Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda wyraziła zastrzeżenia wobec przepisów określanych jako Lex Cieszyński (Lex K.), które mają umożliwić prezesowi Narodowego Funduszu Zdrowia czasowe wykluczanie medyków z udzielania świadczeń finansowanych ze środków publicznych. W piątek 6 listopada 2026 r. na antenie TOK FM wskazała na wątpliwości dotyczące konstytucyjności proponowanych rozwiązań i potrzebę konsultacji ze środowiskiem medycznym. Zaznaczyła również, że strona rządowa nie była autorem poprawki i proponowała, aby nad podobnymi zmianami pracować w późniejszym terminie.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zastrzeżenia wobec Lex Cieszyński (Lex K.) zgłosiła ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
- Jakie zmiany w zasadach nakładania sankcji przez prezesa NFZ poparła senacka Komisja Zdrowia.
- Dlaczego przepisy dotyczące recept refundowanych pozostawiono w regulacji.
- Jak Ministerstwo Zdrowia szacuje możliwy odpływ lekarzy do sektora prywatnego.
Ministra zdrowia wolałaby przepracować poprawki
Podczas rozmowy w programie „Poranek TOK FM” Jolanta Sobierańska-Grenda została zapytana o przepisy umożliwiające prezesowi NFZ nakładanie zakazu udzielania świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Ministra zdrowia zdystansowała się od sposobu procedowania tych rozwiązań.
– Ja wolałabym mieć czas na przepracowanie tych poprawek. Tym bardziej, że wypowiadam się w tej chwili też jako prawnik. Budzi sporo emocji konstytucyjność tych poprawek – powiedziała.
Zwróciła uwagę, że regulacje zostały rozszerzone na inne zawody medyczne, dlatego wymagają rozmów nie tylko z samorządem lekarskim. Przypomniała, że 4 listopada spotkała się z przedstawicielami samorządów zawodowych, z którymi omawiała również rozszerzenie kompetencji pielęgniarek i farmaceutów, m.in. w zakresie szczepień i wystawiania recept.
– Lubię prawo, które jest przemyślane i skonsultowane – zaznaczyła.
Pytana wprost, czy Senat powinien zrezygnować z przyznania prezesowi NFZ nowych uprawnień, nie udzieliła jednoznacznej odpowiedzi. Powtórzyła jednak, że tak daleko idące zmiany wymagają dodatkowego czasu.
Spór o uprawnienia prezesa NFZ i kontrolę sądową
W rozmowie poruszono również stanowisko wiceministra zdrowia Tomasza Maciejewskiego oraz prezesa NFZ Filipa Nowaka, którzy popierali proponowane rozwiązania. Sobierańska-Grenda zwróciła uwagę na poprawkę senatora Tomasza Grodzkiego dotyczącą sądowej kontroli decyzji prezesa Funduszu. Jej zdaniem możliwość zaskarżenia decyzji stanowi istotną gwarancję dla medyków.
– Dla mnie to nie jest sprawa formalna. To jest zagwarantowanie jednak prawa do odwołania. W związku z tym to nie byłaby tylko jednoosobowa decyzja prezesa NFZ – argumentowała.
Prowadzący rozmowę wskazał jednak, że kontrola sądowoadministracyjna nie jest tożsama z pełnym merytorycznym rozpoznaniem sprawy przez sąd powszechny. Ministra ponownie opowiedziała się za dokładniejszym przeanalizowaniem przepisów, aby wyeliminować wątpliwości prawne.
Lex Cieszyński. Senacka komisja poparła zakaz do 5 lat
Przypomnijmy, że 5 listopada senacka Komisja Zdrowia poparła poprawkę Tomasza Grodzkiego ograniczającą maksymalny okres zakazu udzielania świadczeń finansowanych przez NFZ z dożywotniego do 5 lat. Sankcja miałaby obowiązywać od miesiąca do 5 lat i dotyczyć świadomych, powtarzających się naruszeń przepisów.
Za poprawką zagłosowało 2 senatorów, 1 był przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu. Komisja odrzuciła jednocześnie wniosek o całkowite wykreślenie przepisów Lex Cieszyński.
Propozycja Grodzkiego przewiduje także wstrzymanie wykonania decyzji prezesa NFZ w przypadku jej zaskarżenia do sądu administracyjnego, do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Przed nałożeniem sankcji lekarz miałby możliwość przedstawienia wyjaśnień i dowodów podczas kontroli zespołu audytowego NFZ.
Z katalogu naruszeń usunięto nieprawidłowości dotyczące zwolnień lekarskich. Pozostawiono natomiast przepisy odnoszące się do recept refundowanych. Wiceminister Tomasz Maciejewski zapewniał podczas prac komisji, że sankcje mają dotyczyć działań umyślnych i powtarzalnych, a nie przypadkowych błędów.
Ministerstwo szacuje możliwy odpływ lekarzy do sektora prywatnego na mniej niż 1%
Podczas wywiadu pojawiło się również pytanie o ryzyko rezygnacji lekarzy z pracy w publicznym systemie ochrony zdrowia w związku z nowymi sankcjami.
– Z naszych szacunków wynika, że będzie to niespełna 1%, jeżeli już taka fluktuacja miałaby nastąpić – odpowiedziała Sobierańska-Grenda.
Ministra przypomniała, że sektor publiczny odpowiada za około 90% hospitalizacji w Polsce i oferuje lekarzom dostęp do wysokospecjalistycznych procedur oraz nowoczesnego wyposażenia.
Senat rozpatruje nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej
Przepisy Lex Cieszyński są częścią procedowanej nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Projektowane regulacje przewidują również limit wynagrodzenia lekarzy na poziomie 240 zł za godzinę oraz maksymalnie 320 godzin pracy miesięcznie.
Jeszcze dziś, 6 listopada, Senat prawdopodobnie zagłosuje nad nowelizacją ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Główne wnioski
- Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zgłosiła wątpliwości dotyczące konstytucyjności Lex Cieszyński i opowiedziała się za dodatkowymi konsultacjami z przedstawicielami zawodów medycznych.
- Senacka Komisja Zdrowia poparła skrócenie maksymalnego zakazu pracy na NFZ z dożywotniego do 5 lat, a także możliwość wstrzymania wykonania decyzji prezesa NFZ w przypadku jej zaskarżenia.
- Ministerstwo Zdrowia szacuje możliwy odpływ lekarzy do sektora prywatnego na mniej niż 1%, jeśli w związku z nowymi przepisami dojdzie do takiej zmiany zatrudnienia.
- 6 listopada 2026 r. Senat prawdopodobnie zagłosuje nad nowelizacją ustawy, która oprócz sankcji NFZ przewiduje limit wynagrodzenia lekarzy wynoszący 240 zł za godzinę i maksymalnie 320 godzin pracy miesięcznie.
Źródło:
- TOK FM

