Cukrzyca typu 1 nadal bywa postrzegana jako choroba wieku dziecięcego, mimo że większość nowych rozpoznań dotyczy osób dorosłych. Najnowsze badanie przeprowadzone na zlecenie Sanofi pokazuje, że błędne przekonania dotyczące czynników ryzyka, diagnostyki oraz badań przesiewowych sprawiają, że wiele osób z grup podwyższonego ryzyka nie decyduje się na wczesne wykrywanie choroby. Wyniki wskazują również, że większa edukacja oraz aktywna rola lekarzy mogą znacząco zwiększyć zainteresowanie badaniami.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego osoby z rodzinnym obciążeniem cukrzycą typu 1 często nie dostrzegają własnego ryzyka zachorowania,
- Jakie błędne przekonania na temat cukrzycy typu 1 wykazało najnowsze badanie Sanofi i Beyond Type 1,
- Co powstrzymuje pacjentów przed wykonaniem badań przesiewowych w kierunku autoprzeciwciał,
- Dlaczego edukacja i rekomendacja lekarza mogą zwiększyć liczbę osób poddających się wczesnej diagnostyce.
Błędne przekonania nadal wpływają na decyzje dotyczące badań przesiewowych
Badanie „The Family Factor: A T1D Risk Awareness Survey”, przeprowadzone przez organizację Beyond Type 1 na zlecenie Sanofi, pokazuje, że świadomość ryzyka cukrzycy typu 1 wśród osób z grup podwyższonego ryzyka pozostaje niewystarczająca. Wyniki wskazują, że nawet osoby mające chorego rodzica, rodzeństwo lub dziecko często nie zdają sobie sprawy ze zwiększonego prawdopodobieństwa zachorowania.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że aż 26% respondentów posiadających krewnego pierwszego stopnia z cukrzycą typu 1 nie uważa siebie ani swojego dziecka za osoby zagrożone chorobą, mimo że ryzyko zachorowania jest u nich nawet piętnastokrotnie wyższe niż w populacji ogólnej.
Cukrzyca typu 1 to nie tylko choroba dzieci
Jednym z najczęściej powtarzających się mitów jest przekonanie, że cukrzyca typu 1 diagnozowana jest głównie u dzieci. Tymczasem około 60% nowych rozpoznań dotyczy osób dorosłych. Mimo to 63% ankietowanych nadal uważa, że choroba występuje przede wszystkim u najmłodszych.
Badanie wykazało również inne nieprawidłowe przekonania dotyczące przyczyn choroby. Ponad jedna trzecia respondentów uznała brak aktywności fizycznej za czynnik ryzyka cukrzycy typu 1, choć jest to choroba autoimmunologiczna, której rozwój nie wynika ze stylu życia.
Nieporozumienia dotyczą także badań przesiewowych
Autorzy badania zwracają uwagę, że wiele osób nie posiada podstawowej wiedzy dotyczącej badań przesiewowych w kierunku autoprzeciwciał. Respondenci błędnie uważali między innymi, że:
- badanie można wykonać dopiero po pojawieniu się objawów (26%),
- badania są dostępne wyłącznie u lekarzy specjalistów (31%),
- badania przesiewowe nie są potrzebne u osób dorosłych.
Takie przekonania mogą opóźniać rozpoznanie choroby i ograniczać możliwości wcześniejszego monitorowania osób zagrożonych rozwojem cukrzycy typu 1.
Brak wiedzy zwiększa ryzyko późnego rozpoznania
Obecnie ponad 2 miliony osób w Stanach Zjednoczonych żyje z cukrzycą typu 1. U wielu pacjentów diagnoza następuje dopiero po wystąpieniu ciężkich objawów, które mogą prowadzić do cukrzycowej kwasicy ketonowej (DKA) – potencjalnie zagrażającego życiu powikłania. Tymczasem 28% respondentów przyznało, że nigdy nie słyszało o DKA lub nie wie, czym jest to powikłanie. Kristian Hurley, wiceprezes wykonawczy ds. wpływu społecznego i globalnego rzecznictwa w Beyond Type 1, podkreśla znaczenie edukacji:
Diagnoza cukrzycy typu 1 może odbić się szerokim echem w całej rodzinie, stawiając nowe pytania dotyczące ryzyka, badań przesiewowych i dalszych działań – powiedział Kristian Hurley, wiceprezes wykonawczy ds. wpływu społecznego i globalnego rzecznictwa w Beyond Type 1. Te odkrycia wskazują na potrzebę bardziej przejrzystej edukacji, wiarygodnego doradztwa i łatwiejszych ścieżek do badań przesiewowych, aby rodziny mogły lepiej zrozumieć dostępne opcje i podejmować świadome decyzje.
Dlaczego osoby z grup ryzyka nie wykonują badań?
Choć aż 82% ankietowanych obawia się możliwości zachorowania własnego lub swojego dziecka, niemal połowa nadal nie planuje wykonania badań przesiewowych w ciągu najbliższego półrocza. Badanie wskazało dwie główne grupy barier.
Bariery emocjonalne
Najczęściej wymieniano:
- obawę przed pozytywnym wynikiem badania (21%),
- niechęć do poznania przyszłego ryzyka zdrowotnego (około 10%),
- poczucie winy rodziców w przypadku rozwoju choroby u dziecka (19%).
Bariery organizacyjne
Respondenci wskazywali również na trudności praktyczne:
- brak wiedzy, gdzie wykonać badanie (18%),
- niepewność, jakie kroki podjąć po dodatnim wyniku (17%),
- przekonanie, że skoro obecnie nie występują objawy, badania można odłożyć na później (23%).
Lekarze odgrywają kluczową rolę w zwiększaniu zgłaszalności
Autorzy badania podkreślają, że ogromne znaczenie ma rozmowa prowadzona przez lekarza. Chociaż 62% respondentów deklarowało, że lekarz rozmawiał z nimi o ryzyku cukrzycy typu 1, jedynie 28% osób, które przeszły badania przesiewowe, usłyszało o nich właśnie z inicjatywy lekarza.
Jednocześnie aż 85% ankietowanych zadeklarowało, że świadomość podwyższonego ryzyka zwiększyłaby ich gotowość do wykonania badań. Najsilniejszym motywatorem pozostaje rekomendacja lekarza (56%), a następnie możliwość lepszego poznania procesu badań przesiewowych (49%) oraz zdobycia większej wiedzy o samej chorobie (42%). Do wyników odniosła się również dr Shara Bialo, starszy dyrektor medyczny w Sanofi i endokrynolog dziecięcy:
Badanie Family Factor daje nam ważny wgląd w umysły rodzin z grupy ryzyka – podkreślając, że chociaż edukacja napędza intencje, wsparcie ze strony pracowników służby zdrowia i osób z cukrzycą typu 1 pozostaje fundamentalnym czynnikiem motywującym do działania – mówi dr Shara Bialo, starszy dyrektor medyczny w Sanofi i endokrynolog dziecięcy. Wyniki tego badania mogą pomóc pracownikom służby zdrowia lepiej zrozumieć bariery, z jakimi borykają się członkowie rodzin pierwszego stopnia, abyśmy mogli zniwelować różnicę między świadomością a realizacją działań.
Sanofi rozwija działania związane z wczesnym wykrywaniem cukrzycy typu 1
Publikacja wyników badania wpisuje się w szerszą strategię Sanofi dotyczącą wczesnego wykrywania cukrzycy typu 1. Firma rozwija działania edukacyjne oraz dysponuje lekiem Tzield, który po uzyskaniu rozszerzonego pozwolenia amerykańskiej FDA może być stosowany do opóźniania rozwoju choroby u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów. W pierwszym kwartale sprzedaż preparatu osiągnęła wartość 14 mln euro.
Metodologia badania
Badanie zostało przeprowadzone przez Ipsos metodą internetowej ankiety w okresie od 1 kwietnia do 1 maja 2026 roku. Objęło 1000 dorosłych Amerykanów oraz opiekunów dzieci należących do grup zwiększonego ryzyka rozwoju cukrzycy typu 1. Dodatkowo wykonano 511 wywiadów pogłębionych w sześciu stanach USA. Łącznie analizą objęto 1511 respondentów. Do badania kwalifikowano osoby posiadające krewnego pierwszego stopnia chorującego na cukrzycę typu 1, które wcześniej nie wykonywały badań na obecność autoprzeciwciał.
Główne wnioski
- 26% osób z krewnym pierwszego stopnia chorującym na cukrzycę typu 1 nie uważa, że znajduje się w grupie zwiększonego ryzyka, mimo że prawdopodobieństwo zachorowania jest u nich nawet 15 razy większe.
- 63% respondentów błędnie sądzi, że cukrzyca typu 1 dotyczy głównie dzieci, choć około 60% nowych rozpoznań dotyczy dorosłych.
- 46% ankietowanych nie planuje lub nie podjęło decyzji o wykonaniu badań przesiewowych w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.
- Rekomendacja lekarza oraz edukacja należą do najważniejszych czynników zwiększających gotowość do wykonania badań przesiewowych.
Źródło:
- https://beyondtype1.org/new-survey-highlights-awareness-gaps-among-type-1-diabetes-families-that-can-create-barriers-to-action/

