislacyjnych.
Apel młodych: ustawa ponad podziałami
Na briefingu Akcji Uczniowskiej przedstawiono postulaty dotyczące zaostrzenia przepisów o reklamie i sprzedaży alkoholu. Paweł Mrozek, założyciel inicjatywy, mówił wprost o oczekiwaniach młodego pokolenia wobec procedowanej ustawy.
– W imieniu młodego pokolenia, jako „Akcja Uczniowska”, apelujemy do wszystkich stron politycznych o przyjęcie ustawy antyalkoholowej ponad podziałami. W tej sprawie trzeba wykazać się przyzwoitością i zagłosować za dobrem oraz życiem obywateli. Nie są to łatwe decyzje, ale konieczne. Apeluję do polityków: wykażcie się odpowiedzialnością, bo Polska aktualnie tonie w alkoholu – oświadczył.
Wśród postulatów znalazły się: zakaz reklamy wszystkich rodzajów alkoholu, w tym piw bezalkoholowych; zakaz sprzedaży wariantów „zero” osobom nieletnim; ograniczenie promocji cenowych oraz podwyższenie akcyzy na piwo do poziomu innych alkoholi. Aktywiści postulowali także wydzielenie w sklepach stref przeznaczonych wyłącznie dla alkoholu i produktów „zero”.
– Chcemy zakazu używania tej samej marki dla produktów alkoholowych i ich bezalkoholowych odpowiedników. Dotyczy to także piwa alkoholowego i piwa zero – podkreślił Mrozek.
Dlaczego młodzi angażują się w temat alkoholu?
Paweł Mrozek zaznaczał, że głos młodego pokolenia nie wynika wyłącznie z obserwacji rówieśników, ale z realnego zagrożenia dla kolejnych generacji.
– Otóż zajmujemy się nim, bo czujemy odpowiedzialność i troskę o naszych rówieśników, którzy uzależniają się od alkoholu szybciej niż wszystkie inne grupy, ponieważ młode pokolenie jest szczególnie narażone na wpływ reklam i manipulację. Dlaczego? Z powodu braku edukacji i to ostatni postulat: obowiązkowa edukacja zdrowotna oraz powołanie Rzecznika ds. Profilaktyki Uzależnień – mówił.
Wyniki badań Brainlab: piwo jako „bramka wejścia”
Zaprezentowane wyniki ogólnopolskiego sondażu Brainlab pokazały systemowy charakter problemu. Większość dorosłych deklarowała spożywanie alkoholu – aż 8 na 10 osób, a 25% (ok. 8,7 mln osób) sięgało po niego co tydzień. 54% badanych wskazywało piwo jako najczęściej wybierany alkohol.
Wśród osób w wieku 18–24 lata częściej obserwowano abstynencję, ale gdy pojawiało się picie – dominowało piwo, stając się najłatwiejszym wejściem w regularne spożywanie. Mrozek zwrócił uwagę na wpływ promocji takich jak „2+1” oraz niskiej akcyzy, które obniżały psychologiczną i finansową barierę zakupu.
Dodatkowe kontrowersje dotyczyły piwa bezalkoholowego. Brainlab odnotował, że 37% młodych traktowało je jako alternatywę dla zwykłych napojów, a niemal połowa respondentów przyznawała, że reklamy „0%” mogą zachęcać do sięgania po warianty procentowe tej samej marki.
Głos klinicystów: skutki zdrowotne są realne
Podczas briefingu głos zabrał również lekarz Władysław Krajewski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, wskazując na kontrast między przekazem reklamowym a codzienną praktyką medyczną.
– Jako lekarze pracujący na co dzień z pacjentami urazowymi oraz przyjmujący chorych na SOR widzimy zupełnie inną perspektywę niż tę kreowaną w reklamach alkoholi niskoprocentowych. Od razu chcę zaznaczyć, że nie wygląda to jak chwile pełne przyjemności i relaksu – często są to pacjenci tzw. „trudni”: bez kontaktu słowno-logicznego, a nierzadko także z przejawami agresji, realnie zagrażającymi zarówno personelowi SOR, jak i innym pacjentom – mówił.
Przekazał, że wśród pacjentów po nadużyciu piwa często obserwuje się pełnoobjawowe zespoły odstawienne, w tym delirium, zagrażające życiu. Krajewski zwrócił także uwagę na obciążenia ekonomiczne wynikające z nadużywania alkoholu.
– Patrząc szerzej, trudno nie zauważyć, że jako społeczeństwo dopłacamy do skutków nadużywania alkoholu dziesięciokrotnie więcej, niż z niego „zyskujemy” – zaznaczył.
Reklamy wzmacniają fałszywy obraz
W dyskusji pojawił się również głos osoby dorastającej w rodzinie z problemem alkoholowym. Klaudia Biedrzycka podkreśliła skalę szkód wynikających z normalizowania alkoholu w przekazach komercyjnych.
– Z mojej perspektywy sprzeciw wobec powszechnego reklamowania alkoholu nie jest kwestią teorii czy statystyk, lecz osobistego doświadczenia. Jako DDA widzę w tych przekazach nie niewinną rozrywkę, ale mechanizm, który upiększa coś, co w realnym życiu potrafi niszczyć relacje, poczucie bezpieczeństwa i dzieciństwo. Reklamy alkoholu budują fałszywy obraz kontroli, radości i „normalności”, podczas gdy dla wielu osób alkohol oznacza chaos, wstyd i lęk. Dlatego trudno mi zaakceptować przekaz, który ignoruje tę ciemną stronę i wrażliwość tych, którzy dorastali w cieniu czyjegoś uzależnienia – powiedziała.
Analiza Brainlab: „0%” nie jest neutralne
Komentując wyniki sondażu, Michał Gmurek z Brainlab wskazał, że badani nie postrzegają piwa bezalkoholowego jako jednoznacznie „oddzielonego” od świata alkoholu.
– Choć sześciu na dziesięciu dorosłych Polaków deklaruje, że potrafi odróżnić reklamy piwa 0% od wariantów alkoholowych, to jednocześnie ponad połowa badanych postrzega je przede wszystkim jako promocję marek piwa, 45% jako ukrytą formę promocji wariantów alkoholowych, z potencjałem do równoczesnego zachęcania do sięgania po alkoholową wersję tej samej marki – wyjaśnił.
Co dalej z projektem ustawy?
Akcja Uczniowska przekonywała, że procedowane w Sejmie propozycje – dotyczące podwyższenia akcyzy, ograniczenia promocji i zakazu reklamy alkoholu oraz produktów „0%” – powinny zostać przyjęte ponad podziałami. Podkreślano, że chodzi o decyzje mające znaczenie nie tylko dla obecnej populacji młodych dorosłych, lecz także dla zdrowia publicznego w perspektywie kolejnych dekad.
Informacja: Sondaż został zrealizowany przez agencję badawczą Brainlab w dniach 12-18 grudnia 2025 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie losowo-kwotowej Polaków w wieku 18+ (N=1203). Kwoty dobrano zgodnie ze strukturą populacji ze względu na płeć, wiek, województwo oraz wielkość miejscowości zamieszkania. Próba ważona według danych GUS.
Główne wnioski
- 54% badanych wybiera piwo, a 25% pije alkohol co tydzień, co wzmacnia presję na zmianę przepisów.
- 37% młodych traktuje piwa 0% jak zwykłe napoje, a reklamy według badanych zachęcają do sięgania po wersje procentowe.
- Pacjenci po nadużyciu piwa często trafiają na SOR z objawami zespołów odstawiennych, w tym z delirium.
- Akcja Uczniowska domaga się zakazu reklamy alkoholu, podwyższenia akcyzy na piwo i obowiązkowej edukacji zdrowotnej.
Źródło:
- Mat. prasowy / oprac. TK



