Polski system ochrony zdrowia znalazł się dzisiaj w jednym z najtrudniejszych momentów od lat. Planowane przez rząd przywrócenie limitów na badania obrazowe i wizyty u specjalistów może przynieść dramatyczne konsekwencje dla milionów pacjentów. W kraju, w którym co czwarty obywatel zachoruje na raka, a czas to kluczowy czynnik decydujący o skuteczności terapii, ograniczanie dostępu do diagnostyki jest działaniem skrajnie ryzykownym. Dane pokazują, że system już teraz jest bliski zapaści – a proponowane zmiany grożą powrotem do najgorszych czasów kolejek sprzed 2018 roku.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego przywrócenie limitów na badania obrazowe i wizyty u specjalistów grozi powrotem kolejek sięgających nawet 200 dni, jak przed 2018 rokiem.
- Jak obecnie wygląda realny czas oczekiwania na rezonans i tomografię oraz dlaczego placówki już teraz sygnalizują brak dostępnych terminów.
- Jakie konsekwencje finansowe i systemowe stoją za kryzysem w NFZ i dlaczego pacjenci stają się jego ofiarami.
- Jakie działania rekomenduje Onkofundacja Alivia, aby zapobiec paraliżowi diagnostyki i wzrostowi umieralności.
Limity powracają – a z nimi widmo wielomiesięcznych kolejek
Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało przywrócenie limitów na badania obrazowe finansowane przez NFZ, w tym rezonans magnetyczny i tomografię komputerową. To jedna z kluczowych pozycji na liście planowanych oszczędności.
Taki krok może całkowicie zablokować ścieżkę diagnostyczną pacjentów. Szczególnie narażeni będąchorzy wymagający pilnej diagnostyki, w tym osoby z podejrzeniem nowotworu, chorób neurologicznych czy schorzeń wymagających natychmiastowego leczenia specjalistycznego. Onkofundacja Alivia nie ma wątpliwości: skutki będą tragiczne. Jak podkreślaAleksandra Ciompała, Koordynatorka ds. programów pomocowych.
Pacjenci nie mogą być zakładnikami decyzji administracyjnych i problemów finansowych NFZ. Każdy dzień opóźnienia diagnostyki to realne zagrożenie dla życia – zwłaszcza dla pacjentów onkologicznych. Jeśli limity wrócą, cofniemy się o lata, a wielu chorych straci szansę na skuteczne leczenie.
Dane z Alivia Onkoskaner – ostrzeżenie, którego nie można ignorować
Od 2014 roku Onkofundacja Alivia monitoruje czas oczekiwania na badania obrazowe w niemal 800 placówkach. Dane zbierane metodą tajemniczego pacjenta odzwierciedlają rzeczywisty dostęp do świadczeń. Czas oczekiwania dziś to:
- 89 dni – rezonans magnetyczny (tryb normalny)
- 65 dni – rezonans magnetyczny (CITO)
- 46 dni – tomografia komputerowa (tryb normalny)
- 33 dni – tomografia komputerowa (CITO)
To długo, ale sytuacja może stać się dramatyczna.
Jak było przed zniesieniem limitów?
W marcu 2018 roku:
- 201 dni – średni czas oczekiwania na rezonans magnetyczny
- 73 dni – średni czas oczekiwania na tomografię komputerową
Powrót limitów oznacza powrót kolejek liczących miesiące – a dla wielu pacjentów miesiące, których nie mają.
Placówki już dziś sygnalizują przeciążenie
Jeszcze przed planowanym wprowadzeniem limitów dostęp do diagnostyki obrazowej w wielu regionach kraju jest praktycznie zablokowany. Przykłady:
- Centrum Medyczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego – brak terminów na rezonans do końca czerwca 2026 r.
- Szpital Bródnowski w Warszawie – brak możliwości zapisów
- Bonus-Diagnosta w Bydgoszczy – brak terminów do kwietnia, w trybie CITO oczekiwanie 106 dni
To oznacza, że system – mimo braku formalnych limitów – nie funkcjonuje prawidłowo. Wprowadzenie limitowania świadczeń wyłącznie pogłębi kryzys.
Rak nie poczeka – statystyki są bezlitosne
Nowotwory pozostają jednym z największych wyzwań zdrowotnych w Polsce. Dane pokazują skalę problemu:
- co czwarty Polak zachoruje na nowotwór,
- co piąty umrze z jego powodu,
- w latach 1999–2022 na raka zmarło 2,2 mln osób,
- w 2023 roku diagnozę nowotworową postawiono 192 tys. osób,
- z chorobą nowotworową żyje już 1,2 mln Polaków.
Polska ma wciąż jedne z najwyższych wskaźników umieralności na raka w UE. Każdy tydzień opóźnienia może decydować o rokowaniu, a każdy miesiąc może być różnicą między leczeniem radykalnym a paliatywnym. Dlatego z punktu widzenia pacjentów przywracanie limitów jest – jak ocenia Alivia – krokiem wstecz o całe lata.
Kryzys finansowy w NFZ – system na krawędzi
Według szacunków w budżecie NFZ w 2026 roku może zabraknąć nawet 23 mld zł. Planowane cięcia przekraczają 10 mld zł, a cięcia te dotkną praktycznie każdej dziedziny medycyny:
- kardiologii,
- POZ,
- okulistyki,
- chirurgii kręgosłupa,
- diagnostyki obrazowej,
- programów lekowych.
Główne przyczyny:
- rosnące koszty funkcjonowania placówek,
- ustawowe podwyżki wynagrodzeń dla personelu medycznego,
- brak długofalowej strategii finansowania ochrony zdrowia.
W efekcie – jak wskazują eksperci – mamy system chronicznie niewydolny, w którym pacjent coraz częściej staje się ofiarą decyzji administracyjnych.
Alivia apeluje: NIE dla ograniczania badań obrazowych
Badania obrazowe oraz konsultacje specjalistyczne są fundamentem diagnostyki. To od ich dostępności zależy wczesne wykrycie choroby, skuteczność terapii i szanse na przeżycie. Dlatego Alivia w oficjalnym apelu zwróciła się do Premiera RP o:
- Przywrócenie stabilnego finansowania systemu ochrony zdrowia.
- Rezygnację z pomysłu limitowania kluczowych świadczeń, w tym badań obrazowych i wizyt specjalistycznych.
- Nielimitowane finansowanie programów lekowych.
W ocenieJoanny Frątczak-Kazany z Fundacji Alivia problem nie dotyczy jedynie samego limitowania, lecz wieloletnich zaniedbań systemowych.
Nie możemy dopuścić do tego, aby pacjenci ponosili konsekwencje decyzji politycznych, które doprowadziły do obecnej sytuacji. W ostatnich latach, mimo ostrzeżeń ekspertów, decydenci zapewniali, że sytuacja finansowa NFZ jest pod kontrolą. Nie była i nie podjęto odpowiednich działań we właściwym czasie. Obywatele nie mogą ponosić konsekwencji nieodpowiedzialnej polityki i mają prawo do bezpieczeństwa zdrowotnego. Nie chcemy umierać w kolejkach.
Główne wnioski
- Przywrócenie limitów doprowadzi do dramatycznego wydłużenia kolejek — w 2018 r. pacjenci czekali średnio 201 dni na rezonans, a powrót do podobnych wartości jest realnym zagrożeniem.
- Aktualne dane pokazują, że system już działa na granicy wydolności – na rezonans czeka się dziś 89 dni, a niektóre placówki, jak WUM, nie mają dostępnych terminów aż do połowy 2026 r.
- NFZ stoi przed deficytem nawet 23 mld zł w 2026 r. – planowane cięcia przekraczające 10 mld zł obejmą m.in. diagnostykę, programy lekowe, kardiologię i POZ, pogłębiając kryzys.
- Organizacje pacjenckie apelują o odstąpienie od limitów – badania obrazowe i konsultacje specjalistyczne to fundament diagnostyki, a ich ograniczenie może zwiększyć umieralność z powodu chorób, zwłaszcza nowotworowych.
Źródło:
- https://alivia.org.pl/aktualnosci/nie-chcemy-umierac-w-kolejkach/

