Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, uważa, że jest za wcześnie na wprowadzenie zasady, która zmuszałaby lekarzy do wyboru między pracą w publicznej i prywatnej ochronie zdrowia. W Porannej rozmowie w RMF FM odniósł się również do planowanych limitów wynagrodzeń, sytuacji szpitala w Miastku, organizacji całodobowych oddziałów oraz kontroli placówek przez NFZ. Jego zdaniem liczba lekarzy w Polsce jest wystarczająca do realizacji świadczeń finansowanych przez Fundusz, pod warunkiem lepszej organizacji systemu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak prezes NFZ ocenia liczbę lekarzy w Polsce i organizację świadczeń.
- Jakie stanowisko zajmuje wobec wyboru lekarzy między publiczną a prywatną ochroną zdrowia.
- Dlaczego Filip Nowak wskazuje na potrzebę zmian w organizacji części całodobowych oddziałów.
- Jakie działania kontrolne NFZ prowadzi w Szpitalu Południowym w Warszawie.
Za wcześnie na wybór między publiczną a prywatną ochroną zdrowia
Jednym z tematów rozmowy były planowane zmiany dotyczące wynagrodzeń medyków i ryzyko odpływu lekarzy z publicznego systemu po ewentualnym wprowadzeniu limitów zarobków.
– Jest za wcześnie, by wprowadzić regulację konieczności wyboru pracy w publicznej ochronie zdrowia lub w prywatnej – powiedział Filip Nowak w RMF FM.
Prezes NFZ zwrócił uwagę, że sektor prywatny może oferować możliwość dłuższej pracy i osiągania wyższych zarobków, ale nie zapewnia takich samych warunków pod względem liczby pacjentów czy stabilności finansowej.
Lekarzy w Polsce jest wystarczająco dużo
Prezes NFZ ocenił również, że lekarzy jest „sporo” i to pozwala na zabezpieczenie świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Warunkiem jest jednak zmiana sposobu organizacji części placówek i oddziałów.
Jako przykład wskazał oddziały chirurgiczne utrzymujące całodobowe dyżury mimo niewielkiej liczby pilnych operacji. Według Nowaka, jeżeli zabieg w trybie ostrym wykonywany jest na takim oddziale np. raz w tygodniu, zasadne może być przejście na działalność planową i pozostawienie w weekendy dyżuru pod telefonem.
Jednocześnie zaznaczył: „Jestem wrogiem likwidacji szpitali”. Jak wyjaśnił, opowiada się za dostosowaniem zakresu świadczeń poszczególnych placówek do potrzeb mieszkańców.
Pytany, gdzie pacjent powinien szukać pomocy w razie nagłego pogorszenia zdrowia, Filip Nowak wskazał na szpitale z mocnym zapleczem zabiegowym i wielodyscyplinarną opieką. Jak argumentował, liczba wykonywanych zabiegów przekłada się na doświadczenie personelu medycznego – nie tylko lekarzy.
Szpital w Miastku przykładem problemów z organizacją świadczeń
W rozmowie pojawiła się również sytuacja Szpitala Miejskiego w Miastku, który przestał świadczyć usługi medyczne. Zdaniem prezesa NFZ problemy placówki pokazują konsekwencje braku wcześniejszej konsolidacji i restrukturyzacji.
Nowak przypomniał, że w przeszłości rozważano połączenie szpitala w Miastku ze szpitalem w Bytowie, oddalonym o około 15 minut drogi.
Nie oznaczałoby to całkowitego zamknięcia mniejszych szpitali dla pacjentów wymagających pomocy. Według prezesa NFZ mogłyby działać w nich ambulatoria wykonujące proste zabiegi i udzielające pomocy niewymagającej rozbudowanego zaplecza. Jeżeli natomiast całodobowy oddział jest potrzebny na danym obszarze, powinien zostać utrzymany.
Na zakontraktowane zabiegi nie zabraknie pieniędzy
Filip Nowak odniósł się także do finansowania świadczeń. Zapewnił, że na zabiegi zakontraktowane przez NFZ w 2026 roku nie zabraknie środków.
Komentując ograniczenie płatności za nadwykonania badań, stwierdził natomiast: „Osiągnęliśmy cel, który chcieliśmy osiągnąć”.
NFZ chce zwiększyć liczbę kontrolerów
Prezes Funduszu mówił również o potrzebie wzmocnienia kontroli nad wydatkowaniem publicznych pieniędzy. Jak zaznaczył, kompetencje NFZ bywają oceniane szerzej, niż wynika to z faktycznych możliwości instytucji.
Fundusz chciałby zwiększyć liczbę kontrolerów, aby obejmować kontrolami więcej placówek. Drugim problemem są warunki zatrudnienia specjalistów potrzebnych do prowadzenia takich działań.
Kontrola Szpitala Południowego ma zakończyć się we wrześniu
W RMF FM prezes NFZ odniósł się również do nieprawidłowości ujawnionych w Szpitalu Południowym w Warszawie. Jak zaznaczył, Fundusz kontrolował placówkę jeszcze przed nagłośnieniem obecnej sprawy. W 2024 roku – według jego relacji – kontrolą objęto chirurgię po wykryciu nieprawidłowości w danych sprawozdawczych. Następstwem były kara oraz cofnięcie finansowania świadczeń nieprawidłowo wykazanych do rozliczenia.
Prezes NFZ ocenił, że obecnie SOR pozostaje bezpieczny. Powołał się przy tym na ocenę przedstawioną podczas konferencji w Ministerstwie Zdrowia, zgodnie z którą liczba i jakość świadczeń na tym oddziale są zbliżone do średniej krajowej. Częścią stwierdzonych nieprawidłowości zajmują się organy ścigania.
Trwająca kontrola NFZ w Szpitalu Południowym ma zakończyć się około połowy września 2026 roku. Jak zapowiedział Filip Nowak, Fundusz chce wcześniej dokładnie przeanalizować dokumentację medyczną i dopiero na podstawie ustalonych faktów zdecydować, czy doszło do nieprawidłowości.
Główne wnioski
- Filip Nowak uważa, że lekarzy w Polsce jest wystarczająco dużo do realizacji świadczeń finansowanych przez NFZ, pod warunkiem odpowiedniej organizacji systemu.
- Zdaniem prezesa NFZ jest za wcześnie na wprowadzanie obowiązku wyboru między pracą w publicznej i prywatnej ochronie zdrowia.
- Prezes NFZ opowiada się za dostosowaniem działalności szpitali i oddziałów do potrzeb mieszkańców, a nie za likwidacją placówek.
- Kontrola NFZ w Szpitalu Południowym w Warszawie ma zakończyć się około połowy września 2026 r..
Źródło:
- https://www.rmf24.pl/rozmowy/poranna-rozmowa/news-wybor-miedzy-prywatna-a-publiczna-ochrona-zdrowia-jest-za-wc,nIdn,1013300

