Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ prowadzi dochodzenie dotyczące podejrzenia udzielania świadczeń zdrowotnych bez wymaganych uprawnień. Zarzuty usłyszał Janusz N., który prowadził gabinet w Kozach i przedstawiał się jako naturopata. Według śledczych miał rozpoznawać choroby oraz prowadzić leczenie pacjentów, mimo że nigdy nie posiadał prawa wykonywania zawodu lekarza. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że z jego usług mogło skorzystać około 900 osób.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak rozpoczęło się śledztwo dotyczące działalności naturopaty z Kóz.
- Jakie zarzuty przedstawiła podejrzanemu prokuratura.
- Jakie przedmioty zabezpieczono podczas przeszukania gabinetu.
- Jakie działania prowadzą obecnie śledczy i ilu osób może dotyczyć sprawa.
Śledztwo rozpoczęło się po zawiadomieniu dziennikarza
Postępowanie zostało zainicjowane po zawiadomieniu, które 25 lutego 2026 r. trafiło drogą elektroniczną do Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej. Złożył je dziennikarz Magazynu Wirtualna Polska, który opisał działalność Janusza N.
Jak wynika z przekazanych informacji, jedna z pacjentek chorujących na nowotwór, po niepowodzeniu leczenia konwencjonalnego, zdecydowała się skorzystać z usług gabinetu prowadzonego przez podejrzanego. W ramach pracy dziennikarskiej do placówki skierowano również mężczyznę, który zarejestrował przebieg wizyty. Z materiałów zgromadzonych przez zawiadamiającego wynikało, że w gabinecie znajdowały się m.in. aparat USG oraz fotel ginekologiczny.
Policja zabezpieczyła sprzęt i dokumentację
12 marca 2026 r., na podstawie postanowienia prokuratora z Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała Północ, funkcjonariusze Policji przeprowadzili przeszukanie gabinetu w Kozach oraz oględziny pomieszczeń.
Podczas czynności zabezpieczono urządzenia elektroniczne, w tym telefon i komputer. Policjanci przejęli również opakowania z igłami, wenflonami oraz strzykawkami. Śledczy potwierdzili także obecność fotela ginekologicznego i aparatu USG, wykonując przy tym obszerną dokumentację fotograficzną.
Zarzut dotyczy udzielania świadczeń zdrowotnych bez uprawnień
18 marca 2026 r. Janusz N. usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z art. 58 ust. 2 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty.
Według prokuratury miał on – działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej – udzielać świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu, mimo braku wymaganych uprawnień.
Prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze. Obejmują one dozór Policji, zakaz kontaktowania się z klientami gabinetu oraz nakaz powstrzymania się od diagnozowania chorób i prowadzenia dotychczasowej działalności gospodarczej.
Prokuratura: podejrzany nigdy nie miał prawa wykonywania zawodu lekarza
W toku dochodzenia ustalono, że Janusz N. nigdy nie uzyskał prawa wykonywania zawodu lekarza. Jednocześnie śledczy wskazują, że prowadzona przez niego działalność miała trwać przez wiele lat.
Obecnie postępowanie koncentruje się na ustaleniu pełnej listy osób korzystających z usług gabinetu, zakresu udzielanych świadczeń oraz sprawdzeniu, czy mogło dojść do narażenia pacjentów na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej, z dotychczas zabezpieczonej bazy danych wynika, że klientów mogło być około 900.
Śledztwo nadal trwa
Prokuratura zaznacza, że sprawa ma charakter rozwojowy. Śledczy kontynuują czynności procesowe i analizują zabezpieczony materiał dowodowy, aby ustalić pełny zakres działalności podejrzanego oraz wszystkie osoby, które mogły korzystać z oferowanych przez niego świadczeń.
Postępowanie prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową Bielsko-Biała Północ pod sygnaturą 4083-4.Ds.405.2026.
Główne wnioski
- Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ prowadzi dochodzenie dotyczące podejrzenia udzielania świadczeń zdrowotnych bez wymaganych uprawnień przez osobę prowadzącą gabinet w Kozach.
- 18 marca 2026 r. podejrzany usłyszał zarzut z art. 58 ust. 2 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Z ustaleń śledczych wynika, że nigdy nie posiadał prawa wykonywania zawodu lekarza.
- Podczas przeszukania zabezpieczono m.in. telefon, komputer, igły, wenflony, strzykawki, a także potwierdzono obecność aparatu USG i fotela ginekologicznego.
- Prokuratura ustala pełną liczbę klientów oraz zakres udzielonych świadczeń. Z dotychczas zabezpieczonych danych wynika, że działalność mogła obejmować około 900 osób.
Źródło:
- https://www.gov.pl/web/po-bielsko-biala/postepowanie-w-sprawie-udzielania-bez-uprawnien-swiadczen-zdrowotnych-polegajacych-na-rozpoznawaniu-chorob-oraz-ich-leczeniu

