Dezinformacja medyczna przestała być zjawiskiem marginalnym i coraz częściej wpływa na decyzje pacjentów oraz funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia. Najnowszy raport NASK Państwowego Instytutu Badawczego, zaprezentowany 27 kwietnia 2026 r., pokazuje skalę problemu i mechanizmy, które stoją za wiarą w fałszywe treści. Wnioski są istotne nie tylko dla pacjentów, ale także dla lekarzy, farmaceutów i instytucji publicznych. Równolegle trwają prace nad rozwiązaniami prawnymi, które mają ograniczyć zjawisko.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie grupy wiekowe w Polsce są najbardziej podatne na dezinformację według raportu NASK.
- Jakie czynniki wpływają na wiarę w fałszywe treści.
- Jaką skalę ma dezinformacja medyczna i ile takich treści zidentyfikowano w 2025 roku.
- Jakie działania legislacyjne i systemowe mają ograniczyć zjawisko dezinformacji.
Raport NASK: kto jest podatny na dezinformację?
Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej grupie ponad 3,6 tys. dorosłych Polaków. Raport „Paradoks spiskowy. O lęku przed innymi, potrzebie silnego państwa i podatności na narracje dezinformacyjne” pokazuje, że klasyczne kryteria demograficzne nie pozwalają przewidzieć podatności na fałszywe treści.
– Ani wiek, ani płeć, ani poziom wykształcenia, ani nawet czytanie „wszystkiego” nie są wystarczającą ochroną przed dezinformacją. Najważniejsze jest to, jak podchodzimy do informacji i czy umiemy je weryfikować – powiedziała Agnieszka Ładna z NASK, jedna z autorek raportu.
Wyniki wskazują, że różnice między kobietami i mężczyznami są minimalne, podobnie jak między mieszkańcami dużych miast i mniejszych miejscowości. Wykształcenie również nie daje wyraźnej przewagi. Co więcej, osoby starsze wykazują większą odporność na narracje spiskowe niż młodsze grupy, szczególnie w przedziale 18–39 lat.
Światopogląd i algorytmy ważniejsze niż demografia
Najsilniejszym czynnikiem powiązanym z podatnością na dezinformację okazał się światopogląd. W raporcie zwrócono uwagę na rolę lęku i niechęci wobec obcych oraz na zjawisko określone jako „paradoks spiskowy” – najwyższą podatność wśród osób łączących konserwatywne poglądy kulturowe z oczekiwaniem silnej roli państwa w gospodarce.
Znaczenie ma również sposób korzystania z mediów. Najwyższy poziom podatności odnotowano wśród użytkowników platform opartych na krótkich materiałach wideo, takich jak TikTok czy Snapchat, gdzie treści są dobierane przez algorytmy. Niższy poziom obserwuje się wśród użytkowników platform tekstowych i relacyjnych, jak Facebook, X czy LinkedIn.
Istotnym wnioskiem jest także rola tzw. „czytania wszystkiego”. Osoby korzystające z bardzo szerokiego spektrum źródeł – od rzetelnych po skrajne – częściej ulegają dezinformacji. Nadmiar informacji sprzyja dezorientacji, a nie lepszemu rozumieniu zjawisk.
Dezinformacja medyczna: skala i realne skutki
Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK w 2025 r. zidentyfikował ponad 46 tys. treści o charakterze dezinformacyjnym. Znaczną część stanowiły materiały dotyczące zdrowia.
Problem ma wymiar praktyczny – wpływa na decyzje terapeutyczne pacjentów, zaufanie do lekarzy i stosowanie się do zaleceń. Rzecznik Praw Pacjenta od kilku lat wskazuje, że fałszywe informacje mogą prowadzić do rezygnacji z leczenia o udowodnionej skuteczności na rzecz niesprawdzonych metod.
W wielu przypadkach za takimi treściami stoją osoby, które wykorzystują brak wiedzy lub lęk pacjentów do sprzedaży własnych produktów lub usług.
„Lex szarlatan” – odpowiedź legislacyjna
Jednym z kluczowych elementów odpowiedzi państwa jest procedowana nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określana jako „lex szarlatan”.
– Chcemy chronić pacjentów przed oszustami, którzy chcą zarabiać na pacjentach żerując na ich zdrowiu i życiu – powiedział Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.
Nowe przepisy mają wzmocnić możliwości reagowania na działalność osób rozpowszechniających nieprawdziwe informacje medyczne oraz oferujących niezweryfikowane „terapie”.
Edukacja i kompetencje informacyjne
Raport NASK wskazuje jednoznacznie, że kluczową rolę odgrywają kompetencje związane z oceną wiarygodności informacji. Umiejętność weryfikacji źródeł, rozpoznawania manipulacji i rozumienia mechanizmów działania mediów jest ważniejsza niż poziom formalnego wykształcenia.
Jednocześnie badanie pokazuje, że Polacy wysoko oceniają swoje kompetencje w tym zakresie – co trzeci respondent deklaruje, że dobrze radzi sobie z rozpoznawaniem fałszywych treści. W praktyce jednak wyniki sugerują, że ta ocena może być zawyżona.
Z perspektywy systemu ochrony zdrowia oznacza to konieczność większego zaangażowania w edukację zdrowotną oraz komunikację opartą na wiarygodnych danych.
Pełny raport dostępny jest pod linkiem: https://www.nask.pl/magazyn/paradoks-spiskowy-o-leku-przed-innymi-potrzebie-silnego-panstwa-i-podatnosci-na-narracje-dezinformacyjn
Główne wnioski
- Osoby w wieku 18–39 lat wykazują większą podatność na dezinformację niż seniorzy, co potwierdzają dane z raportu NASK oparte na próbie ponad 3,6 tys. osób.
- Wiek, płeć i wykształcenie nie stanowią skutecznej ochrony przed dezinformacją – kluczowe znaczenie mają kompetencje weryfikacji informacji.
- W 2025 roku zidentyfikowano ponad 46 tys. treści dezinformacyjnych, z czego znaczną część stanowiła dezinformacja medyczna.
- Projekt „lex szarlatan” ma ograniczyć działalność osób rozpowszechniających fałszywe informacje zdrowotne i oferujących niezweryfikowane terapie.
Źrodło:
- https://www.gov.pl/web/rpp/dezinformacja–czy-ma-plec-wiek-i-wyksztalcenie

