Forum Związków Zawodowych opublikowało dzisiaj stanowisko dotyczące rządowych propozycji zmian w ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników podmiotów leczniczych. Organizacja, reprezentująca liczne grupy zawodów medycznych, sprzeciwia się kierunkowi działań Ministerstwa Zdrowia i ocenia, że ingerencja w obowiązujący mechanizm płacowy grozi pogłębieniem kryzysu kadrowego oraz dalszym obniżeniem dostępności świadczeń.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zastrzeżenia wobec zmian w ustawie płacowej przedstawiło Forum Związków Zawodowych.
- Dlaczego FZZ ocenia, że korekta mechanizmu wynagrodzeń pogłębi kryzys kadrowy.
- Jakie dane finansowe i porównania międzynarodowe FZZ wskazuje jako kluczowe dla oceny sytuacji.
- Jakie działania i zmiany systemowe organizacja uważa za pilne i konieczne.
Sprzeciw wobec zmian w ustawie płacowej
Jak czytamy w stanowisku, FZZ nie akceptuje proponowanej przez resort korekty ustawy regulującej minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia. Związkowcy przypominają, że obowiązujące rozwiązania miały uniezależnić wynagrodzenia od bieżących decyzji politycznych i tworzą minimalny bufor stabilizujący rynek pracy w szpitalach i przychodniach.
FZZ ocenia, że zmiana mechanizmu oznaczałaby „powrót do upolitycznienia” procesu ustalania płac. Według organizacji to właśnie obecny system – mimo niedoskonałości – stał się narzędziem odbudowy części kadr, szczególnie pielęgniarskich i położniczych.
Finansowanie ochrony zdrowia
W dokumencie zwrócono uwagę, że publiczna ochrona zdrowia w Polsce pozostaje jednym z najmniej dofinansowanych sektorów w UE. FZZ podkreśla, że oficjalnie komunikowany poziom finansowania 6,81% PKB ma charakter statystyczny, ponieważ wynika z tzw. zasady „n-2”. Według międzynarodowych standardów odnoszących wydatki do bieżącego PKB, poziom finansowania w 2026 r. wyniesie ok. 5,9% – średnia UE wyniesie 7,3% PKB, a OECD to 9,2%.
W stanowisku wskazano również na dysproporcje w wydatkach per capita: w Polsce jest to ok. 1000 euro rocznie, przy średniej unijnej 3685 euro. FZZ zauważa, że Polska wyprzedza jedynie Rumunię i Bułgarię.
„Zamrożenie płac nie skróci kolejek”
Organizacja komentuje także narrację, według której rosnące wynagrodzenia miałyby być główną przyczyną problemów finansowych NFZ. FZZ określa ją jako „reaktywną” i pozbawioną realnego wpływu na poprawę dostępności świadczeń.
W stanowisku przypomniano, że średni czas oczekiwania na leczenie wzrósł do 4,2 miesiąca, a w endokrynologii przekracza rok. Zdaniem FZZ ograniczenie płac nie poprawi wydolności systemu, a może doprowadzić do nasilenia migracji personelu.
Narastająca luka finansowa i kurczące się rezerwy
FZZ zwraca uwagę, że sytuacja budżetowa NFZ jest strukturalnie trudna. W dokumencie podkreślono, że w planie finansowym na 2026 r. brakuje co najmniej 23 mld zł, a trzyletnia luka w finansowaniu może sięgnąć nawet 130 mld zł.
Fundusz Zapasowy NFZ, który w poprzednich latach pełnił funkcję bufora stabilizacyjnego, stopniał z 26 mld zł do 2,2 mld zł.
Regresywna polityka zatrzyma odbudowę kadr
W stanowisku przypomniano, że sytuacja kadrowa w ochronie zdrowia pozostaje krytyczna. Na 1000 mieszkańców przypada 5,7 pielęgniarki (średnia OECD: 9,2), a szacowany deficyt tej grupy wynosi 160 tys. osób. Problemy dotyczą również innych zawodów medycznych.
Organizacja ocenia, że odejście od obecnego mechanizmu wynagradzania zahamuje proces odbudowy kadr i ponownie uzależni płace od bieżących decyzji politycznych.
Jakie są postulaty FZZ?
Forum Związków Zawodowych wzywa do podjęcia natychmiastowych działań. W stanowisku wskazano na potrzebę:
- retaryfikacji świadczeń, by odzwierciedlały rzeczywiste koszty;
- pełnej płatności za wykonane świadczenia, w tym nadwykonania, których suma sięga 6,3 mld zł;
- powrotu do finansowania wynagrodzeń „na PESEL”, aby środki przeznaczone na płace trafiały bezpośrednio do pracowników;
- oddzielenia kontraktowania świadczeń publicznych i prywatnych;
- cofnięcia zmian w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty, które – jak podaje FZZ – wytransferowały w 2023 r. ponad 15 mld zł poza system NFZ i Funduszu Medycznego;
- zwiększenia składki zdrowotnej lub przeglądu grup zwolnionych z jej opłacania.
Apel o pokazanie realnych danych i pięcioletnich symulacji
FZZ oczekuje, że Ministerstwo Finansów, we współpracy z resortem zdrowia i NFZ, przedstawi dane dotyczące nakładów na ochronę zdrowia odnoszące je do prognozowanego PKB na 2026 r. oraz porównanie z Czechami, Słowacją, Szwecją i Danią.
Organizacja apeluje również o przygotowanie pięcioletniej symulacji pokazującej potrzeby finansowe i ewentualny wzrost składki zdrowotnej, niezbędny do utrzymania stabilności systemu.
Ostatecznie, oczekujemy, aby publicznie mówić prawdę na temat realnego wpływu zamrożenia ustawy na lukę deficytową w Narodowym Funduszu Zdrowia dodając przy tym, że skutkiem tego zamachu na godność medyków będzie ich stopniowa migracja do krajów o bardziej uczciwym podejściu do zarządzania systemami publicznej ochrony zdrowia – czytamy w podsumowaniu FZZ.
Stanowisko FZZ zostało przekazane do m.in. prezydenta Karola Nawrockiego, premiera Donalda Tuska, klubów parlamentarnych: PiS, KO, Polska 2050, PSL, Lewicy, ministry zdrowia, wiceministry zdrowia Katarzyny Kęckiej, ministra finansów.
Główne wnioski
- FZZ sprzeciwia się zmianom w ustawie płacowej, wskazując, że obecny mechanizm odpolitycznia wynagrodzenia i stabilizuje rynek pracy medyków.
- Poziom finansowania ochrony zdrowia pozostaje jednym z najniższych w UE, a według prognoz 5,9% PKB w 2026 r. nie wystarczy do utrzymania dostępności świadczeń.
- Luka w budżecie NFZ sięga 23 mld zł w 2026 r., a trzyletnie szacunki mówią nawet o 130 mld zł, przy jednoczesnym spadku Funduszu Zapasowego do 2,2 mld zł.
- FZZ apeluje o m.in.: retaryfikację świadczeń, pełne finansowanie nadwykonań oraz powrót do finansowania „na PESEL”, uznając te działania za kluczowe dla stabilności kadr i szpitali.
Źródło:
- https://ozzl.org.pl/aktualnosci/stanowisko-w-sprawie-zmian-w-wynagrodzeniach-minimalnych/

