Częste, krótkotrwałe wybudzenia podczas snu mogą wiązać się z genetyczną podatnością na chorobę Alzheimera jeszcze przed pojawieniem się problemów z pamięcią. Naukowcy z Uniwersytetu w Liège wykazali, że u zdrowych osób w późnym wieku średnim większa liczba mikroprzebudzeń była związana z wyższym poligenicznym ryzykiem rozwoju choroby. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „SLEEP”.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak częste mikroprzebudzenia podczas snu wiążą się z genetycznym ryzykiem rozwoju choroby Alzheimera u zdrowych osób.
- Jakie są wyniki badania obejmującego ponad 500 uczestników oraz dowiesz się, dlaczego zależność zaobserwowano u osób w późnym wieku średnim, których średni wiek wynosił 59 lat.
- Czym są mikroprzebudzenia i jaką rolę może odgrywać miejsce sinawe (locus coeruleus) w powiązaniu snu z wczesnymi procesami związanymi z chorobą Alzheimera.
- Czy zaburzenia snu mogą w przyszłości służyć jako wczesny wskaźnik ryzyka choroby Alzheimera i dlaczego obecne wyniki nie pozwalają jeszcze mówić o związku przyczynowo-skutkowym.
Mikroprzebudzenia podczas snu a choroba Alzheimera
Problemy ze snem często występują u osób z chorobą Alzheimera. Nadal jednak nie jest jasne, czy zaburzenia snu są przede wszystkim konsekwencją rozwijającej się choroby, czy też mogą pojawiać się znacznie wcześniej i sygnalizować zachodzące w mózgu zmiany. Belgijscy naukowcy postanowili sprawdzić, czy szczegółowe parametry snu są związane z genetyczną podatnością na chorobę Alzheimera u osób, które nie wykazują jeszcze objawów klinicznych.
Sen może stać się łatwo dostępnym wskaźnikiem umożliwiającym wczesną identyfikację osób narażonych na ryzyko – powiedział w komunikacie prasowym starszy badacz Gilles Vandewalle.
Przebadano sen ponad 500 zdrowych osób
W badaniu uczestniczyło ponad 500 zdrowych osób. Naukowcy rejestrowali aktywność ich mózgów podczas snu, zwracając szczególną uwagę na tzw. mikroprzebudzenia. Są to bardzo krótkie epizody zwiększonej aktywności mózgu. Nie muszą prowadzić do pełnego przebudzenia ani być zapamiętane następnego dnia, ale mogą przerywać ciągłość snu i wpływać na jego strukturę. Następnie dane dotyczące snu zestawiono z poligenicznym wynikiem ryzyka choroby Alzheimera. Taki wskaźnik uwzględnia wpływ wielu wariantów genetycznych, pozwalając oszacować odziedziczoną podatność na rozwój choroby.
Związek był widoczny u osób w późnym wieku średnim
Wyniki pokazały, że u zdrowych osób w późnym wieku średnim, których średni wiek wynosił 59 lat, częstsze mikroprzebudzenia wiązały się z wyższym genetycznym ryzykiem choroby Alzheimera. Co istotne, podobnej zależności nie stwierdzono w grupie młodszych dorosłych. Może to sugerować, że znaczenie określonych zmian snu dla procesów związanych z chorobą Alzheimera zależy od wieku.
Te mikroprzebudzenia nie są zatem bez znaczenia – powiedział w komunikacie prasowym współautor Puneet Talwar, asystent naukowy na uniwersytecie. Niektóre profile mogą sprzyjać akumulacji białek zaangażowanych w chorobę Alzheimera i wiązać się ze zwiększoną podatnością na tę chorobę.
Wyniki nie oznaczają jednak, że częste mikroprzebudzenia świadczą o rozwijającej się chorobie Alzheimera. Badanie wskazuje na związek statystyczny z ryzykiem genetycznym, a nie na możliwość postawienia diagnozy na podstawie snu.
Miejsce sinawe może łączyć sen z procesami neurodegeneracyjnymi
Jednym z możliwych biologicznych wyjaśnień obserwowanej zależności jest rola locus coeruleus, czyli miejsca sinawego. To niewielka struktura znajdująca się w pniu mózgu, która uczestniczy m.in. w regulacji czuwania, uwagi oraz cyklu snu i czuwania. Miejsce sinawe należy jednocześnie do obszarów, w których stosunkowo wcześnie mogą pojawiać się zmiany związane z chorobą Alzheimera, w tym nieprawidłowości dotyczące białka tau. Według naukowców proces ten może rozpoczynać się wiele lat przed wystąpieniem klinicznych objawów demencji.
Trudno jest zaobserwować ten obszar, ale wydaje się, że odgrywa on rolę we wczesnych mechanizmach związanych z chorobą – powiedział Vandewalle.
Powiązanie miejsca sinawego zarówno z regulacją snu, jak i wczesnymi procesami neurodegeneracyjnymi sprawia, że struktura ta jest jednym z potencjalnych mechanizmów mogących tłumaczyć obserwowane wyniki.
Czy sen może stać się wczesnym biomarkerem choroby Alzheimera?
Badanie otwiera możliwość wykorzystania parametrów snu jako jednego z elementów przyszłej oceny ryzyka choroby Alzheimera. Taki kierunek byłby szczególnie interesujący, ponieważ zmiany snu można monitorować znacznie łatwiej niż wiele procesów zachodzących bezpośrednio w mózgu. Na obecnym etapie nie można jednak traktować mikroprzebudzeń jako biomarkera pozwalającego przewidzieć rozwój choroby. Autorzy podkreślają, że badanie nie wykazuje związku przyczynowo-skutkowego. Nie wiadomo więc, czy zmiany snu uczestniczą w procesach prowadzących do neurodegeneracji, są ich wczesnym skutkiem czy też oba zjawiska mają wspólne podłoże biologiczne.
Główne wnioski
- W badaniu obejmującym ponad 500 zdrowych osób częstsze mikroprzebudzenia podczas snu wiązały się z wyższym poligenicznym ryzykiem choroby Alzheimera.
- Zależność stwierdzono u osób w późnym wieku średnim, których średni wiek wynosił 59 lat. Podobnego związku nie zaobserwowano u młodszych dorosłych.
- Naukowcy wskazują na możliwą rolę miejsca sinawego (locus coeruleus) – struktury regulującej m.in. sen, czuwanie i uwagę, która należy również do obszarów wcześnie dotkniętych zmianami związanymi z chorobą Alzheimera.
- Badanie nie dowodzi, że mikroprzebudzenia powodują chorobę Alzheimera ani że pozwalają ją diagnozować. Wyniki wskazują na związek z ryzykiem genetycznym i wymagają potwierdzenia w dalszych badaniach.
Źródło:
- https://dx.doi.org/10.1093/sleep/zsag143



