Liczba aptek w Polsce spadła poniżej 11 tys., wracając do poziomu notowanego w 2007 r. Od wejścia w życie regulacji „Apteka dla Aptekarza” z rynku zniknęło około 2300 aptek ogólnodostępnych, a problemy z dostępem do leków szczególnie dotykają mieszkańców mniejszych miejscowości. W części gmin zamykane apteki zastępują punkty apteczne, które mają ograniczony asortyment i nie zapewniają takiego samego zakresu usług. Jednocześnie rośnie liczba realizowanych recept i wartość sprzedaży leków na receptę.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak zmieniła się liczba aptek ogólnodostępnych w Polsce i ile placówek zniknęło z rynku.
- Dlaczego w części małych miejscowości zamykane apteki zastępują punkty apteczne.
- Czym punkt apteczny różni się od apteki pod względem dostępności leków, usług i cen.
- Jak rosnąca liczba realizowanych recept łączy się z problemami z dostępem do leków poza większymi miastami.
Liczba aptek w Polsce spadła poniżej 11 tys.
Sieć aptek ogólnodostępnych w Polsce kurczy się mimo rosnącego zapotrzebowania na leki. Liczba placówek spadła już poniżej 11 tys., osiągając poziom z 2007 r. Szczególnie trudna sytuacja występuje w mniejszych miejscowościach, a problemy z dostępnością są widoczne m.in. we wschodniej części kraju.
Od czasu zmian regulacyjnych wprowadzonych w 2017 r. z polskiego rynku zniknęło około 2300 aptek ogólnodostępnych. Wcześniej liczba aptek działających na terenach wiejskich systematycznie rosła. Po wejściu w życie ustawy określanej jako „Apteka dla Aptekarza” nowe placówki zaczęły powstawać znacznie rzadziej.
Zmiany są szczególnie dotkliwe tam, gdzie zamykana jest ostatnia apteka w miejscowości. Jej miejsce może później zająć punkt apteczny, który działa na innych zasadach i nie zapewnia pacjentom dostępu do pełnego zakresu leków oraz usług dostępnych w aptece.
W 96 miejscowościach aptekę zastąpił punkt apteczny
Po 1 stycznia 2018 r. w 96 miejscowościach zamkniętą aptekę ogólnodostępną zastąpił punkt apteczny. Na jeden przypadek, w którym punkt apteczny został zastąpiony apteką, przypadają ponad cztery zmiany w przeciwnym kierunku.
Takie przypadki odnotowano w 14 województwach. Najwięcej w województwie podkarpackim – 19, małopolskim – 13 oraz łódzkim – 10.
Jednym z przykładów jest gmina Krasne na Mazowszu. Mieszkańcy przez 35 lat korzystali tam z apteki prowadzonej przez farmaceutkę. Pod koniec 2025 r. placówkę zamknięto, a kilka miesięcy później w tym samym miejscu rozpoczął działalność punkt apteczny. Dla pacjentów oznaczało to ograniczenie asortymentu oraz utratę stałego dostępu do opieki magistra farmacji.
Punkt apteczny nie zapewnia takiego samego dostępu do leków i usług
Różnica między apteką ogólnodostępną a punktem aptecznym nie sprowadza się do nazwy placówki. Punkt apteczny może oferować tylko część produktów leczniczych dostępnych w aptece. Pacjent nie ma tam również gwarantowanego dostępu do farmaceuty ani usług takich jak szczepienia ochronne czy świadczenia z zakresu opieki farmaceutycznej.
Istotna różnica pojawia się również w sytuacjach nagłych. Receptę farmaceutyczną może wystawić farmaceuta, dlatego w punkcie, w którym takiego specjalisty nie ma, pacjent zazwyczaj nie będzie mógł skorzystać z tego rozwiązania.
Z badania opublikowanego przez Fundację Forum Konsumentów wynika, że różnice dotyczą także dostępności i cen. W mniejszych miejscowościach braki dostępności w punktach aptecznych sięgały 40%, podczas gdy w mieście wynosiły około 5%.
W badaniu wskazano również różnice w kosztach zakupu tych samych produktów. Średnia wartość koszyka leków pełnopłatnych w aptece w mieście wyniosła około 150 zł. W punkcie aptecznym za te same produkty trzeba było zapłacić ponad 183 zł. W przypadku niektórych leków różnice były jeszcze większe – ceny w punktach aptecznych mogły być nawet dwukrotnie wyższe niż w aptekach działających w warunkach pełnej konkurencji.
Zamknięcie ostatniej apteki pozwala otworzyć punkt apteczny
Obowiązujące przepisy prowadzą do szczególnej sytuacji. Punkt apteczny można otworzyć tylko na terenie gminy wiejskiej, jeżeli nie działa tam apteka ogólnodostępna. Zamknięcie ostatniej apteki może więc stworzyć warunki do uruchomienia punktu aptecznego.
Jednocześnie wymagania dotyczące otwierania obu rodzajów placówek są różne. W przypadku aptek zastosowanie mają ograniczenia wynikające z regulacji „Apteka dla Aptekarza”. Zezwolenie na prowadzenie apteki może uzyskać farmaceuta, a przepisy przewidują także limit liczby placówek przypadających na jednego farmaceutę lub spółkę farmaceutów.
Takich wymagań nie stosuje się do punktów aptecznych. Mogą być one prowadzone przez przedsiębiorców niespełniających warunków przewidzianych dla właścicieli aptek.
– Zastępowanie aptek punktami aptecznymi to cicha degradacja ochrony zdrowia w mniejszych miejscowościach. Mieszkańcy wsi i małych miasteczek płacą wyższą cenę za ograniczony asortyment leków i brak stałego dostępu do opieki farmaceutycznej – mówi Mariusz Kisiel, prezes Związku Aptek Franczyzowych.
Jak dodaje, nie powinno dochodzić do sytuacji, w której miejsce zamieszkania przesądza o możliwości kupienia potrzebnego leku na miejscu albo zmusza pacjenta do pokonania kilkunastu kilometrów.
GUS: 515,6 mln zrealizowanych recept w 2025 r.
Spadkowi liczby aptek towarzyszy wzrost sprzedaży leków na receptę. Według danych GUS w 2025 r. wartość sprzedaży leków na receptę osiągnęła 33,4 mld zł, czyli o 13,1% więcej niż rok wcześniej.
W ciągu roku zrealizowano 515,6 mln recept – o 2,3 mln więcej niż w 2024 r. Refundacja ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia odpowiadała za 45,9% wartości sprzedanych leków na receptę.
Średnio na jednego mieszkańca Polski przypadło 13,8 zrealizowanej recepty. Najwyższy wynik zanotowano w województwie łódzkim – 15,8, natomiast najniższy w województwie podkarpackim – 12,5.
Pacjenci z mniejszych miejscowości jeżdżą po leki do miast
Dane GUS pokazują duże różnice również na poziomie powiatów. Najmniejszą liczbę zrealizowanych recept w stosunku do liczby mieszkańców zanotowano w powiatach przemyskim, łomżyńskim i suwalskim – bez miast Przemyśl, Łomża i Suwałki.
Na drugim końcu zestawienia znalazły się miasta na prawach powiatu pełniące funkcję lokalnych centrów usługowych. Działają w nich placówki medyczne i apteki, z których korzystają także osoby mieszkające poza miastem.
Dane te wskazują na przepływ pacjentów z okolicznych gmin do większych ośrodków, gdzie szukają zarówno dostępnego leku, jak i korzystniejszej ceny. Dla osób starszych, przewlekle chorych czy pozbawionych własnego transportu konieczność takiego wyjazdu może stanowić dodatkową barierę w kontynuowaniu farmakoterapii.
Dostęp do leków na terenach wiejskich wymaga zmian
Punkt apteczny ma zapewniać podstawowy dostęp do produktów leczniczych tam, gdzie nie działa apteka. Dane dotyczące ostatnich lat pokazują jednak odwrotny kierunek zmian – w części miejscowości to pełnoskalowe apteki znikają, a zastępują je placówki z ograniczonym katalogiem leków i usług.
Dla mieszkańców małych miejscowości konsekwencją może być nie tylko mniejszy wybór produktów i wyższa cena, lecz także konieczność wyjazdu do większego miasta. Przy jednoczesnym wzroście liczby realizowanych recept dalszy spadek liczby aptek może zwiększać znaczenie problemu dostępności farmakoterapii, szczególnie na terenach wiejskich i w miejscowościach oddalonych od większych ośrodków.
Główne wnioski
- Liczba aptek w Polsce spadła poniżej 11 tys., wracając do poziomu notowanego w 2007 r.
- Od zmian regulacyjnych z 2017 r. z rynku zniknęło około 2300 aptek ogólnodostępnych, a po 1 stycznia 2018 r. w 96 miejscowościach zamkniętą aptekę zastąpił punkt apteczny.
- Według badania Fundacji Forum Konsumentów braki dostępności w punktach aptecznych w mniejszych miejscowościach sięgały 40%, wobec około 5% w mieście.
- W 2025 r. zrealizowano 515,6 mln recept, a wartość sprzedaży leków na receptę osiągnęła 33,4 mld zł.
Źródło:
- Mat. prasowy / Oprac. TK



