Tragiczne zdarzenie w Bielsku-Białej stało się przedmiotem intensywnego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Bielsko-Biała Północ. 39-letnia pacjentka, która trafiła do Centrum Medycznego „Esculap” na planowe cesarskie cięcie, zmarła dzień po zabiegu. Ustalenia śledczych wskazują na szereg zaniedbań dotyczących opieki pooperacyjnej oraz opóźnioną reakcję na powikłania. Dwóch lekarzy – ginekolog i anestezjolog – usłyszało zarzuty narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślnego spowodowania jej śmierci.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przebiegały kluczowe wydarzenia po planowym cesarskim cięciu, które doprowadziły do śmierci 39-letniej pacjentki.
- Jakie zaniedbania – według ustaleń prokuratury – miały miejsce w zakresie nadzoru pooperacyjnego i czasu reakcji na powikłania.
- Jakie zarzuty usłyszeli ginekolog i anestezjolog oraz jakie środki zapobiegawcze zastosowano wobec nich.
- Jakie konsekwencje prawne grożą za narażenie pacjenta na utratę życia i nieumyślne spowodowanie śmierci zgodnie z art. 155 i 160 k.k.
Planowy zabieg i pierwsze godziny po operacji
Według oficjalnych ustaleń prokuratury 28 maja 2025 roku pacjentka została przyjęta do Centrum Medycznego „Esculap”, gdzie przeprowadzono zaplanowany zabieg cięcia cesarskiego. Sam zabieg odbył się zgodnie z procedurą, jednak krótko po jego zakończeniu doszło do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia kobiety. Jak przekazano w komunikacie prokuratury:
W krótkim czasie po zabiegu u pacjentki wystąpiły objawy świadczące o powikłaniach.
W tym kluczowym momencie przy pacjentce nie było już lekarza ginekologa. Na terenie placówki pozostawał jedynie anestezjolog.
Brak nadzoru i opóźnienie relaparotomii
Śledczy wskazali, że od zakończenia zabiegu pacjentka pozostawała bez nadzoru lekarza prowadzącego. Konieczna interwencja chirurgiczna – relaparotomia – odbyła się dopiero po kilku godzinach, mimo iż stan kliniczny kobiety wymagał pilnego działania. Prokuratura w oficjalnym oświadczeniu podkreśliła:
Wobec tego, że od czasu zakończenia zabiegu, nad pacjentką nie był sprawowany nadzór przez lekarza ginekologa, a jedynym lekarzem obecnym na terenie Centrum był specjalista anestezjologii, konieczny zabieg relaparotomii przeprowadzono dopiero po kilku godzinach.
Opóźniona reakcja znacząco pogorszyła rokowanie pacjentki, co później potwierdziła analiza zdarzeń wykonana przez śledczych.
Transport w stanie krytycznym i śmierć pacjentki
Gdy relaparotomia została w końcu przeprowadzona, stan kobiety był już skrajnie ciężki. Podjęto decyzję o pilnym przekazaniu jej do Szpitala Śląskiego w Cieszynie. Mimo intensywnych działań zespołu medycznego nie udało się jej uratować. Pacjentka zmarła 29 maja 2025 roku, dzień po planowym zabiegu cesarskiego cięcia.
Zarzuty dla dwóch lekarzy
12 listopada 2025 r. prokuratura przedstawiła zarzuty dwóm lekarzom sprawującym opiekę nad pacjentką – ginekologowi oraz anestezjologowi. Jak wskazano w komunikacie:
Prokurator przedstawił dwóm lekarzom […] zarzuty popełnienia czynu z art. 160 § 2 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. polegającego na narażeniu pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, a w wyniku licznych zaniedbań spowodowaniu śmierci wymienionej.
Zarzuty dotyczą więc zarówno narażenia życia pacjentki, jak i nieumyślnego spowodowania jej śmierci.
Środki zapobiegawcze i dalsze kroki prokuratury
Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze, w tym:
- dozór Policji,
- zakaz kontaktowania się ze świadkami,
- poręczenie majątkowe,
- zakaz wykonywania zawodu lekarza.
Jak zaznaczyła prokuratura, za zarzucane czyny grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Śledztwo jest w toku. Zbierany jest materiał dowodowy, w tym dokumentacja medyczna, opinie biegłych oraz zeznania świadków. Ostateczna ocena odpowiedzialności lekarzy zostanie dokonana po analizie wszystkich dowodów.
Główne wnioski
- 39-letnia pacjentka zmarła 29 maja 2025 r., dzień po planowym zabiegu cesarskiego cięcia przeprowadzonym w Centrum Medycznym „Esculap” w Bielsku-Białej.
- Prokuratura ustaliła, że po operacji nie zapewniono właściwego nadzoru lekarskiego, a konieczną relaparotomię wykonano dopiero po kilku godzinach od wystąpienia powikłań.
- Dwóch lekarzy – ginekolog i anestezjolog – usłyszało zarzuty narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślnego spowodowania jej śmierci.
- Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze, w tym dozór Policji, zakaz kontaktu ze świadkami, poręczenie majątkowe oraz zakaz wykonywania zawodu; grozi im kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło:
- Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała
- RMF24
- Super Express

