Środowiska kardiologiczne oraz organizacje pacjentów zwróciły się do Ministerstwa Zdrowia z apelem o przyspieszenie procesu refundacyjnego dotyczącego kamizelki defibrylującej (WCD – wearable cardioverter-defibrillator). Technologia ta stanowi ważne zabezpieczenie dla pacjentów zagrożonych nagłym zgonem sercowym (NZS), jednak w Polsce pozostaje dostępna wyłącznie w trybie indywidualnej zgody Narodowego Funduszu Zdrowia. Zdaniem ekspertów obecny model finansowania utrudnia równy dostęp do tej formy terapii i generuje niepotrzebne bariery administracyjne. W związku z tym organizacje kardiologiczne oraz środowiska pacjenckie apelują o włączenie kamizelki defibrylującej do koszyka świadczeń gwarantowanych, co mogłoby usprawnić ścieżkę leczenia pacjentów wysokiego ryzyka.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego środowiska kardiologiczne i organizacje pacjentów apelują o włączenie kamizelki defibrylującej do koszyka świadczeń gwarantowanych oraz jakie problemy powoduje obecny model dostępu do tej technologii.
- Czym jest kamizelka defibrylująca (WCD) i jak działa w sytuacji zagrożenia nagłym zgonem sercowym, w tym jak monitoruje rytm serca i automatycznie przerywa groźne arytmie.
- Dlaczego zastosowanie WCD może pozwolić uniknąć implantacji stałego kardiowertera-defibrylatora nawet u około 50% pacjentów, co potwierdzają doświadczenia kliniczne.
- Jakie korzyści dla systemu ochrony zdrowia może przynieść refundacja kamizelki defibrylującej, w tym ograniczenie hospitalizacji i uproszczenie procedur administracyjnych.
Czym jest kamizelka defibrylująca i dla kogo jest przeznaczona?
Kamizelka defibrylująca (WCD) została opracowana z myślą o pacjentach zagrożonych nagłym zgonem sercowym, czyli jednym z najpoważniejszych powikłań chorób układu krążenia. W wielu przypadkach stanowi rozwiązanie pomostowe – pozwala zabezpieczyć chorego w okresie obserwacji klinicznej, zanim zapadnie decyzja o ewentualnej implantacji stałego kardiowertera-defibrylatora (ICD). Urządzenie ma formę elastycznej koszulki noszonej bezpośrednio na skórze. System obejmuje:
- trzy elektrody defibrylujące,
- cztery elektrody EKG monitorujące rytm serca,
- jednostkę sterującą analizującą zapis elektrokardiograficzny,
- modem umożliwiający telemonitoring i przesyłanie danych.
W przypadku wykrycia groźnej arytmii komorowej urządzenie najpierw alarmuje pacjenta. Jeśli chory nie reaguje, system ostrzega osoby znajdujące się w pobliżu, aby nie dotykały pacjenta, a następnie automatycznie dostarcza impuls elektryczny przerywający zagrażającą życiu arytmię.
Kamizelka defibrylująca jako rozwiązanie pomostowe w leczeniu
Eksperci podkreślają, że kamizelka defibrylująca pozwala lekarzom bezpiecznie obserwować pacjenta w okresie przejściowym, kiedy wskazania do implantacji stałego urządzenia nie są jeszcze jednoznaczne. Jak wyjaśnia prof. Marcin Grabowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:
Dzięki kamizelce defibrylującej my, lekarze, mamy czas na spokojną obserwację pacjenta zagrożonego nagłym zgonem sercowym oraz na przyjrzenie się efektom zastosowanej farmakoterapii czy rehabilitacji. Możemy świadomie podjąć decyzję: wszczepić pacjentowi na stałe kardiowerter-defibrylator w potwierdzonym wskazaniu, czy w bezpiecznych warunkach zaczekać na poprawę stanu pacjenta i jego potencjalne wyjście ze wskazań do implantacji stałego układu. Taka opcja nie ma alternatywy klinicznej.
Nawet połowa pacjentów może uniknąć implantacji ICD
Wyniki obserwacji klinicznych wskazują, że zastosowanie kamizelki defibrylującej w okresie obserwacji pozwala w wielu przypadkach uniknąć trwałej implantacji urządzenia. Jak zauważa prof. Maciej Sterliński z Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie, nawet połowa pacjentów korzystających z WCD nie wymaga później wszczepienia kardiowertera-defibrylatora.
Oznacza to, że technologia ta nie tylko zwiększa bezpieczeństwo pacjentów w krytycznym okresie, ale jednocześnie pozwala ograniczyć liczbę inwazyjnych procedur.
Obecny model finansowania budzi wątpliwości ekspertów
W Polsce dostęp do kamizelki defibrylującej jest obecnie możliwy wyłącznie po uzyskaniu indywidualnej zgody NFZ. Choć większość wniosków składanych przez szpitale jest ostatecznie rozpatrywana pozytywnie, eksperci wskazują na liczne problemy proceduralne. Najczęściej wymieniane trudności obejmują:
- różne interpretacje zasad rozliczania świadczenia w oddziałach NFZ,
- długi czas oczekiwania na decyzję płatnika,
- dodatkowe obciążenie administracyjne dla personelu medycznego.
W praktyce może to prowadzić do sytuacji, w której dostępność terapii zależy od lokalnych uwarunkowań w poszczególnych województwach.
Wniosek refundacyjny nadal czeka na finalną decyzję
Polskie Towarzystwo Kardiologiczne złożyło wniosek refundacyjny dotyczący kamizelki defibrylującej w lutym 2023 roku. Następnie 30 stycznia 2024 roku technologia otrzymała pozytywną opinię prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Mimo to proces refundacyjny nie został dotychczas zakończony.
Dlatego organizacje pacjenckie oraz środowisko kardiologiczne zwróciły się do Ministerstwa Zdrowia o przyspieszenie prac nad decyzją refundacyjną. Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia EcoSerce, podkreśla:
Zwróciliśmy się do pani minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy z apelem o interwencję i przyspieszenie procesu administracyjnego, którego efektem będzie włączenie kamizelki defibrylującej do koszyka świadczeń gwarantowanych bez dalszych opóźnień. Liczymy na wznowienie prac i rozpoczęcie rozmów pomiędzy ministerstwem, NFZ, środowiskiem kardiologicznym i pacjentami w celu wypracowania optymalnego rozwiązania dla wszystkich stron.
Technologia opłacalna dla systemu ochrony zdrowia
Zdaniem ekspertów kamizelka defibrylująca jest rozwiązaniem nie tylko skutecznym klinicznie, ale również uzasadnionym ekonomicznie. Prof. Przemysław Mitkowski z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu zwraca uwagę:
Kamizelka defibrylująca jest formą efektywną kosztowo w ujęciu całego procesu terapeutycznego w porównaniu do kosztu długotrwałej hospitalizacji na oddziale monitorowanym. Miesięczny koszt stosowania kamizelki to równowartość zaledwie kilku-kilkunastu dni w szpitalnym łóżku z monitoringiem.
Dodatkowo eksperci wskazują, że wprowadzenie świadczenia w trybie ambulatoryjnym – zamiast szpitalnym – mogłoby znacząco ograniczyć koszty ponoszone przez system. Na taki model zwraca uwagę prof. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, który podkreśla, że ambulatoryjne finansowanie tej technologii byłoby rozwiązaniem najbardziej racjonalnym.
Edukacja lekarzy i jasne kryteria kwalifikacji
Eksperci podkreślają również znaczenie edukacji lekarzy oraz formalnego określenia kryteriów kwalifikacji pacjentów. Jak zauważa prof. Janina Stępińska, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii:
Kamizelki są konieczne i dostępne, ale kardiolodzy nie mają dostatecznych kompetencji do ich stosowania. Dlatego ważna jest edukacja lekarzy.
Jednocześnie specjaliści przekonują, że wprowadzenie refundacji nie doprowadzi do nieuzasadnionego rozszerzenia wskazań. Prof. Marcin Grabowski podkreśla:
Wydaje się oczywiste, że kryteria włączenia pozostaną te same, ale ścieżka refundacyjna będzie łatwiejsza, co po prostu usprawni funkcjonowanie tego modelu opieki. Zdecydowanie nie dostrzegam tu pola do ewentualnych nadużyć czy nawet niecelowego rozszerzenia stosowania tej metody. Pamiętajmy, że jest to forma zabezpieczenia zarezerwowana dla pacjentów najwyższego ryzyka śmierci sercowej – takich, których kwalifikacja jest wysokospecjalistyczna, co daje podstawy sądzić, że będzie wciąż, jak dotychczas, realizowana właściwie, merytorycznie.
Możliwe rozstrzygnięcie jeszcze w tym roku
Zdaniem przedstawicieli środowiska kardiologicznego proces refundacyjny może zakończyć się w najbliższych miesiącach. Prof. Przemysław Mitkowski wskazuje:
Zapewniam, że jest przychylność ministerstwa dla wniosku refundacyjnego. Prawdopodobnie uda się zakończyć ten proces do wakacji, choć przed nami jeszcze wiele rozmów.
Ostateczna decyzja będzie jednak zależeć od dalszych negocjacji pomiędzy Ministerstwem Zdrowia, NFZ, środowiskiem kardiologicznym oraz organizacjami pacjentów.
Główne wnioski
- Kamizelka defibrylująca (WCD) to zewnętrzny system monitorujący rytm serca i automatycznie przerywający groźne arytmie komorowe, przeznaczony dla pacjentów zagrożonych nagłym zgonem sercowym.
- Nawet około 50% pacjentów korzystających z WCD może uniknąć implantacji stałego kardiowertera-defibrylatora, co pozwala ograniczyć liczbę inwazyjnych procedur.
- Polskie Towarzystwo Kardiologiczne złożyło wniosek refundacyjny w lutym 2023 r., a 30 stycznia 2024 r. technologia otrzymała pozytywną rekomendację AOTMiT, jednak proces refundacyjny nadal nie został zakończony.
- Eksperci wskazują, że miesięczny koszt stosowania kamizelki odpowiada zaledwie kilku–kilkunastu dniom hospitalizacji, co czyni tę technologię rozwiązaniem efektywnym kosztowo dla systemu ochrony zdrowia.
Źródło:
- PAP MediaRoom

