W Demokratycznej Republice Konga gwałtownie pogarsza się sytuacja epidemiologiczna związana z wirusem Ebola. Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje, że liczba podejrzanych przypadków przekroczyła już 900, a potwierdzono co najmniej 101 zakażeń. Ognisko wywołane rzadkim szczepem Bundibugyo rozwija się w warunkach konfliktu zbrojnego, masowych przesiedleń ludności i narastającej nieufności wobec służb medycznych. Dodatkowo sytuację zaostrzyły zamieszki i strzelanina w jednym ze szpitali leczących pacjentów z Ebolą.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego WHO uznała obecną epidemię wirusa Ebola w Kongu za zagrożenie o „bardzo wysokim” ryzyku krajowym
- Jakie czynniki utrudniają kontrolę nad ogniskiem wywołanym przez szczep Bundibugyo
- W jaki sposób przemoc i brak zaufania społecznego destabilizują działania epidemiologiczne
- Dlaczego brak szczepionki przeciw szczepowi Bundibugyo budzi poważne obawy ekspertów
WHO alarmuje: sytuacja epidemiologiczna w Kongu gwałtownie się pogarsza
Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że liczba podejrzanych przypadków wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga przekroczyła 900. Jak przekazał dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, potwierdzono już 101 zakażeń. Epicentrum epidemii pozostaje prowincja Ituri w północno-wschodniej części kraju. Władze kongijskie podały również informacje o rosnącej liczbie zgonów związanych z epidemią. Dane dotyczące śmiertelności pozostają jednak niespójne. Oficjalnie informowano o 119 podejrzanych zgonach, natomiast zestawienia regionalne wskazywały nawet 220 przypadków śmiertelnych.
Tedros Adhanom Ghebreyesus podkreślił, że sytuację dodatkowo komplikuje trwający konflikt zbrojny. W prowincji Ituri żyje niemal 5 milionów osób, a znaczna część mieszkańców wymaga pomocy humanitarnej lub została wewnętrznie przesiedlona.
Przemoc zmusza ludzi do ucieczki, w tym pracowników ochrony zdrowia i organizacji humanitarnych. To poważnie utrudnia działania związane z rozszerzaniem dochodzeń epidemiologicznych dotyczących kontaktów osób zakażonych wirusem Ebola oraz identyfikowaniem infekcji na tyle wcześnie, aby możliwe było zapewnienie opieki wspomagającej. – napisał szef WHO w mediach społecznościowych.
Szczep Bundibugyo budzi szczególne obawy ekspertów
Obecne ognisko epidemiczne wywołuje wirus Ebola Bundibugyo – rzadszy szczep choroby, przeciwko któremu nie istnieje obecnie zatwierdzona szczepionka. To właśnie brak skutecznej profilaktyki stanowi jeden z największych problemów dla epidemiologów i organizacji międzynarodowych. Według WHO wirus rozprzestrzeniał się niewykryty przez wiele tygodni. Początkowo podejrzewano bardziej rozpowszechnione warianty Eboli, jednak testy dawały wyniki negatywne. Pierwszy zgłoszony zgon miał miejsce pod koniec kwietnia w mieście Bunia, stolicy prowincji Ituri.
Eksperci przypominają, że Ebola pozostaje jedną z najbardziej śmiertelnych chorób zakaźnych świata. Średni wskaźnik śmiertelności wynosi około 50 proc., choć podczas wcześniejszych epidemii śmiertelność wahała się od 25 do nawet 90 proc.
Strzelanina w szpitalu leczącym pacjentów z Ebolą
Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielę wieczorem w jednym ze szpitali zajmujących się leczeniem pacjentów zakażonych wirusem Ebola. Według Associated Press grupa rozwścieczonych młodych mężczyzn wtargnęła do placówki i zażądała wydania ciał dwóch zmarłych członków rodzin. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli i doszło do strzelaniny. Personel medyczny oraz pacjenci zostali ewakuowani.
Powodem eskalacji konfliktu były restrykcyjne procedury dotyczące pochówków osób zmarłych na Ebolę. Władze sanitarne zakazują rodzinom kontaktu ze zwłokami, ponieważ ciała zmarłych pozostają silnym źródłem transmisji wirusa. Pogrzeby organizowane są przez państwo przy zachowaniu specjalnych środków bezpieczeństwa epidemiologicznego.
Uganda potwierdza kolejne przypadki zakażeń
Niepokój epidemiologiczny rośnie również w Ugandzie. Tamtejsze Ministerstwo Zdrowia poinformowało o trzech nowych przypadkach Eboli, co zwiększyło łączną liczbę zakażeń do pięciu. Wśród zakażonych znalazł się kierowca transportujący pierwszego pacjenta z potwierdzoną infekcją oraz pracownik ochrony zdrowia, który miał kontakt z chorym podczas opieki medycznej. Trzeci przypadek dotyczył kobiety z Demokratycznej Republiki Konga, która przekroczyła granicę z łagodnymi objawami i podróżowała po Ugandzie przed uzyskaniem dodatniego wyniku testu.
Ugandyjskie służby sanitarne prowadzą intensywne działania związane z identyfikacją kontaktów oraz monitoringiem osób narażonych na zakażenie.
WHO: ryzyko dla Konga jest „bardzo wysokie”
16 maja WHO uznała epidemię wywołaną wirusem Bundibugyo w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie za zagrożenie zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym. Następnie, 22 maja, organizacja podniosła ocenę ryzyka dla Konga z poziomu „wysokiego” do „bardzo wysokiego”. Jednocześnie utrzymano ocenę ryzyka regionalnego jako „wysoką”, a globalnego jako „niską”. WHO podkreśla, że szczególnie niebezpieczne są:
- brak dostępnej szczepionki,
- późne wykrywanie zakażeń,
- wysoka mobilność ludności,
- przemoc zbrojna,
- trudności z monitorowaniem kontaktów,
- nieufność społeczna wobec władz i personelu medycznego.
Ebola nadal pozostaje jednym z największych zagrożeń zakaźnych świata
Ebola jest ciężką chorobą wirusową przenoszoną poprzez kontakt z płynami ustrojowymi zakażonych osób lub zwierząt. Do zakażenia może dojść także przez kontakt z przedmiotami skażonymi krwią lub wydzielinami chorego. Największa epidemia wirusa Ebola miała miejsce w latach 2014–2016 w Afryce Zachodniej i objęła m.in. Gwineę, Liberię oraz Sierra Leone. Była to najbardziej rozległa epidemia od momentu odkrycia wirusa w 1976 roku.
Eksperci WHO ostrzegają, że obecne ognisko w Kongu może okazać się wyjątkowo trudne do opanowania właśnie ze względu na połączenie kryzysu humanitarnego, konfliktu zbrojnego oraz ograniczonych możliwości diagnostycznych i terapeutycznych.
Główne wnioski
- W Demokratycznej Republice Konga wykryto już ponad 900 podejrzanych przypadków wirusa Ebola, w tym 101 potwierdzonych zakażeń.
- WHO podniosła ocenę ryzyka epidemicznego dla Konga do poziomu „bardzo wysokiego”.
- Brak szczepionki przeciw szczepowi Bundibugyo, konflikt zbrojny i przemoc wobec personelu medycznego utrudniają opanowanie epidemii.
- Uganda potwierdziła kolejne przypadki zakażeń, co zwiększa obawy dotyczące rozprzestrzeniania się wirusa w regionie Afryki Wschodniej.
Źródło:
- opracowanie własne, ECDC, WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus / FB

