Opóźniona diagnostyka, bariery organizacyjne i dostęp do nowoczesnych terapii – te trzy elementy, jak podkreślali eksperci podczas debaty Federacji Przedsiębiorców Polskich, wciąż blokują poprawę wyników leczenia raka pęcherza moczowego w Polsce. Wskazano, że sytuacja nie zmienia się od 30 lat, mimo rosnącej zachorowalności w grupie mężczyzn w wieku produkcyjnym. FPP zapowiedziała przygotowanie rekomendacji systemowych, które mają pomóc usprawnić ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną pacjentów z nowotworami urologicznymi.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie bariery w diagnostyce raka pęcherza utrudniają szybkie rozpoczęcie leczenia.
- Dlaczego skierowanie do urologa jest uznawane przez ekspertów za kluczową przeszkodę.
- Jakie nowoczesne terapie i technologie mogą wydłużyć życie pacjentów i poprawić jego jakość.
- Jakie rozwiązania systemowe eksperci wskazują jako najpilniejsze do wdrożenia.
Opóźnienia w diagnostyce nadal kluczowym problemem
Podczas debaty „Nowoczesna uroonkologia: interdyscyplinarne perspektywy” eksperci zwrócili uwagę, że rak pęcherza moczowego dotyka ponad 5 tys. mężczyzn rocznie i pozostaje czwartym najczęściej diagnozowanym nowotworem złośliwym u mężczyzn w Polsce. Połowa pacjentów trafia do specjalisty zbyt późno, często dopiero w zaawansowanych stadiach.
Prof. Piotr Chłosta przypomniał, że kluczowy jest czas od pierwszego epizodu krwiomoczu do postawienia rozpoznania.
– Gdyby przyszli wcześniej, to moglibyśmy im pomóc skutecznie, często w sposób minimalnie inwazyjny i to bez następstw dramatycznych. Ale nie przychodzą, bo w dalszym ciągu to wstydliwe, to nic takiego, to przejdzie samo. Boją się diagnozy. Urolog jest dla wielu tym samym, kim kiedyś, w latach 80-tych był dentysta. Idziesz dopiero wtedy, kiedy nie możesz wytrzymać. A w uroonkologii to jest zdecydowanie za późno – mówił prof. Chłosta.
Eksperci ocenili, że wstyd, lęk przed diagnozą oraz bagatelizowanie objawów nadal wpływają na zbyt późne zgłaszanie się pacjentów do urologa.
Skierowanie do urologa jako bariera wejścia
Jednym z najczęściej wskazywanych problemów była konieczność uzyskania skierowania do urologa. Anna Kupiecka, Prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej, wiceprezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej, nazwała go „progiem hamulcowym”, który opóźnia diagnostykę.
– Jest to próg hamulcowy do tego, żeby trzeba było iść jeszcze do kogoś po skierowanie. Jest to z mojej perspektywy również – być może jestem w błędzie – wytrych dla lekarza POZ, żeby nie zlecić dobrej diagnostyki wstępnej i przygotować pacjenta, tylko wypisze skierowanie do urologa i ma pacjenta z głowy. Nie musi się wgłębiać w jego problemy, bo oddaje go i deleguje go do specjalisty, niech specjalista się zajmie. Więc być może wówczas zbyt wielu pacjentów w tej kolejce do urologa czeka, a część z nich mogłaby być w pewien sposób już przeprowadzona przez diagnostykę wcześniej, na poziomie POZ. – tłumaczyła Kupiecka.
Terapie skojarzone jako standard: program lekowy odstaje od wytycznych
Eksperci podkreślili, że międzynarodowe rekomendacje (m.in. NCCN i ESMO) jasno wskazują przewagę terapii skojarzonych w pierwszej linii leczenia raka pęcherza w stadium rozsiewu. Zastosowanie enfortumabu wedotyny z pembrolizumabem znacząco wydłuża medianę przeżycia.
– To jest ogromna różnica, bo to jest różnica między: żyć rok z kawałkiem, a żyć prawie trzy lata z rakiem pęcherza moczowego w stadium rozsiewu bez pogorszenia jakości życia. Stąd wydaje mi się, że jeśli ogólnodostępna jest w chwili obecnej wiedza poprzez Chat GPT, Gemini i inne modele, to jeżeli onkolog kliniczny mówi swojemu pacjentowi, że może go leczyć w sposób suboptymalny, to traci zaufanie tego pacjenta i bardzo ciężko mu jest odzyskać to zaufanie – zaznaczył dr Łukasz Kuncman z Zakładu Teleradioterapii, kierownik Pracowni Radioterapii Stereotaktycznej, Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi.
Zwrócono uwagę, że obecny polski program lekowy nie w pełni odzwierciedla te standardy, co ogranicza dostęp do optymalnej terapii systemowej.
Technologia i AI zmieniają uroonkologię
W debacie podkreślono również rolę nowych technologii – od giętkiej cystoskopii po zabiegi wspomagane robotem chirurgicznym. Jak wskazano, ich zastosowanie przekłada się na lepsze wyniki czynnościowe, m.in. zachowanie potencji czy naturalnego oddawania moczu.
Eksperci zwrócili uwagę na rosnące znaczenie sztucznej inteligencji w planowaniu radioterapii. Dzięki rozwojowi obliczeń adaptacyjna radioterapia stała się możliwa do codziennego stosowania, pozwalając na precyzyjne dopasowanie planu leczenia do zmieniających się warunków anatomicznych.
Multidyscyplinarność jako fundament współczesnej uroonkologii
Duży nacisk położono na funkcjonowanie zespołów wielodyscyplinarnych.
– Mam wrażenie, że jesteśmy na takim etapie, że brzydkie kaczątko zmienia w tej chwili upierzenie. Mamy szansę zrobić coś wielkiego, że ten łabędź nam wreszcie pofrunie. I jesteśmy w stanie w tej chwili robić to, robimy to razem, robimy to dzięki doskonałej woli całego środowiska – przyznał dr Łukasz Kuncman.
Eksperci zgodnie ocenili, że współpraca specjalistów – urologów, onkologów, radioterapeutów, patomorfologów i radiologów – jest warunkiem skutecznego leczenia.
Co rekomendują eksperci? Najważniejsze postulaty
Na podstawie stanowisk lekarzy i organizacji pacjenckich FPP zapowiedziała przygotowanie dokumentu z rekomendacjami systemowymi. Wskazane przez ekspertów priorytety to:
1. Zniesienie skierowania do urologa.
2. Szybszy dostęp do nowoczesnych terapii systemowych – zgodnych z wytycznymi międzynarodowymi i możliwych do wdrażania już w pierwszej linii.
3. Wzmocnienie roli unitów wysokospecjalistycznych – leczenie zaawansowanego raka pęcherza w ośrodkach z doświadczeniem.
4. Poprawa koordynacji i diagnostyki – w tym dostęp do rezonansu (często powyżej 30–40 dni), checklist diagnostycznych i wysokiej jakości konsyliów MDT.
Główne wnioski
- Opóźniona diagnostyka pozostaje główną przyczyną braku poprawy wyników leczenia raka pęcherza, a czas od pierwszego krwiomoczu do diagnozy przekracza zalecane sześć miesięcy.
- Skierowanie do urologa działa jak „próg hamulcowy”, opóźniając dostęp pacjenta do diagnostyki i specjalisty, co podkreślili eksperci i przedstawiciele organizacji pacjenckich.
- Terapie skojarzone w pierwszej linii, takie jak enfortumab wedotyny z pembrolizumabem, mogą niemal podwoić medianę przeżycia, lecz obecny program lekowy nie w pełni odzwierciedla międzynarodowe wytyczne.
- Najważniejsze rekomendacje obejmują zniesienie skierowania do urologa, szybszy dostęp do nowoczesnych terapii, wzmocnienie unitów wysokospecjalistycznych i lepszą koordynację diagnostyki, w tym dostęp do rezonansu i wysokiej jakości konsyliów MDT.
Źródło:
- Mat. prasowy / oprac. AF

