Dezinformacja medyczna przestała być marginalnym zjawiskiem obecnym jedynie na obrzeżach internetu. Dziś coraz częściej przenika do głównego nurtu debaty publicznej, wpływając na decyzje dotyczące szczepień, diagnostyki, leczenia i profilaktyki. Co istotne, nie przybiera już wyłącznie formy sensacyjnych teorii spiskowych. Coraz częściej podszywa się pod troskę o zdrowie, oferując proste odpowiedzi na złożone problemy oraz pozornie niewinne porady dotyczące diety, suplementacji czy „naturalnego oczyszczania organizmu”. Takie wnioski płyną z raportu „Dezinformacja medyczna”, przygotowanego przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu we współpracy z Mediaboard. Analiza pokazuje nie tylko skalę zjawiska, ale także mechanizmy, dzięki którym fałszywe treści zyskują wiarygodność i trafiają do milionów odbiorców.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego dezinformacja medyczna stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego i bezpieczeństwa państwa, wpływając na decyzje dotyczące szczepień, diagnostyki i leczenia,
- Jakie fałszywe narracje dominują dziś w przestrzeni publicznej i dlaczego obok treści antyszczepionkowych coraz większą rolę odgrywają pseudoporady dotyczące diety, suplementacji i stylu życia,
- W jaki sposób media społecznościowe, influencerzy oraz narzędzia oparte na sztucznej inteligencji zwiększają zasięg i wiarygodność nieprawdziwych informacji,
- Dlaczego eksperci podkreślają, że skuteczna walka z dezinformacją wymaga współpracy lekarzy, naukowców, dziennikarzy, edukatorów i instytucji publicznych.
Dezinformacja medyczna weszła do głównego nurtu
Autorzy raportu przeanalizowali przekazy dotyczące zdrowia, profilaktyki, leczenia, szczepień, medycyny alternatywnej oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w ochronie zdrowia publikowane od 1 stycznia 2025 roku do 14 maja 2026 roku. W tym czasie odnotowano:
- ponad 32 tysiące publikacji w mediach tradycyjnych,
- 347 377 wpisów w mediach społecznościowych,
- ponad 2,6 miliarda kontaktów z przekazem w mediach tradycyjnych,
- ponad 850 milionów kontaktów w mediach społecznościowych,
- szacunkową wartość reklamową AVE przekraczającą 3,45 mld zł.
Co ważne, analiza obejmowała zarówno treści dezinformacyjne, jak i materiały eksperckie, działania fact-checkingowe oraz publikacje obalające fałszywe narracje. Wniosek pozostaje jednak niepokojący: temat dezinformacji medycznej stał się integralną częścią debaty publicznej.

Fałszywe informacje mogą kosztować zdrowie i życie
W przeciwieństwie do wielu innych form manipulacji, dezinformacja medyczna bezpośrednio wpływa na decyzje podejmowane przez pacjentów. Dotyczy odpowiedzi na pytania:
- czy zaszczepić dziecko,
- czy wykonać badania profilaktyczne,
- czy rozpocząć leczenie,
- czy zaufać lekarzowi,
- czy wybrać terapię rekomendowaną przez specjalistę, czy przez influencera.
Jako lekarz, ale też jako naukowiec, nie mam wątpliwości, że wiedza to dziś za mało. Kluczowe staje się to, czy umiemy ją przekazać – podkreśla prof. Piotr Ponikowski, rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Dezinformacja medyczna faktycznie zagraża życiu, a tym samym uderza w bezpieczeństwo państwa. Trzeba zacząć o tym mówić głośno i wyraźnie.
Antyszczepionkowcy nadal dominują, ale pojawił się nowy trend
Raport pokazuje, że narracje antyszczepionkowe pozostają najczęściej występującą kategorią fałszywych przekazów. Odpowiadają one za 54 proc. analizowanych treści. Jednak coraz większe znaczenie zyskuje inny rodzaj dezinformacji. Drugą co do wielkości kategorię stanowią teorie żywieniowe i lifestyle’owe, odpowiadające za 23 proc. przekazu. Kolejne 16 proc. dotyczą narracji środowiskowych związanych m.in. z chemtrails, technologią 5G, sieciami Wi-Fi czy fluoryzacją.
Oznacza to, że dezinformacja przestaje wyglądać jak klasyczna teoria spiskowa. Coraz częściej przybiera formę poradnika.
„Lekarze tego nie powiedzą”. Jak działa współczesna dezinformacja?
Fałszywe przekazy coraz częściej odwołują się do emocji, potrzeby odzyskania kontroli oraz nieufności wobec instytucji. Hasła typu:
- „wzmocnij odporność”,
- „sprawdź pasożyty”,
- „usuń przyczynę choroby”,
- „oczyść organizm”,
- „lekarze tego nie powiedzą”,
nie brzmią jak atak na naukę. Brzmią jak troska. To właśnie sprawia, że bywają tak skuteczne.
Dezinformacja medyczna przestała być zbiorem pojedynczych fake newsów. Dziś tworzy cały ekosystem narracji. Łączy ruchy antyszczepionkowe, teorie „ukrytych prawd”, gabinety pseudoterapii oraz influencerów zdrowotnych bez kwalifikacji medycznych – podkreśla dr Dorota Sikora z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Jej siłą nie są wyłącznie fałszywe informacje, ale umiejętność gry na naszych emocjach.
Szczepienia przeciw HPV na celowniku dezinformacji
Szczególne miejsce w raporcie poświęcono szczepieniom przeciw HPV. Choć należą one do najlepiej przebadanych szczepień dostępnych na świecie i stanowią istotny element profilaktyki nowotworów, stały się przedmiotem silnych narracji dezinformacyjnych. W mediach społecznościowych pojawiały się m.in. przekazy dotyczące:
- „seksualizacji dzieci”,
- ingerencji państwa w prawa rodziców,
- „eksperymentów medycznych”.
Szczepienia przeciw HPV są jednymi z najlepiej przebadanych szczepień, a mimo to stały się celem dezinformacji realnie zwiększającej liczbę nowotworów i zgonów – zauważa dr Kamila Ludwikowska, prodziekan ds. rozwoju i innowacji UMW oraz zastępca kierownika Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UMW.
YouTube, influencerzy i siła osobistej historii
Raport wskazuje, że dominującym kanałem rozpowszechniania treści związanych z dezinformacją medyczną jest YouTube. Platforma odpowiadała za 54,2 proc. analizowanych wpisów. Format wideo sprzyja budowaniu relacji i poczucia autentyczności. Twórcy pokazują twarz, opowiadają historie, dzielą się doświadczeniami i proponują konkretne rozwiązania. W efekcie odbiorcy często postrzegają ich jako bardziej wiarygodnych niż anonimowe instytucje.
Deepfake’i i sztuczna inteligencja nowym zagrożeniem
Autorzy raportu zwracają uwagę na rosnącą rolę sztucznej inteligencji w tworzeniu dezinformacji. Coraz częściej pojawiają się:
- wygenerowani przez AI lekarze,
- deepfake’i wykorzystujące wizerunki ekspertów,
- reklamy cudownych suplementów,
- spreparowane nagrania wideo.
Fałszywy lekarz w białym kitlu, mówiący spokojnym głosem i posługujący się specjalistycznym językiem, może być trudniejszy do rozpoznania niż anonimowy wpis na forum internetowym.
Pseudonauka wykorzystuje autorytet nauki
Raport opisuje również mechanizm pozornej wiarygodności. Dezinformacja często korzysta z:
- tytułów naukowych,
- wykresów,
- przypisów,
- specjalistycznej terminologii,
- symboliki medycznej.
Szczególnie niebezpiecznym zjawiskiem są tzw. „zombie papers” – wycofane lub zdyskredytowane publikacje naukowe, które nadal funkcjonują w przestrzeni internetowej jako rzekome dowody potwierdzające fałszywe tezy.
Centrum Odkryć Medycznych ma być „szczepionką na dezinformację”
Odpowiedzią na rosnący problem ma być tworzone przy Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu Centrum Odkryć Medycznych. Jego celem będzie wzmacnianie odporności społeczeństwa na manipulację i wspieranie edukacji zdrowotnej.
Centrum ma stać się „szczepionką na dezinformację – podkreśla Wioletta Samborska, dyrektorka COM.
Działania mają koncentrować się na budowaniu kompetencji umożliwiających rozpoznawanie fałszywych treści, zanim wpłyną one na decyzje dotyczące zdrowia.
Główne wnioski
- Raport Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Mediaboard wykazał, że od 1 stycznia 2025 roku do 14 maja 2026 roku opublikowano ponad 32 tysiące materiałów w mediach tradycyjnych oraz 347 377 wpisów w mediach społecznościowych dotyczących dezinformacji i debat wokół zdrowia.
- Narracje antyszczepionkowe odpowiadały za 54 proc. analizowanych treści, jednak drugą najczęstszą kategorią były teorie żywieniowe i lifestyle’owe (23 proc.), a trzecią przekazy dotyczące m.in. chemtrails, 5G, Wi-Fi i fluoryzacji (16 proc.).
- YouTube był głównym kanałem rozpowszechniania treści związanych z dezinformacją medyczną, odpowiadając za 54,2 proc. analizowanych wpisów, co pokazuje rosnącą rolę influencerów i formatów wideo w kształtowaniu postaw zdrowotnych.
- Eksperci ostrzegają, że dezinformacja medyczna wykorzystuje emocje, autorytet i nowe technologie, w tym deepfake’i oraz treści generowane przez AI, dlatego konieczne są działania edukacyjne wzmacniające odporność społeczeństwa na manipulację.
Źródło:
- https://www.umw.edu.pl/pl/aktualnosci/dezinformacja-zywi-sie-lekiem

