Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie oceniło projekt dużej nowelizacji przepisów dotyczących finansowania świadczeń, zatrudniania personelu medycznego i kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia. W stanowisku z 11 sierpnia 2026 r. samorząd lekarski przedstawił 25 szczegółowych zastrzeżeń – od obowiązku zatrudnienia na co najmniej pół etatu i limitu dwóch etatów, przez maksymalne stawki wynagrodzeń, po dostęp NFZ do dokumentacji pacjentów leczonych prywatnie. Zdaniem Prezydium NRL proponowane rozwiązania mogą ograniczyć liczbę świadczeń finansowanych przez Fundusz, osłabić mniejsze placówki i zwiększyć odpływ lekarzy do sektora prywatnego. Samorząd domaga się ponownej, całościowej weryfikacji projektu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie 25 zastrzeżeń Naczelna Rada Lekarska zgłosiła do projektu Ministerstwa Zdrowia.
- Dlaczego obowiązek zatrudnienia na minimum pół etatu może wpłynąć na poradnie w mniejszych miejscowościach.
- Jak NRL ocenia limity czasu pracy, wynagrodzeń i obowiązek uzyskiwania zgody na dodatkowe zatrudnienie.
- Dlaczego samorząd sprzeciwia się rozszerzeniu uprawnień kontrolnych NFZ i dostępowi do dokumentacji pacjentów prywatnych.
NRL: projekt ogranicza pracę lekarzy zamiast rozwiązywać problem finansowania
Stanowisko nr 17/26/P-X dotyczy projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Dokument został przekazany Naczelnej Radzie Lekarskiej przez wiceministra zdrowia Tomasza Maciejewskiego 24 lipca 2026 r.
Prezydium NRL ocenia projekt negatywnie. Według samorządu ustawodawca skoncentrował się przede wszystkim na ograniczeniach dotyczących zatrudniania i wynagradzania personelu medycznego oraz rozszerzeniu kompetencji kontrolnych NFZ, nie proponując jednocześnie wystarczających zmian dotyczących finansowania świadczeń.
NRL wskazuje przede wszystkim na problem niewłaściwej wyceny świadczeń. W ocenie samorządu to właśnie zbyt niskie lub nieadekwatne wyceny odpowiadają w dużej mierze zarówno za zadłużenie placówek, jak i za powstawanie skrajnych dysproporcji płacowych.
Samorząd popiera większą przejrzystość umów finansowanych ze środków publicznych, ograniczenie nieuzasadnionych różnic wynagrodzeń oraz odpolitycznienie ochrony zdrowia. Uważa jednak, że mechanizmy zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia są zbyt rygorystyczne i mogą przynieść skutek przeciwny do deklarowanego.
1. Minimum pół etatu może uderzyć w poradnie w mniejszych miastach
Jednym z najmocniej krytykowanych rozwiązań jest projektowany art. 132aa ust. 3, zgodnie z którym osoba wykonująca zawód medyczny w szpitalu lub przyszpitalnym AOS posiadającym kontrakt z NFZ miałaby być zatrudniona co najmniej na pół etatu albo jego równoważnik.
Zdaniem NRL taki wymóg może ograniczyć dostępność specjalistów poza dużymi ośrodkami. W wielu poradniach przyszpitalnych w mniejszych miejscowościach kontrakt z NFZ pozwala obecnie na obecność specjalisty jedynie przez kilka godzin tygodniowo lub kilka dni w miesiącu.
Samorząd wskazuje, że specjalista obsługujący dziś kilka powiatów po zmianie przepisów mógłby zostać zmuszony do wyboru jednego lub dwóch większych ośrodków.
– Wbrew założeniom ustawy lekarz specjalista nie stanie się bardziej dostępny, przeciwnie – zniknie z mniejszych miejscowości – ocenia Prezydium NRL.
Według samorządu konsekwencją może być likwidacja części poradni, przeniesienie pacjentów do dużych miast i dodatkowe obciążenie placówek wysokospecjalistycznych. NRL informuje również, że otrzymuje już od podmiotów z mniejszych miejscowości sygnały o ryzyku zamknięcia niektórych poradni po wejściu ustawy w życie.
2. Oświadczenie co sześć miesięcy pod rygorem odpowiedzialności karnej
Projekt przewiduje wyjątek pozwalający na pracę poniżej połowy etatu, jeżeli lekarz jest zatrudniony wyłącznie u jednego świadczeniodawcy spełniającego wskazane warunki.
Lekarz miałby składać odpowiednie oświadczenie i odnawiać je co sześć miesięcy. Za złożenie fałszywego oświadczenia groziłaby odpowiedzialność karna.
Prezydium NRL uważa taki rygor za nieproporcjonalny. Zdaniem samorządu możliwość zatrudnienia lekarza poniżej połowy etatu powinna służyć przede wszystkim zabezpieczeniu potrzeb konkretnej placówki, a nie być traktowana jako szczególny przywilej lekarza.
3. Brak kolejnego oświadczenia może automatycznie zakończyć zatrudnienie
NRL krytykuje również mechanizm, zgodnie z którym niezłożenie po sześciu miesiącach kolejnego oświadczenia prowadziłoby do rozwiązania zatrudnienia z mocy prawa.
Samorząd zwraca uwagę na ryzyko zwykłych przeoczeń. Lekarz mógłby nadal przychodzić do pracy, przyjmować pacjentów i prowadzić dokumentację, mimo że formalnie jego zatrudnienie już by wygasło.
NRL obawia się, że taka sytuacja mogłaby później stać się podstawą do kwestionowania przez NFZ zapłaty za świadczenia udzielone w tym okresie.
4. Niejasne przepisy dotyczące dyżurów i stanów nagłych
Kolejne uwagi dotyczą projektowanego art. 132aa ust. 7. Ma on wyłączać część ograniczeń w przypadku świadczeń udzielanych w stanie nagłym podczas dyżuru medycznego.
Według NRL zapis jest niejasny, ponieważ stan nagły i czas pełnienia dyżuru nie są pojęciami tożsamymi. Samorząd proponuje, aby wyłączenie obejmowało oddzielnie świadczenia udzielane podczas dyżuru medycznego oraz świadczenia udzielane w stanie nagłym.
NRL zwraca też uwagę na brak jasnej relacji między tym przepisem a innym projektowanym mechanizmem dotyczącym odstępstw od limitów zatrudnienia.
5. Zgoda pracodawcy na dodatkową pracę lekarza
Bardzo poważne zastrzeżenia samorządu budzi planowany obowiązek uzyskania zgody na dodatkowe zatrudnienie przez osoby wykonujące zawód medyczny w szpitalu lub AOS działających w ramach kontraktu z NFZ.
NRL powołuje się na art. 65 Konstytucji RP dotyczący wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz miejsca pracy, a także na przepisy Kodeksu pracy obowiązujące od 2023 r., zgodnie z którymi pracodawca co do zasady nie może zakazać pracownikowi równoległego zatrudnienia.
Samorząd podaje przykład lekarza zatrudnionego w szpitalu na pół etatu, który chciałby podjąć pracę na kolejne pół etatu w innej placówce. Zdaniem NRL projekt nie wyjaśnia wystarczająco, dlaczego taka osoba miałaby potrzebować zgody pierwszego pracodawcy.
Prezydium obawia się ponadto, że duże szpitale mogłyby zatrzymywać specjalistów, powołując się na własne potrzeby kadrowe, przez co mniejsze placówki miałyby jeszcze większe problemy z obsadą.
6. Limit dwóch etatów nie rozwiązuje problemu przemęczenia
Projekt przewiduje maksymalny łączny wymiar czasu pracy odpowiadający dwóm etatom.
NRL nie zgadza się z takim rozwiązaniem przede wszystkim dlatego, że obejmuje ono personel realizujący świadczenia w systemie publicznym, podczas gdy osoby pracujące wyłącznie poza finansowaniem NFZ znalazłyby się poza tym ograniczeniem.
Samorząd kwestionuje także traktowanie łącznej miesięcznej liczby godzin jako wystarczającego miernika bezpieczeństwa pacjentów. Ryzyko przemęczenia zależy również od długości pojedynczego dyżuru, liczby dyżurów następujących po sobie, czasu odpoczynku i intensywności pracy.
NRL wskazuje również na niejasności dotyczące obliczania limitu – między innymi w odniesieniu do dyżurów, gotowości pod telefonem, pracy zadaniowej czy osób posiadających orzeczenie o niepełnosprawności.
7. Odpowiedzialność karna za oświadczenia o czasie pracy
Osobny sprzeciw dotyczy odpowiedzialności karnej za oświadczenia dotyczące łącznego wymiaru czasu pracy.
NRL uważa tę sankcję za nadmierną, szczególnie że liczba godzin odpowiadających jednemu etatowi zmienia się zależnie od miesiąca i układu dni roboczych oraz świąt.
Samorząd podaje przykład 168 godzin – w jednym miesiącu taka liczba może mieścić się w pełnym wymiarze czasu pracy, a w innym już go przekraczać.
8. Prezes NFZ będzie mógł zgodzić się na przekroczenie limitów
Projekt zakłada możliwość czasowego odstąpienia między innymi od limitu dwóch etatów, minimalnego wymiaru zatrudnienia oraz wymogu uzyskania zgody na dodatkową pracę.
Decyzję mógłby podejmować Prezes NFZ w przypadku niedostępności pracowników medycznych albo potrzeby zabezpieczenia dyżuru.
NRL argumentuje, że samo istnienie takiego wyjątku podważa przedstawianie limitu dwóch etatów jako granicy wynikającej z bezpieczeństwa pacjenta. Zdaniem samorządu mechanizm ma raczej charakter administracyjnego zarządzania personelem.
Zwrócono też uwagę, że o odstępstwo występowałaby placówka, a nie sam lekarz.
9. Umowy miałyby zawierać między innymi stawkę godzinową brutto
Projekt nakłada dodatkowe wymagania dotyczące treści umów z personelem medycznym.
NRL krytykuje między innymi obowiązek wpisywania stawki godzinowej brutto do umowy o pracę. W przypadku stałego miesięcznego wynagrodzenia wartość jednej godziny zmienia się zależnie od liczby godzin do przepracowania w danym miesiącu.
Według samorządu literalne stosowanie przepisu mogłoby prowadzić do konieczności częstego aneksowania umów.
NRL wskazuje też, że nie da się z góry określić dokładnej liczby zadań związanych z udzielaniem świadczeń, ponieważ zależy ona od bieżących potrzeb konkretnej jednostki.
10. Maksymalna stawka godzinowa może utrudnić zatrudnianie specjalistów
Prezydium NRL krytykuje mechanizm maksymalnego wynagrodzenia godzinowego. Projekt przewiduje stawkę odpowiadającą 1/20 minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Samorząd uważa, że sztywny limit może szczególnie mocno uderzyć w placówki powiatowe, SOR-y oraz jednostki poszukujące lekarzy w deficytowych specjalizacjach.
NRL zwraca uwagę, że taki sam limit miałby obowiązywać między innymi za pracę dzienną i nocną, proste świadczenia i procedury wysokospecjalistyczne oraz niezależnie od lokalnej sytuacji kadrowej.
Zdaniem samorządu połączenie maksymalnych stawek z obowiązkiem zatrudnienia na co najmniej pół etatu i zgodą na dodatkowe zatrudnienie może dodatkowo ograniczyć dostępność lekarzy poza największymi miastami.
11. Wyższe stawki za szczególne umiejętności mogą być kwestionowane
Projekt dopuszcza możliwość podwyższenia maksymalnej stawki, jeżeli świadczenia wymagają szczególnych umiejętności albo wiążą się z ponadstandardowym obciążeniem pracą.
NRL uważa kryteria za zbyt nieprecyzyjne. Samorząd obawia się, że NFZ mógłby później kwestionować decyzje placówek o przyznaniu podwyższonych stawek podczas kontroli wykorzystania środków publicznych.
Prezydium postuluje więc wyraźne wyłączenie takich decyzji z zakresu nowych kompetencji kontrolnych Funduszu.
12. Lekarze mieliby ujawniać łączne miesięczne wynagrodzenie
Kolejny krytykowany przepis przewiduje obowiązek złożenia przed zatrudnieniem oświadczenia o maksymalnym łącznym miesięcznym wynagrodzeniu uzyskiwanym we wszystkich placówkach realizujących kontrakty z NFZ.
Również to oświadczenie miałoby być składane pod rygorem odpowiedzialności karnej.
NRL uważa taki obowiązek za zbędny, skoro projekt jednocześnie zakłada limit wynagrodzenia godzinowego i maksymalny wymiar zatrudnienia odpowiadający dwóm etatom.
13. Zakaz wynagrodzenia procentowego może obniżyć liczbę wykonywanych procedur
NRL nie zgadza się również z bezwzględnym zakazem ustalania wynagrodzenia personelu medycznego jako procentu wartości świadczeń rozliczanych z NFZ.
Samorząd przyznaje, że takie rozwiązanie ma przeciwdziałać nieprawidłowościom, ale jednocześnie może wyeliminować mechanizmy premiujące wykonywanie świadczeń.
Zdaniem NRL model oparty wyłącznie na stawce godzinowej może szczególnie niekorzystnie wpłynąć na procedury wysokospecjalistyczne i zabiegowe oraz świadczenia związane z większym obciążeniem fizycznym lub ryzykiem prawnym.
14. NFZ miałby otrzymać dokumentację pacjentów leczonych prywatnie
Jednym z najmocniej zakwestionowanych elementów projektu jest możliwość żądania przez NFZ dokumentacji od świadczeniodawców, którzy nie mają kontraktu z Funduszem.
Zgodnie z projektem Fundusz mógłby otrzymać nieodpłatnie między innymi dokumentację medyczną osób, którym udzielono świadczeń, oraz dokumentację dotyczącą czasu pracy personelu.
NRL ocenia takie rozwiązanie jako bardzo daleko idącą ingerencję w prawo do prywatności i tajemnicę lekarską.
Samorząd zaznacza, że pacjent korzystający z usług komercyjnych ma prawo oczekiwać poufności informacji dotyczących jego leczenia.
15. NRL wskazuje na ryzyko naruszenia Konstytucji i RODO
Podobne zastrzeżenia dotyczą projektowanego art. 61ba, który zobowiązywałby podmioty mające kontrakty z NFZ do przekazywania Funduszowi również informacji dotyczących świadczeń nieobjętych tym kontraktem.
Obowiązek miałby obejmować dostęp do dokumentacji medycznej oraz dokumentacji kadrowej.
Zdaniem NRL projekt nie wskazuje wystarczająco precyzyjnie celu, zakresu ani okresu przetwarzania takich danych.
Samorząd ocenia, że rozwiązanie może być niezgodne z art. 47 i 51 Konstytucji RP oraz przepisami RODO dotyczącymi między innymi zgodności z prawem, ograniczenia celu i minimalizacji danych.
16. NFZ sam określi wymagania i sam będzie je kontrolował
Projektowany art. 61a ust. 1a ma rozszerzyć możliwość kontroli przez Prezesa NFZ prawidłowości wykorzystania środków publicznych. Kontrola miałaby dotyczyć zgodności z przepisami oraz wymaganiami określonymi przez Prezesa Funduszu.
NRL zwraca uwagę, że w takim modelu Prezes NFZ miałby zarówno ustalać wymagania, jak i później kontrolować ich przestrzeganie.
Samorząd uważa, że może to prowadzić do zbyt dalekiej ingerencji Funduszu w strukturę wydatków podmiotów leczniczych. Projekt nie określa przy tym jednoznacznie, w jakiej formie takie wymagania miałyby być ustanawiane.
17. NRL przeciw ponownym kontrolom tego samego zakresu
Samorząd sprzeciwia się również możliwości ponownego kontrolowania przez NFZ obszaru, który był już wcześniej objęty kontrolą.
Zdaniem Prezydium NRL Fundusz dysponuje wyspecjalizowanym personelem kontrolnym, dlatego nie ma uzasadnienia dla wielokrotnego badania tego samego zakresu działalności placówki.
18. Więcej osób z dostępem do dokumentacji podczas kontroli
Krytyka dotyczy również poszerzenia grupy osób uczestniczących w kontrolach NFZ o pracowników Funduszu niebędących kontrolerami oraz osoby wykonujące czynności na podstawie umów cywilnoprawnych.
NRL argumentuje, że kontrola realizacji umów przez placówki medyczne wymaga odpowiednich kwalifikacji, jasno określonego umocowania i odpowiedzialności oraz zasad dotyczących konfliktu interesów.
Szczególne zastrzeżenia dotyczą możliwości dostępu takich osób do dokumentacji medycznej.
19. Kontrole NFZ bez siedmiodniowego uprzedzenia
Obecne przepisy przewidują zasadę zawiadamiania podmiotu o kontroli najpóźniej siedem dni przed jej rozpoczęciem, a tryb natychmiastowy stosowany jest wyjątkowo.
Projekt ma umożliwić zawiadomienie podmiotu najpóźniej w chwili rozpoczęcia kontroli.
NRL ocenia, że w efekcie każda kontrola mogłaby rozpocząć się bez uprzedzenia. Według samorządu byłoby to szczególnie problematyczne dla niewielkich placówek, w których ta sama mała grupa pracowników musi jednocześnie udzielać świadczeń pacjentom i obsługiwać kontrolę.
20. Odpowiedzialność karna za wyjaśnienia składane podczas kontroli
Projekt przewiduje również odpowiedzialność karną za fałszywe oświadczenia składane przez osoby udzielające wyjaśnień podczas kontroli NFZ.
NRL uważa taki rygor za nieproporcjonalny. Zwraca przy tym uwagę, że sami kontrolerzy NFZ nie składają pod analogiczną sankcją oświadczeń dotyczących braku konfliktu interesów.
21. „Nierówne traktowanie świadczeniodawców” jako przesłanka kontroli doraźnej
Zastrzeżenia NRL budzi możliwość rozpoczęcia kontroli doraźnej w celu przeciwdziałania nierównemu traktowaniu świadczeniodawców.
Zdaniem samorządu pojęcie jest zbyt szerokie i nieprecyzyjne, aby mogło uzasadniać wszczynanie kontroli bez wcześniejszego zawiadomienia i pełnego upoważnienia.
22. Lekarze z ograniczeniami, pracownicy NFZ bez obowiązku zgody
NRL wskazuje także na niespójność projektu dotyczącą dodatkowego zatrudnienia.
Z jednej strony ustawa ma rozszerzać ograniczenia wobec personelu medycznego, z drugiej przewiduje uchylenie przepisów wymagających od pracowników NFZ uzyskania zgody Prezesa Funduszu na dodatkowe zatrudnienie.
Samorząd określa takie rozwiązanie jako niekonsekwentne.
23. Zakaz kontraktów z podmiotami zbiorowymi
Zmiany w ustawie o działalności leczniczej mają ograniczyć możliwość zawierania kontraktów z podmiotami zbiorowymi. Według uzasadnienia ma to przeciwdziałać tworzeniu podmiotów służących obchodzeniu norm dotyczących czasu pracy.
NRL zwraca uwagę na nieprecyzyjność wyjątków od tego zakazu. Nie wiadomo między innymi, jak nowe regulacje miałyby być stosowane wobec rzeczywistego outsourcingu usług, przykładowo w teleradiologii.
Samorząd odwołał się przy tym do działalności tzw. receptomatów, wskazując, że podobnej determinacji w zwalczaniu fikcyjnych podmiotów oczekiwał wcześniej właśnie w tym obszarze.
24. Niespełniające nowych wymogów umowy wygasną 31 grudnia
Jednym z najpoważniejszych problemów wskazanych przez NRL jest art. 4 projektu. Przewiduje on wygaśnięcie 31 grudnia 2026 r. umów i innych podstaw zatrudnienia osób wykonujących zawody medyczne, jeżeli nie zostaną dostosowane do nowych wymagań.
Samorząd ocenia, że przeprowadzenie w ciągu kilku miesięcy zmian warunków zatrudnienia i wynagradzania w placówkach w całej Polsce może być bardzo trudne.
NRL wskazuje również na ingerencję w już obowiązujące umowy wieloletnie. Ich strony mogły wcześniej podejmować zobowiązania finansowe, między innymi leasingowe lub kredytowe, w oparciu o ustalone warunki współpracy.
Dodatkowym problemem jest brak jednoznacznego wskazania, kto miałby oceniać, czy dana umowa została prawidłowo dostosowana do nowych przepisów.
25. Czternaście dni na wejście w życie nowych przepisów
Ostatnim szeroko zakwestionowanym rozwiązaniem jest 14-dniowe vacatio legis.
Zdaniem Prezydium NRL tak krótki okres jest niewystarczający przy zmianach obejmujących zasady zatrudniania, wynagradzania, kontroli oraz funkcjonowania podmiotów leczniczych.
Samorząd uważa, że wejście nowych regulacji w życie po dwóch tygodniach od ogłoszenia może stworzyć zagrożenie dla organizacji pracy placówek i dostępności świadczeń.
Główne wnioski
- Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej zgłosiło 25 zastrzeżeń do projektu nowelizacji dotyczącej m.in. zatrudnienia personelu medycznego, wynagrodzeń i kontroli NFZ.
- NRL ostrzega, że obowiązek zatrudnienia na minimum pół etatu i limit dwóch etatów mogą ograniczyć dostępność specjalistów, szczególnie w mniejszych miejscowościach i placówkach powiatowych.
- Samorząd krytykuje maksymalne stawki godzinowe, zgodę pracodawcy na dodatkową pracę oraz odpowiedzialność karną za część oświadczeń składanych przez personel medyczny.
- Duże zastrzeżenia dotyczą również rozszerzenia uprawnień kontrolnych NFZ i możliwości dostępu do dokumentacji pacjentów leczonych prywatnie, co NRL wiąże z ryzykiem naruszenia prawa do prywatności i RODO.
Źródło:
- https://nil.org.pl/aktualnosci/9353-bledna-diagnoza-zamiast-leczyc-system-rzad-odetnie-pacjentow-od-lekarzy



