Polski rynek apteczny od kilku lat mierzy się z postępującym spadkiem liczby placówek oraz narastającym problemem tzw. białych plam, czyli gmin pozbawionych dostępu do aptek. Zdaniem przedstawicieli Związku Aptek Franczyzowych (ZAF) jedną z głównych przyczyn tej sytuacji są obowiązujące przepisy, które utrudniają prowadzenie działalności i ograniczają rozwój rynku. Podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu zajmującego się deregulacją rynku aptecznego organizacja przedstawiła pakiet propozycji zmian, które – w jej ocenie – mają poprawić dostęp pacjentów do leków oraz zahamować zamykanie kolejnych placówek.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego coraz więcej gmin w Polsce pozostaje bez apteki i jakie konsekwencje ma to dla pacjentów,
- Jakie zmiany przepisów proponuje Związek Aptek Franczyzowych, aby poprawić dostępność aptek i leków,
- Dlaczego obecne regulacje utrudniają przenoszenie, sprzedaż i dziedziczenie aptek, nawet w sytuacjach losowych,
- Jakie skutki dla rynku aptecznego i pacjentów mogą mieć proponowane rozwiązania deregulacyjne oraz alternatywne pomysły przedstawione podczas prac sejmowego zespołu.
Coraz więcej gmin pozostaje bez aptek
Według danych przedstawionych przez Związek Aptek Franczyzowych problem dostępności aptek stale się pogłębia. Obecnie:
- 546 gmin w Polsce nie posiada ani jednej apteki,
- w kolejnych 687 gminach funkcjonuje tylko jedna placówka,
- od 2017 roku z rynku zniknęło 2247 aptek.
Zdaniem ZAF utrzymanie obecnych regulacji może doprowadzić do dalszego ograniczania dostępu do usług farmaceutycznych, szczególnie w mniejszych miejscowościach oraz na terenach wiejskich.
Pożar lub utrata lokalu mogą oznaczać koniec działalności apteki
Jednym z najważniejszych problemów wskazywanych przez przedsiębiorców jest obowiązujący zakaz przenoszenia aptek. Obecne przepisy powodują, że nawet jeśli apteka funkcjonowała przez wiele lat w danej lokalizacji, po utracie lokalu – na przykład wskutek pożaru lub wypowiedzenia umowy najmu – nie może zostać przeniesiona do pobliskiego budynku. W świetle prawa traktowana jest bowiem jako całkowicie nowa placówka. Dodatkowo obowiązujące ograniczenia demograficzne i geograficzne uniemożliwiają wydanie nowego zezwolenia, jeżeli w promieniu 500 metrów działa już inna apteka. Jak podkreśla Mariusz Kisiel, prezes Związku Aptek Franczyzowych:
Jeżeli apteka się spali, a farmaceuta znajdzie lokal 50 metrów dalej, to prawo powie mu: nie. Pacjenci tracą sprawdzoną placówkę nie z powodów ekonomicznych, tylko czysto formalnych. Nikt na tym nie zyskuje ani pacjent, ani farmaceuta, ani budżet państwa. Proponujemy ciągłość zezwolenia przy zmianie lokalu, jeżeli przeniesienie wynika z utraty tytułu prawnego do lokalu albo jego zniszczenia. To prosta zmiana, która znacząco pomoże zarówno pacjentom jak i farmaceutom.
ZAF proponuje więc wprowadzenie zasady ciągłości zezwolenia w sytuacjach losowych, takich jak zniszczenie budynku lub utrata prawa do lokalu.
ZAF apeluje o możliwość dziedziczenia i sprzedaży aptek
Drugim kluczowym postulatem przedstawionym podczas posiedzenia parlamentarnego jest zmiana przepisów dotyczących sukcesji przedsiębiorstw aptecznych. Obecnie właściciel indywidualnej apteki może sprzedać ją wyłącznie bardzo ograniczonej grupie nabywców spełniających wymogi ustawowe. W praktyce oznacza to również trudności z przekazaniem firmy dzieciom, jeżeli nie wykonują zawodu farmaceuty. Zdaniem ZAF prowadzi to do utraty wartości przedsiębiorstw budowanych przez wiele lat. Mariusz Kisiel wskazuje:
Farmaceuta przed emeryturą, którego dzieci pracują w innych zawodach, ma dziś trzy opcje: sprzedać aptekę za ułamek wartości koledze farmaceucie, o ile takiego znajdzie i o ile tego kolegę stać, zamknąć ją, albo umrzeć z zezwoleniem w ręku. Majątek, wart czasami nawet kilka milionów złotych, budowany dekadami traci wartość, bo popyt został ustawowo zlikwidowany. To wywłaszczenie bez odszkodowania, tylko rozłożone w czasie. Chcemy realnej możliwości zbycia i dziedziczenia apteki wraz z zezwoleniem, przy ścisłym zachowaniu wymogu kierownika-farmaceuty i pełnego nadzoru inspekcji. Bezpieczeństwo pacjenta zapewniają przepisy o wykonywaniu zawodu, nie struktura właścicielska.
Organizacja podkreśla, że proponowane rozwiązanie nie oznacza rezygnacji z nadzoru inspekcji farmaceutycznej ani wymogu zatrudniania kierownika apteki posiadającego odpowiednie kwalifikacje.
Nowe zasady konkurencji na rynku aptecznym
Kolejnym elementem pakietu deregulacyjnego są propozycje zmian dotyczących zasad koncentracji rynku. Zdaniem ZAF obecne przepisy przewidują dwa nakładające się limity antykoncentracyjne, które utrudniają funkcjonowanie przedsiębiorców.
Organizacja proponuje wprowadzenie jednego przejrzystego limitu regionalnego, wzorowanego na rozwiązaniach obowiązujących we Włoszech. Tam po reformie z 2017 roku jeden właściciel może posiadać maksymalnie 20 proc. aptek działających w prowincji. Według analiz Instytutu Finansów Publicznych takie rozwiązanie mogłoby przynieść wymierne efekty również w Polsce. Szacunki wskazują, że:
- liczba aptek mogłaby wzrosnąć o około 660 placówek w ciągu 15 lat,
- pozostawienie obecnych regulacji może skutkować likwidacją kolejnych około 750 aptek.
Krytyka nowych propozycji dotyczących rynku aptecznego
Podczas posiedzenia zespołu parlamentarnego pojawiły się również odmienne propozycje zmian przedstawione przez ZAPPA. Wśród nich znalazły się między innymi:
- wprowadzenie nowego podatku dla aptek w wysokości 2 proc. od obrotu,
- utworzenie państwowej spółki mającej przejmować upadające placówki,
- stworzenie funduszu pożyczkowego finansowanego ze środków publicznych.
Zdaniem ZAF takie rozwiązania nie usuwają przyczyn problemów, lecz jedynie próbują łagodzić ich skutki. Organizacja zwraca uwagę, że znaczna część aptek już obecnie zmaga się z niską rentownością, a dodatkowe obciążenia finansowe mogłyby doprowadzić do zamknięcia kolejnych placówek.
Przedstawiciele środowiska przypominają również, że ceny leków nierefundowanych rosną szybciej niż inflacja, natomiast Ministerstwo Zdrowia informowało wcześniej o wzroście liczby niezrealizowanych pozycji recept o 22 miliony w latach 2020–2024.
ZAF: państwowe ratowanie rynku nie rozwiąże problemu
Zdaniem prezesa ZAF propozycje tworzenia państwowej spółki prowadzącej apteki są dowodem na to, że obecny model regulacyjny nie funkcjonuje prawidłowo. Mariusz Kisiel podsumowuje:
Regulacja, która wymaga państwowego koła ratunkowego, jest złą regulacją. Skoro proponuje się państwową spółkę do skupowania aptek i fundusz pożyczkowy za pół miliarda złotych z budżetu, to autorzy tych pomysłów sami przyznają, że rynek pod rządami obecnych przepisów nie utrzyma aptek tam, gdzie są potrzebne. Problem białych plam będzie rósł, brakuje aptek w małych gminach, zamykają się apteki całodobowe w wielkich miastach. Co znamienne, spółka Skarbu Państwa ma być zwolniona z ograniczeń, które obowiązują wszystkich pozostałych uczestników rynku. Nie stać nas na ratowanie skutków złego prawa publicznymi pieniędzmi. Nie stać nas także na to by nakładać kolejny podatek na apteki, których duża część jest dzisiaj nierentowna i pozbawiona możliwości pozyskania wsparcia inwestycyjnego z zewnątrz. Stać nas na dobre prawo i zdrową deregulacje.
Najważniejsze postulaty Związku Aptek Franczyzowych
Podczas posiedzenia parlamentarnego ZAF przedstawił sześć głównych propozycji zmian legislacyjnych:
- możliwość zachowania zezwolenia przy przeniesieniu apteki do nowego lokalu w przypadku jego utraty lub zniszczenia,
- możliwość sprzedaży i dziedziczenia apteki wraz z zezwoleniem przy zachowaniu obowiązujących wymogów zawodowych,
- wprowadzenie przejrzystego limitu koncentracji na poziomie regionalnym,
- zwolnienie z opłaty administracyjnej za wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki w gminach pozbawionych takich placówek,
- utrzymanie ograniczeń geograficznych i demograficznych jako mechanizmu wspierającego rozwój aptek na terenach deficytowych,
- uchylenie przepisów wprowadzonych w 2023 roku, które – zdaniem organizacji – dodatkowo ograniczyły rozwój rynku po wejściu w życie ustawy „Apteka dla Aptekarza”.
Główne wnioski
- W Polsce już 546 gmin nie ma żadnej apteki, a w kolejnych 687 działa tylko jedna placówka. Od 2017 roku z rynku zniknęło 2247 aptek.
- Związek Aptek Franczyzowych (ZAF) proponuje m.in. możliwość przenoszenia aptek po utracie lokalu, dziedziczenia i sprzedaży placówek wraz z zezwoleniem oraz zmianę zasad koncentracji rynku.
- Według analiz Instytutu Finansów Publicznych wprowadzenie regionalnego limitu koncentracji na wzór włoski mogłoby zwiększyć liczbę aptek w Polsce o około 660 w ciągu 15 lat, podczas gdy utrzymanie obecnych przepisów może oznaczać spadek o około 750 placówek.
- ZAF krytycznie ocenia propozycje nowych obciążeń finansowych i tworzenia państwowej spółki prowadzącej apteki, wskazując, że problem rynku wymaga deregulacji i zmian legislacyjnych, a nie dalszego zwiększania kosztów działalności.
Źródło:
- Materiał prasowy

