W Ministerstwie Edukacji Narodowej (MEN) trwają intensywne prace nad wprowadzeniem edukacji zdrowotnej do szkół. Choć temat wzbudza wiele emocji, finalne decyzje dotyczące formy i obligatoryjności tego przedmiotu wciąż nie zapadły.
Konsultacje społeczne i tysiące uwag
Rzecznik prasowy MEN, Piotr Otrębski, poinformował 13 stycznia, że obecnie trwają prace ekspertów nad podstawą programową edukacji zdrowotnej. Proces ten obejmuje analizę około tysiąca uwag merytorycznych, które wpłynęły w ramach konsultacji społecznych.
Dyskusje na najwyższym szczeblu
Niejasność wokół przyszłości edukacji zdrowotnej pogłębiły słowa wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, który stwierdził, że przedmiot ten będzie nieobowiązkowy. Ministra edukacji skomentowała te słowa na platformie X (dawniej Twitter), pisząc: „Ktoś znów pomylił MON z MEN, jak czytam”.
Jednakże kilka dni wcześniej w Radiu ZET szefowa MEN przyznała, że rozważane są różne scenariusze, w tym ewentualna fakultatywność przedmiotu, ale podkreśliła brak ostatecznych decyzji.
Głos w dyskusji o edukacji zdrowotnej zabrał ostatnio kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski, który uważa, że przedmiot powinien być dobrowolny.
Źródło:
- PAP

