Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku wprowadza do pracy dwa zaawansowane systemy robotyczne, które zmieniają sposób planowania i wykonywania operacji mózgu oraz kręgosłupa. Zespół neurochirurgów podkreśla, że nowa technologia znacząco zwiększy precyzję zabiegów i pozwoli skrócić ich czas, jednak wymaga długiego, wieloetapowego szkolenia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie systemy robotyczne trafiły do Kliniki Neurochirurgii USK Białystok.
- Jak roboty wspierają planowanie zabiegów i prowadzenie narzędzi podczas operacji.
- Na czym polega różnica między robotami neurochirurgicznymi a systemami telemanipulacyjnymi.
- Dlaczego inwestycja z KPO zmienia możliwości terapeutyczne ośrodka.
Nowe systemy robotyczne w USK Białystok
Pierwszy z robotów – śródoperacyjny tomograf komputerowy sprzężony z robotyczną nawigacją, systemem obrazowania i ultrasonografem – został już zainstalowany na jednej z sal operacyjnych. To kompleksowa platforma umożliwiająca jednoczesne obrazowanie głowy i kręgosłupa oraz precyzyjne prowadzenie narzędzi według zaplanowanej trajektorii.
Wkrótce w drugiej sali rozpocznie się montaż drugiego systemu – dużego robota chirurgicznego wyposażonego w trzydzieści skrzyń narzędzi operacyjnych. Ma on wspierać m.in. zabiegi onkologiczne kręgosłupa, biopsje głębokich struktur mózgu oraz procedury implantacji elektrod do stymulacji mózgu stosowanej w terapii choroby Parkinsona i padaczki.
Dlaczego roboty neurochirurgiczne działają inaczej niż systemy telemanipulacyjne?
W odróżnieniu od robotów telemanipulacyjnych, takich jak system da Vinci, roboty neurochirurgiczne nie wykonują ruchów za chirurga. Ich zadaniem jest stabilizacja, celowanie i prowadzenie instrumentów po wcześniej zaplanowanej ścieżce. To wyspecjalizowane systemy nawigacyjne, które wspierają chirurga w obszarach, gdzie liczą się ułamki milimetra.
Nowe urządzenia obejmują m.in. robotyczny tomograf, ramię optyczne obsługujące mikroskopy i egzoskopy, a także roboty celujące narzędzia operacyjne. Dodatkowo do dyspozycji zespołu są gogle umożliwiające wykorzystanie elementów rozszerzonej rzeczywistości podczas zabiegów.
– Wkraczamy nie w XXI, a wręcz w XXII wiek – podkreślał dziś podczas konferencji prasowej dr hab. Tomasz Łysoń, kierownik Kliniki Neurochirurgii w USK w Białymstoku. – To jest przeskok technologiczny, rodzaj przewrotu kopernikańskiego. Oczywiście, to nie jest tak, że te roboty stawiamy i od razu oba systemy będziemy wykorzystywać na 100 proc. Potrzebne jest szkolenie z różnych zakresów. Dwóch kolegów z naszego ośrodka właśnie pojechało do Stanów Zjednoczonych, aby szkolić się w operacjach głowy. Proces szkolenia będzie dość długi, bo nie da się tego wdrożyć czytając tylko instrukcję.
Planowanie neurochirurgiczne „na sucho”
Kluczowy etap pracy z systemem odbywa się jeszcze przed wejściem na salę operacyjną. Chirurg tworzy wirtualny model kręgosłupa lub mózgu na podstawie obrazowania TK, MR i RTG-3D, a następnie planuje trasę narzędzi, rodzaj i parametry implantów oraz sposób ich wprowadzenia.
Zespół może przewidzieć zmiany w strukturze kręgosłupa po implantacji, dobrać długość i średnicę śrub, a cały zabieg przećwiczyć na monitorze. Robot podczas operacji realizuje wcześniej ustaloną trajektorię z dokładnością, której trudno osiągnąć manualnie, zwłaszcza w głębokich i trudno dostępnych lokalizacjach.
Robot jako „druga ręka” chirurga
Robotyczne ramiona umożliwiają wielokrotne i powtarzalne ustawienie optyki w tym samym miejscu, co przyspiesza pracę i ogranicza ryzyko pomyłek. Inne roboty pełnią funkcję celownika, ułatwiając trafienie w ściśle wyznaczone punkty głęboko w strukturach mózgu.
Systemy nie zastępują chirurga – podstawowe manewry, takie jak rozwieranie tkanek czy tworzenie dostępu, pozostają w gestii operatora. Robot przejmuje natomiast precyzyjne prowadzenie narzędzi i kontrolę nad trajektorią ich ruchu, a to pozwala ograniczyć odchylenia, zwłaszcza w zabiegach w obrębie kręgosłupa szyjnego.
– Pilnowanie właściwej trajektoria, oznaczenie celu należy do robota. Jednak wprowadzanie, wiercenie, wprowadzenie elektrod, wprowadzenie jakichś urządzeń takich igłowych, to wszystko jest w stanie zrobić robot, natomiast już jakieś większe manipulacje, odsuwanie pewnych tkanek, wytworzenie „korytarza”, żeby się dostać do konkretnego miejsca to już niestety musi zrobić chirurg – wyjaśnia doc. Łysoń.
Autonomiczny tomograf w sali operacyjnej
Śródoperacyjny tomograf działa jako urządzenie mobilne, które samodzielnie przemieszcza się po sali i ustawia w miejscu potrzebnym do wykonania skanu. Neurochirurdzy porównują jego działanie do „taksówek bez kierowcy”, które potrafią przemieścić się do wskazanego punktu bez udziału operatora.
Dla zespołu oznacza to większą pewność co do położenia narzędzi i implantów oraz możliwość natychmiastowej weryfikacji efektów poszczególnych etapów zabiegu.
Inwestycja finansowana z KPO
Uniwersytecki Szpital Kliniczny otrzymał z KPO prawie 80 mln zł, z czego blisko 17 mln zł trafiło do Kliniki Neurochirurgii. Robotyczny tomograf kosztował niemal 6 mln zł, a platforma do nawigacji robota – około 7 mln zł. To największe doposażenie tej kliniki od lat.
Ważny ośrodek dla makroregionu
Klinika Neurochirurgii USK jest jedyną specjalistyczną placówką neurochirurgiczną w regionie. Rocznie wykonywanych jest około 2500 operacji na czterech salach operacyjnych. Ośrodek specjalizuje się także w technikach endoskopowych, w tym dostępach przez oczodół i nos, co wyróżnia go w skali kraju.
Główne wnioski
- USK Białystok wdrożył dwa zaawansowane systemy robotyczne – śródoperacyjny tomograf połączony z nawigacją oraz dużego robota chirurgicznego z 30 skrzyniami narzędzi, co znacząco podnosi precyzję zabiegów mózgu i kręgosłupa.
- Roboty neurochirurgiczne pełnią funkcję systemów celujących i stabilizujących, prowadząc narzędzia po zaplanowanej trajektorii, w przeciwieństwie do systemów telemanipulacyjnych takich jak da Vinci.
- Kluczowym elementem jest planowanie „na sucho” z wykorzystaniem modeli TK/MR/RTG-3D, co umożliwia przewidzenie parametrów implantów i przebiegu zabiegu jeszcze przed wejściem na salę operacyjną.
- Projekt został sfinansowany z KPO – Klinika Neurochirurgii otrzymała blisko 17 mln zł, z czego niemal 6 mln zł kosztował tomograf śródoperacyjny, a około 7 mln zł platforma nawigacyjna.
Źródło:
- https://uskwb.pl/2025/12/22/nowe-roboty-na-neurochirurgii/

