Nowe badania wskazują, że nawet 28% przypadków choroby lewej tętnicy wieńcowej (LMCA) może być niezauważonych podczas rutynowych badań diagnostycznych. Wyniki opublikowane w „Circulation: Cardiovascular Interventions” wskazują na niedoskonałości aktualnych zaleceń klinicznych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego nawet 28% przypadków LMCA może pozostać niewykrytych.
- Jakie ograniczenia mają obecnie stosowane testy diagnostyczne serca.
- Kiedy warto rozszerzyć diagnostykę o dodatkowe badania obrazowe.
Krytyczny punkt układu krążenia
Główna lewa tętnica wieńcowa to najważniejsze naczynie doprowadzające krew do mięśnia sercowego. Zwężenie tego naczynia może prowadzić do jednego z najgroźniejszych typów zawału serca, charakteryzującego się niską przeżywalnością. Wczesne wykrycie zwężenia pozwala wdrożyć leczenie ratujące życie, np. za pomocą stentu lub operacji pomostowania aortalno-wieńcowego (CABG).
Błąd w interpretacji wyników?
Obecnie LMCA diagnozuje się za pomocą cienkiego cewnika wprowadzanego przez nadgarstek i prowadzonego do naczyń wieńcowych. Kluczowym parametrem jest wskaźnik FFR (Fractional Flow Reserve), który powinien wynosić poniżej 0,8 – wówczas uznaje się go za wymagający leczenia.
Jednak badanie przeprowadzone przez naukowców z King’s Hospital wykazało, że podejście to może prowadzić do błędnej interpretacji wyników. W przypadkach, gdy jedna z gałęzi LMCA wykazuje wynik poniżej 0,8, a druga wynik powyżej 0,8, lekarze mogą błędnie uznać, że pacjent nie ma choroby LMCA. Takie podejście może skutkować przeoczeniem nawet 28% przypadków.
Rekomendacje do ponownej analizy
Autorzy badania apelują o ostrożność i pogłębioną diagnostykę w sytuacjach, gdy wyniki FFR są niespójne między gałęziami LMCA. Proponują, by w takich przypadkach nie rezygnować z dalszej oceny, lecz rozważyć badania dodatkowe – np. ultrasonografię, która pozwala dokładnie zobrazować wnętrze tętnicy.
W badaniu analizowano wyniki 80 pacjentów z podejrzeniem LMCA, u których zanotowano sprzeczne wyniki FFR w gałęziach tętnicy. Wśród nich aż 47 osób miało potwierdzone zwężenie LMCA.
Choć wnioski z badania są istotne, autorzy zwracają uwagę na ograniczoną próbę – analizie poddano jedynie 80 pacjentów. Jednakże apelują o ostrożność w interpretacji wyników oraz zalecają, by w razie rozbieżności pomiędzy wynikami testów kontynuować diagnostykę naczyń wieńcowych przy użyciu bardziej zaawansowanych metod.
Główne wnioski
- 28% przypadków LMCA może być pominięte, jeśli lekarz polega wyłącznie na obecnych wytycznych interpretacji FFR.
- Badanie wykazało, że jedna z gałęzi może naturalnie mieć niższe ciśnienie niż druga, co może prowadzić do błędnych wniosków.
- Analiza objęła 80 pacjentów, z których u 47 potwierdzono chorobę LMCA mimo niespójnych wyników testów.
- Naukowcy apelują o rozszerzenie diagnostyki, w tym o wykorzystanie np. ultrasonografii.
Źródło:
- King’s Hospital

