Nielegalny handel lekami to jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla systemu ochrony zdrowia i pacjentów. Przed bielskim sądem okręgowym toczy się sprawa dotycząca wyprowadzenia z Polski farmaceutyków o wartości ponad 25 mln zł. Na ławie oskarżonych zasiądzie 16 osób, w tym farmaceuci, właściciele aptek i hurtowni oraz przedsiębiorcy działający w branży farmaceutycznej.
Osiem osób oskarżono o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się nielegalnym wywozem leków do Czech, Holandii, Danii i na Litwę, co doprowadziło do ograniczenia dostępu do kluczowych terapii dla polskich pacjentów. Druga grupa oskarżonych zajmowała się sprzedażą prekursorów narkotykowych, które mogły być wykorzystywane do produkcji metamfetaminy. Oskarżonym grozi kara do 25 lat więzienia.
Nielegalny wywóz leków – skala procederu
Śledczy ustalili, że w latach 2019–2021 zorganizowana grupa przestępcza wyprowadzała z Polski leki stosowane w terapii kardiologicznej, przeciwzakrzepowej i psychiatrycznej. Leki, które powinny trafić do polskich pacjentów, były nielegalnie wykupywane z aptek i hurtowni przez firmy, które następnie sprzedawały je za granicę.
Przestępczy łańcuch dystrybucji obejmował Czechy jako pierwszy punkt przerzutowy – tam leki były odsprzedawane do hurtowni farmaceutycznych w Holandii, Danii i na Litwie. Łączna wartość nielegalnie sprzedanych farmaceutyków wyniosła ponad 25 mln zł.
Prokurator Paweł Nikiel podkreślił, że skutkiem działań grupy przestępczej było ograniczenie dostępu do niektórych leków na polskim rynku:
Proceder prowadził do tego, że polscy pacjenci mieli problemy z niezakłóconym dostępem do tych leków.
Mechanizm fałszowania dokumentacji
Aby ukryć nielegalny charakter transakcji, oskarżeni fałszowali dokumenty, tworząc pozory legalnego obrotu farmaceutykami. Wystawiane były m.in.:
- Poświadczające nieprawdę dokumenty handlowe,
- Fałszywe druki zapotrzebowania, które rzekomo pochodziły od podmiotów leczniczych,
- Fikcyjne faktury mające uzasadniać obrót lekami na rynku krajowym.
Takie działania pozwalały grupie przestępczej na uniknięcie wczesnego wykrycia przez organy ścigania i instytucje nadzorujące rynek farmaceutyczny.
Handel prekursorami narkotykowymi
Oprócz nielegalnego wywozu leków, część oskarżonych prowadziła sprzedaż tabletek zawierających pseudoefedrynę i efedrynę – substancji wykorzystywanych do produkcji metamfetaminy. Tabletki były pakowane w foliowe worki po 6 tysięcy sztuk i trafiały do nabywców związanych z czeskim przemysłem narkotykowym.
Szacunkowa wartość sprzedanych w ten sposób produktów wyniosła około 7 mln zł.
Prokuratura podkreśla, że również w tym przypadku posługiwano się fałszywą dokumentacją, by nadać transakcjom pozory legalności. Zyski pochodzące z przestępczego procederu były transferowane na zagraniczne rachunki przy wykorzystaniu czeskiego operatora finansowego oraz polskiego kantoru wymiany walut.
Oskarżeni i grożące im kary
Wśród oskarżonych znajdują się osoby powiązane z rynkiem farmaceutycznym – farmaceuci, właściciele aptek i hurtowni leków oraz przedsiębiorcy. Osiem osób usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem był nielegalny obrót produktami leczniczymi. Kolejne osiem osób odpowie za handel prekursorami narkotykowymi.
Sędzia Joanna Banaś-Paluch poinformowała, że pierwsze posiedzenie sądu w tej sprawie wyznaczono na 28 kwietnia, a kolejne rozprawy odbędą się od 24 czerwca do 3 lipca.
Oskarżonym grozi kara do 25 lat pozbawienia wolności.
Źródło:
- PAP

