Wczorajsze rozmowy przedstawicieli rządu i Lewicy były kolejnym etapem debaty o przyszłym finansowaniu ochrony zdrowia. W spotkaniu uczestniczyli m.in. ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, minister finansów Andrzej Domański, prezes NFZ Filip Nowak oraz parlamentarzyści Lewicy. Politycy omawiali propozycję likwidacji składki zdrowotnej i wprowadzenia jednolitego podatku zdrowotnego. Choć obie strony deklarują potrzebę zwiększenia nakładów na system, różnią się w ocenie realności i skutków proponowanego rozwiązania.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przebiegły najnowsze rozmowy rządu i Lewicy o finansowaniu systemu zdrowia.
- Na czym polega propozycja 12% podatku zdrowotnego zamiast składki.
- Jakie wątpliwości zgłasza Ministerstwo Finansów.
- Jakie argumenty przedstawiają parlamentarzyści Lewicy dotyczące potrzeby zmian i kontroli wydatków.
Wczorajsze spotkanie – szeroka dyskusja o modelu finansowania
Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że rozmowy miały charakter międzyresortowy i dotyczyły kierunków zmian mających poprawić stabilność finansowania świadczeń w Polsce. W spotkaniu uczestniczyli: Jolanta Sobierańska-Grenda, Tomasz Maciejewski, minister finansów Andrzej Domański, prezes NFZ Filip Nowak oraz wiceprezes NFZ Jakub Szulc. Obecni byli również parlamentarzyści Lewicy, w tym senator Wojciech Konieczny oraz posłanka Anna Maria Żukowska.
Resort zdrowia podkreślił, że choć uczestnicy mają różne spojrzenia na proponowane narzędzia, cel pozostaje wspólny – zwiększenie dostępności świadczeń i wzmocnienie bezpieczeństwa pacjentów. Według relacji Lewicy dyskusja podczas klubowego posiedzenia miała szeroki zakres, a część z udziałem ministra finansów dotyczyła szczegółowych założeń podatku zdrowotnego. Z relacji Koniecznego, wynika, że Domański nie popiera projektu oraz ma wątpliwości zarówno o realność wdrożenia reformy, jak i jej polityczne otoczenie związane ze środowiskiem prezydenta Karola Nawrockiego. Senator przekazał również, że pytania ministra finansów wymagały szczegółowych danych, które Lewica ma dosłać w formie pisemnej.
Po spotkaniu Sobierańska-Grenda zaznaczyła, że dla resortu kluczowe jest zwiększenie środków w systemie, ale ostateczna ocena rozwiązań podatkowych należy do Ministerstwa Finansów.
Żukowska: „System jest w stanie przeżreć wszystkie pieniądze”
Po zakończeniu wczorajszego spotkania klubowego Lewicy posłanka Anna Maria Żukowska podkreśliła w mediach społecznościowych, że oprócz zwiększenia nakładów konieczne są działania naprawcze ograniczające marnotrawstwo środków.
– Zgodziliśmy się, że ochrona zdrowia powinna być lepiej finansowana i w systemie brakuje pieniędzy. Ale zgodziliśmy się też, że system jest pełen lub i jest w stanie przeżreć wszystkie pieniądze. Pompowanie w niego pieniędzy bez jego uszczelnienia spowoduje tylko, że lekarze zamiast zarobić ćwierć miliona złotych miesięcznie zarobią pół miliona. Także potrzebne są równoległe działania naprawcze – napisała na X Żukowska.
Wczoraj rozmawialiśmy na klubie @__Lewica z ministrami @MF_GOV_PL @Domanski_Andrz i @MZ_GOV_PL Sobietańską-Grendą o modelu finansowania ochrony zdrowia i naszym pomyślę podatku zdrowotnego. Zgodziliśmy się, że ochrona zdrowia powinna być lepiej finansowana i w systemie brakuje… https://t.co/unSP46QFnQ
— Anna-Maria Żukowska 💁🏻♀️ (@AM_Zukowska) February 25, 2026
O co chodzi w propozycji Lewicy – 12% podatek zdrowotny zamiast składki
Propozycja Lewicy obejmuje likwidację składki zdrowotnej i zastąpienie jej jednolitym podatkiem zdrowotnym. Danina miałaby wynosić 12% i obejmować wszystkie podmioty płacące PIT oraz CIT, z pełnym uwzględnieniem kwoty wolnej. Według autorów dla większości podatników obciążenie nie wzrosłoby, natomiast ok. 10% osób o najwyższych dochodach zapłaciłoby wyższy podatek.
Lewica powołuje się na analizy Polskiej Sieci Ekonomicznej, według których ten model pozwoliłby osiągnąć 9% PKB na ochronę zdrowia w 2030 r. – poziom znacznie wyższy niż obecne ok. 6% PKB, utrzymujące się od lat i znacznie odbiegające od unijnej średniej wynoszącej blisko 10%. Pakiet proponowanych zmian obejmuje również podatek tłuszczowy i jednolitą akcyzę alkoholową, co według wyliczeń projektodawców mogłoby w perspektywie dekady dać systemowi nawet 2 bln zł dodatkowych środków.
Lewica przedstawia swoją propozycję różnym środowiskom. Przykładowo 19 grudnia ubiegłego roku senator Konieczny zaprezentował jej założenia podczas posiedzenia Naczelnej Rady Lekarskiej, wskazując, że obecny model finansowania nie daje szans na dojście do poziomu oczekiwanego przez środowisko medyczne i pacjentów.
Główne wnioski
- Rozmowy rządu i Lewicy koncentrują się na ocenie możliwości zastąpienia składki zdrowotnej 12% podatkiem zdrowotnym.
- Ministerstwo Finansów nie popiera projektu i zgłasza wątpliwości dotyczące realności wdrożenia.
- Lewica argumentuje, że nowy model mógłby doprowadzić do osiągnięcia 9% PKB na zdrowie do 2030 r. przy jednoczesnym uszczelnieniu wydatków.
Źródło:
- MZ


