Strona głównaZawody medyczne„Ci, którzy ratują życie innych - kto ratuje ich?” O zdrowiu psychicznym i fizycznym medyków

„Ci, którzy ratują życie innych – kto ratuje ich?” O zdrowiu psychicznym i fizycznym medyków

Aktualizacja 23-06-2026 14:30

Personel medyczny od lat znajduje się w grupie zawodów najbardziej narażonych na przewlekły stres, wypalenie zawodowe oraz problemy zdrowotne wynikające z przeciążenia pracą. Coraz więcej danych pokazuje, że lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni i inni przedstawiciele zawodów medycznych płacą wysoką cenę za codzienną odpowiedzialność za zdrowie i życie pacjentów. Problem nie dotyczy wyłącznie kondycji psychicznej, ale również zdrowia fizycznego, które często ulega stopniowej degradacji pod wpływem wieloletnich obciążeń zawodowych. Eksperci Galileo Medical wskazują, że bez realnych działań systemowych kryzys zdrowia medyków będzie się pogłębiał.

Z tego artykułu dowiesz się…

  • Jakie problemy psychiczne najczęściej dotykają lekarzy, pielęgniarki i ratowników medycznych.
  • Jak przeciążenie pracą wpływa na zdrowie fizyczne personelu medycznego.
  • Jakie bariery utrudniają medykom korzystanie z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej.
  • Jakie działania indywidualne, organizacyjne i systemowe mogą poprawić sytuację kadr medycznych.

Medycy jako profesja wysokiego ryzyka

Współczesny system ochrony zdrowia stoi przed bezprecedensowym wyzwaniem, w którym dynamiczny postęp technologiczny kontrastuje z postępującą degradacją jego najważniejszego ogniwa – człowieka. Zawody medyczne od lat klasyfikowane są jako profesje najwyższego ryzyka psychosomatycznego. Lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni oraz diagności każdego dnia funkcjonują w warunkach permanentnego stresu, ponosząc pełną odpowiedzialność cywilną i karną za zdrowie i życie pacjentów. Chroniczne przeciążenie pracą, codzienna ekspozycja na ludzkie cierpienie, śmierć oraz nasilająca się agresja społeczna tworzą specyficzny mikroklimat zawodowy. Dane epidemiologiczne pokazują jednoznacznie, że koszty tej odpowiedzialności medycy ponoszą osobiście, płacąc własnym zdrowiem psychofizycznym. Pytanie o to, kto ratuje tych, którzy na co dzień ratują innych, przestało być publicystyczną figurą retoryczną, a stało się dramatycznym punktem wyjścia do analizy strukturalnej zapaści wewnątrz środowiska medycznego.

Wypalenie zawodowe lekarzy rodzinnych zwiększa ryzyko odejścia z zawodu – wyniki dużego badania
ZOBACZ KONIECZNIE Wypalenie zawodowe lekarzy rodzinnych zwiększa ryzyko odejścia z zawodu – wyniki dużego badania

– Obiektywne dane populacyjne malują obraz głębokiego i systemowego kryzysu w grupie zawodowej, która z założenia ma stanowić fundamentalny filar bezpieczeństwa zdrowotnego całego społeczeństwa – zauważa dr Elmira Kozicka, psychiatra pracująca w Galileo Medical w Elblągu, odpierając zarzuty, jakoby opisywane trudności były jedynie odosobnionymi historiami słabszych jednostek, które nie poradziły sobie z wymaganiami zawodu. Zapaść tę potwierdzają twarde statystyki. Raport Fundacji „Polki w medycynie”, bazujący na próbie ponad 2200 osób pracujących i studiujących w polskim sektorze ochrony zdrowia, wprost zdiagnozował tę sytuację jako kryzys zdrowia psychicznego, pokazując, że system, zamiast wspierać, bezwzględnie eksploatuje zasoby ludzkie.

Obraz kryzysu w liczbach i strukturze zatrudnienia

Skalę problemu w sposób bezwzględny obnaża analiza statystyczna. Zastosowanie standaryzowanego narzędzia przesiewowego, czyli kwestionariusza SRQ-20, w badaniach nad personelem medycznym wykazało, że objawy sugerujące bezwzględną konieczność podjęcia diagnostyki i kontaktu ze specjalistą zdrowia psychicznego występują u około 70% kobiet oraz ponad 60% mężczyzn czynnie pracujących w ochronie zdrowia. Wśród najczęściej zgłaszanych manifestacji klinicznych i psychologicznych respondenci wskazywali przede wszystkim przewlekły smutek i poczucie nieszczęścia, które dotyka ponad 74% badanych. Kolejnym poważnym problemem są uporczywe zaburzenia snu, w tym bezsenność wywołana pracą zmianową, raportowana przez niemal 60% respondentów. Blisko połowa personelu medycznego zmaga się z głębokim poczuciem braku wartości, a kryzys suicydalny pod postacią myśli samobójczych deklaruje 15,3% ankietowanych, co oznacza, że realnie co siódmy medyk w Polsce zmaga się z tak autodestrukcyjnymi ideacjami.

– Jeśli niemal połowa aktywnych zawodowo medyków deklaruje poczucie bezwartościowości, oznacza to, że system nie tylko ich przeciąża fizycznie, ale dokonuje głębokiej erozji ich struktur psychicznych, odbierając im poczucie sensu i sprawczości. To bezpośrednia, prosta droga do pełnoobjawowego wypalenia, ciężkich epizodów depresyjnych oraz masowej rezygnacji z wykonywania zawodu – mówi Sylwia Winiarek, Dyrektor ds. Psyche Galileo Medical.

Z perspektywy strukturalnej najbardziej dramatyczna sytuacja dotyczy osób młodych, będących w trakcie rezydentury lub tuż przed rozpoczęciem specjalizacji. To na nich spoczywa największy ciężar pracy operacyjnej, ponieważ regularnie przekraczają normy 48 godzin pracy tygodniowo, dominują w grafikach dyżurów nocnych i doświadczają całkowitego braku przewidywalności czasu wolnego. Problem ten nie ogranicza się jedynie do realiów polskich. Wieloośrodkowe analizy europejskie, w tym projekty typu Mental Health of Nurses and Doctors survey, dowodzą, że średnio około 30% lekarzy na Starym Kontynencie manifestuje istotne klinicznie zaburzenia psychiczne, a symptomy wypalenia zawodowego mają charakter powszechny.

Przemoc, przeciążenie i brak ochrony jako codzienność zawodowa

Zgodnie z polskimi programami rządowymi i analizami dotyczącymi profilaktyki zaburzeń psychicznych, istotnym czynnikiem etiologicznym pogorszenia stanu medyków jest lawinowo rosnąca agresja ze strony pacjentów oraz ich rodzin. Przemoc słowna, groźby karalne, wulgaryzmy, a coraz częściej także bezpośrednia agresja fizyczna przestały być incydentami, a stały się stałym elementem wpisanym w ryzyko zawodowe. Dr Elmira Kozicka podkreśla, że każda forma przemocy, niezależnie od tego, czy jest to agresja fizyczna, czy destrukcyjna przemoc werbalna i symboliczna, stanowi dla ludzkiego układu nerwowego ostry uraz psychiczny. Jeśli pracownik jest na nią eksponowany dzień po dniu, bez wdrożonych procedur ochrony i realnego wsparcia instytucjonalnego, dochodzi do chronicznej traumatyzacji całego środowiska zawodowego.

Debaty systemowe, w tym między innymi wnioski z konferencji w Senacie RP poświęconych zdrowiu psychofizycznemu personelu medycznego, ujawniają zatrważające dane dotyczące czasu pracy. Lekarze w trakcie szkolenia specjalizacyjnego rutynowo pracują ponad 200 godzin miesięcznie, generując nawet 450 nadgodzin w skali roku, co dzieje się przy pełnej aprobacie zarządzających placówkami i pomimo jednoznacznych obostrzeń zawartych w Kodeksie pracy. Taka eksploatacja niesie za sobą bezpośrednie, wielopoziomowe zagrożenia. Wywołuje ona wzrost ryzyka błędów medycznych, będący prostą konsekwencją deprywacji snu oraz zaburzeń funkcji poznawczych, uwagi i krytycyzmu. Prowadzi także do indukcji zaburzeń afektywnych i lękowych, ponieważ chroniczny brak snu uniemożliwia prawidłową fazę REM, blokując biologiczną utylizację stresu kortyzolowego. Ostatecznym efektem jest głębokie wypalenie zawodowe, wynikające z dysproporcji między gigantycznym nakładem sił a brakiem gratyfikacji i poczucia bezpieczeństwa.

Narzędzia AI skracają czas dokumentowania wizyt i zmniejszają wypalenie zawodowe lekarzy
ZOBACZ KONIECZNIE Narzędzia AI skracają czas dokumentowania wizyt i zmniejszają wypalenie zawodowe lekarzy

– Inercję tego zjawiska potęguje psychika samych poszkodowanych. W procesie terapeutycznym z medykami jak mantra powraca jedno zdanie: „Nie mogę odejść od łóżka, nie mogę pójść na zwolnienie, bo beze mnie ten system natychmiast się zawali”. Obserwujemy tu dramatyczne, patologiczne odwrócenie ról: jednostka, która z definicji powinna być chroniona przez bezpieczne ramy procedur i system, czuje wewnętrzny przymus ratowania tego systemu kosztem własnego zdrowia, a niekiedy życia – mówi mgr Sylwia Winiarek.

Zdrowie psychiczne i fizyczne jako naczynia połączone

Holistyczna analiza sytuacji zdrowotnej personelu medycznego wymaga odejścia od dualizmu kartezjańskiego. Przeciążenie psychiczne rezonuje w ciele medyka, a dysfunkcje somatyczne wtórnie niszczą jego psychikę. Wielogodzinna praca statyczna, taka jak wymuszona, asymetryczna pozycja chirurga przy stole operacyjnym, stomatologa przy unicie czy internisty przed monitorem komputera, połączona z nagłymi obciążeniami dynamicznymi przy transferowaniu niesamodzielnych pacjentów przez pielęgniarki i ratowników, prowadzi do głębokiej, biologicznej degradacji układu ruchu.

W gabinecie fizjoterapeutycznym każdego dnia można spotkać lekarzy, operatorów i personel pomocniczy z zaawansowanymi zmianami strukturalnymi. Dominują pacjenci z przewlekłymi bólami kręgosłupa szyjnego i lędźwiowo-krzyżowego, uwarunkowanymi długotrwałą pozycją wymuszoną i brakiem przerw restytucyjnych. Częste są również zespoły przeciążeniowe obręczy barkowej i nadgarstków, generowane przez powtarzalne ruchy u fizjoterapeutów, pielęgniarek czy stomatologów, a także napięciowe bóle głowy i rzekome migreny, wynikające z patologicznego hipertonusu mięśni podpotylicznych i taśm powięziowych indukowanych stałym wyrzutem katecholamin. Jak zauważa fizjoterapeuta, mgr Marcin Spustek, medyczni pacjenci często powtarzają, że ciało wprawdzie boli, ale psychicznie jakoś dają radę. Jest to jednak poważny błąd myśleniowy, ponieważ chroniczny, nieustanny ból somatyczny jest jednym z najsilniejszych, stałych stresorów biochemicznych dla ośrodkowego układu nerwowego, który drastycznie obniża próg odporności psychicznej na bodźce zewnętrzne. Zaburzenia snu, przewlekłe poczucie wyczerpania oraz manifestacje somatoformiczne stanowią zresztą najliczniejszą grupę objawów raportowanych w badaniach klinicznych nad tą grupą zawodową.

Bariery w poszukiwaniu pomocy

Choć dane pokazują, że ponad połowa badanych medyków w którymś momencie życia korzystała ze wsparcia psychiatrycznego lub psychoterapeutycznego, najczęściej pod postacią doraźnej farmakoterapii, zjawisko unikania oficjalnego leczenia wciąż jest powszechne. Główną barierą pozostaje głęboko zakorzeniona stygmatyzacja oraz środowiskowy mit niezniszczalności.

– W medycznym świecie wciąż pokutuje toksyczny paradygmat: „Skoro jestem profesjonalistą, lekarzem czy psychologiem, to pójście po pomoc do psychiatry jest tożsame z zawodową porażką i dowodem na to, że sobie nie radzę”. Tymczasem prewencja i leczenie własnych zaburzeń jest najwyższym aktem dojrzałości oraz odpowiedzialności etycznej i zawodowej, zarówno wobec siebie, jak i pacjentów, których leczymy – mówi mgr Sylwia Winiarek.

Ponad 50% lekarzy z objawami wypalenia. OZZL apeluje o pilne zmiany w systemie
ZOBACZ KONIECZNIE Ponad 50% lekarzy z objawami wypalenia. OZZL apeluje o pilne zmiany w systemie

Zbieżne stanowisko prezentuje dr Elmira Kozicka, która wprost wskazuje, że lekarz rozwijający kliniczną depresję, pielęgniarka zmagająca się z pełnoobjawowym PTSD po latach pracy na OIOM-ie czy ratownik medyczny doświadczający lęku napadowego po traumatycznej interwencji to nie są przejawy słabości charakteru. To naturalna, biologiczna odpowiedź ludzkiego organizmu i psychiki na długotrwałe funkcjonowanie w warunkach skrajnych, przekraczających fizjologiczne zdolności adaptacyjne człowieka. Wizyta u psychiatry czy psychoterapeuty powinna być w środowisku medycznym traktowana jak rutynowa konsultacja u kardiologa przy nadciśnieniu. Jako rzecz oczywista, a nie powód do wstydu.

Trójpoziomowy model rekomendacji i odpowiedzialności

– Aby zatrzymać postępującą zapaść kadrową i zdrowotną w sektorze medycznym, niezbędne jest natychmiastowe wdrożenie systemowych zmian na trzech komplementarnych poziomach. Na poziomie indywidualnym kluczowa jest normalizacja i detabuizacja leczenia, a także świadomy monitoring sygnałów ostrzegawczych. Jeśli medyk od miesięcy nie śpi, ma objawy somatyczne i czuje się bezwartościowy, to nie jest to po prostu gorszy okres, ale ewidentny sygnał alarmowy – mówi Sylwia Winiarek, dodając, że na tym etapie niezbędne jest również dbanie o własną somę poprzez mikropauzy w pracy, dbałość o postawę i ergonomię jako inwestycję w zdolność do dalszej pracy.

Na poziomie zespołowym konieczna jest radykalna zmiana środowiskowa i odrzucenie mitu heroizmu. Oznacza to przejście od narracji o konieczności wytrzymania za wszelką cenę do otwartego stawiania granic i egzekwowania prawa do wypoczynku. Niezbędne jest wdrożenie stałego wsparcia instytucjonalnego, takiego jak obowiązkowe, cykliczne superwizje, interwizje oraz grupy balintowskie, ze szczególnym uwzględnieniem oddziałów wysokiego ryzyka: SOR-ów, OIT-ów, onkologii, psychiatrii i neonatologii. Równie ważne są sformalizowane procedury antyagresyjne, wprowadzające sztywne algorytmowanie postępowania w przypadku ataków na personel, zapewniające natychmiastową ochronę fizyczną i pełne wsparcia prawne ze strony placówki.

Największe wyzwanie leży jednak na poziomie systemowym, czyli po stronie odpowiedzialności strukturalnej. Oficjalne analizy, w tym komunikaty Centrum Badania Opinii Społecznej oraz raporty branżowe, jednoznacznie dowodzą, że bez radykalnych reform strukturalnych modyfikacje indywidualne i zespołowe będą miały charakter wyłącznie fasadowy. Konieczne jest bezwzględne egzekwowanie limitów czasu pracy, optymalizacja biurokracji oraz zapewnienie powszechnej, w pełni zanonimizowanej i finansowanej przez budżet państwa opieki psychologicznej dla kadr medycznych. 

– Apelowanie do medyków słowami o potrzebie dbania o siebie w momencie, gdy system zmusza ich do brania potrójnych dyżurów z powodu braków kadrowych, jest przejawem hipokryzji, ponieważ realna odpowiedzialność za ten stan rzeczy spoczywa na decydentach, Ministerstwie Zdrowia, izbach lekarskich i dyrekcjach szpitali – podsumowuje dr Elmira Kozicka.

Wnioski

Odpowiedź na tytułowe pytanie nie może pozostać otwarta. Ochrona zdrowia psychofizycznego personelu medycznego nie jest opcjonalnym benefitem ani luksusem. Jest fundamentalnym warunkiem sine qua non istnienia bezpiecznego systemu terapeutycznego.

– Każdy z nas, niezależnie od tego, czy występuje w roli pacjenta, współpracownika, czy decydenta, musi wreszcie dostrzec w medyku człowieka. Człowieka z jego biologicznymi ograniczeniami, zmęczeniem, bólem i prawem do bezsilności. Uznanie jego granic jest jedyną drogą do uratowania tych, którzy ratują nas – mówi mgr Sylwia Winiarek.

Farmaceuci i kobiety wykonujące zawód technika farmacji są bardziej narażeni na samobójstwo
ZOBACZ KONIECZNIE Farmaceuci i kobiety wykonujące zawód technika farmacji są bardziej narażeni na samobójstwo

– Jeśli chcemy, aby społeczeństwo miało dostęp do bezpiecznego leczenia, musimy natychmiast przestać traktować ciała i psychikę lekarzy, pielęgniarek czy ratowników jak zasoby niewyczerpalne, ponieważ biomechanika i fizjologia nie znają pojęcia powołania zawodowego i podlegają tym samym prawom u każdego człowieka – dopowiada mgr Marcin Spustek. Zależność ta ma charakter liniowy, co oznacza, że zdrowy, zregenerowany medyk to bezpieczny pacjent, a systemowa inwestycja w dobrostan psychofizyczny kadr medycznych to fundament, bez którego cała struktura współczesnej medycyny ulegnie dalszej implozji.

Artykuł przygotowany przez zespół Galileo Medical:

  • dr Elmira Kozicka – psychiatra
  • mgr Sylwia Winiarek – psycholog, psychoterapeutka, psychotraumatolog, dyrektor ds. zdrowia psychicznego
  • mgr Marcin Spustek – fizjoterapeuta

Galileo Medical Elbląg – Fizjoterapia, Psychoterapia, Konsultacje Lekarskie, Masaże 

Główne wnioski

  1. Objawy wymagające diagnostyki psychiatrycznej występują u około 70% kobiet i ponad 60% mężczyzn pracujących w ochronie zdrowia, a 15,3% badanych deklaruje występowanie myśli samobójczych.
  2. Przewlekłe przeciążenie pracą, dyżury nocne, niedobór snu oraz rosnąca agresja wobec personelu medycznego są jednymi z najważniejszych czynników pogarszających zdrowie psychiczne medyków.
  3. Problemy psychiczne i fizyczne wzajemnie się nasilają – przewlekły ból kręgosłupa, przeciążenia układu ruchu i zaburzenia snu zwiększają ryzyko wypalenia zawodowego, depresji i zaburzeń lękowych.
  4. Eksperci wskazują na konieczność zmian na poziomie indywidualnym, zespołowym i systemowym, obejmujących m.in. egzekwowanie limitów czasu pracy, wsparcie psychologiczne oraz skuteczne procedury ochrony personelu.

Bibliografia i źródła:

  1. Omyła‑Rudzka M. (2025). Opinie o funkcjonowaniu systemu opieki zdrowotnej. Komunikat z badań nr 086/2025. CBOS. 
  2. Feliksiak M. (2025). Kondycja psychiczna młodych Polaków. Komunikat z badań nr 58/2025. CBOS. 
  3. Kujawski J. (2026). Kwartalny bilans nastrojów społecznych. Komunikat z badań nr 39/2026. CBOS. 
  4. Fundacja Polki w medycynie, „Raport o zdrowiu psychicznym Medyczek i Medyków”.
  5. WHO European Union Health Directorate, „Mental Health of Nurses and Doctors survey in the European Union, Iceland and Norway”.
  6. Warszewska‑Makuch M., Kapica Ł., Młynarczyk M. (2024). Profilaktyka zaburzeń psychicznych oraz monitorowanie agresji wobec medyków. Materiały informacyjne CIOP‑PIB. Centralny Instytut Ochrony Pracy – Państwowy Instytut Badawczy. 
  7. Materiały i doświadczenia kliniczne zespołu Galileo Medical.

Śledź najważniejsze informacje medyczne.
Zaobserwuj nas na Google News!

ikona Google News
Redakcja Alert Medyczny
Redakcja Alert Medyczny
Alert Medyczny to źródło najświeższych informacji i fachowych analiz, stworzone z myślą o profesjonalistach działających w branży medycznej i farmaceutycznej.

Najważniejsze dziś

Najczęściej czytane

Kluczowe tematy

Newsletter medyczny

Najważniejsze wiadomości medyczne w Twojej skrzynce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Więcej wiadomości