Ministra zdrowia Izabela Leszczyna zarządziła kontrolę w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Powodem jest sprawa pacjentki, u której zdiagnozowano wadę letalną płodu. Według doniesień medialnych kobieta miała być wprowadzana w błąd na temat swojego stanu zdrowia oraz pozbawiona odpowiedniego wsparcia psychologicznego.
Do interwencji doszło po publikacji „Gazety Wyborczej”, która opisała przypadek pani Anity. Pacjentka po uzyskaniu diagnozy planowała przerwanie ciąży, jednak jej wniosek o aborcję miał zostać odrzucony przez lekarzy szpitala. W następstwie jej stan psychiczny uległ pogorszeniu, a konsultacja psychologiczna zakończyła się umieszczeniem jej na oddziale psychiatrycznym.
NFZ i Rzecznik Praw Pacjenta zbadają sprawę
Ministra zdrowia podkreśliła, że decyzja o kontroli wynika z troski o przestrzeganie praw pacjentów oraz jakości udzielanych świadczeń medycznych. Teraz sprawę przeanalizuje NFZ i Rzecznik Praw Pacjenta.
Kontrola obejmie m.in.: sposób realizacji umowy dotyczącej udzielania świadczeń zdrowotnych, ze szczególnym uwzględnieniem organizacji pracy placówki, jakości i dostępności usług medycznych, a także przestrzegania praw pacjentki zarówno w zakresie dostępu do świadczeń, jak i rzetelnej informacji o jej stanie zdrowia oraz możliwościach leczenia.
📢W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami związanymi ze sposobem udzielania przez Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi świadczeń zdrowotnych pacjentce, u której zdiagnozowano wadę płodu, ministra zdrowia Izabela @Leszczyna… pic.twitter.com/GARASWw7IL
— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL) March 19, 2025
Co wydarzyło się w szpitalu w Łodzi?
Ministerstwo Zdrowia zleciło kontrolę NFZ i Rzecznika Praw Pacjenta po publikacji Gazety Wyborczej, która ujawniła historię pacjentki z wadą letalną płodu. Kobieta, będąc pod opieką Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, miała otrzymywać sprzeczne informacje na temat stanu swojej ciąży. O poważnych wadach płodu dowiedziała się dopiero na późnym etapie, co skłoniło ją do podjęcia decyzji o aborcji.
Według doniesień medialnych szpital odmówił pacjentce przeprowadzenia zabiegu, mimo że jej zdrowie psychiczne i fizyczne mogło stanowić do tego podstawę prawną. Po zgłoszeniu potrzeby konsultacji psychologicznej kobieta została skierowana na oddział psychiatryczny, gdzie spędziła trzy dni w izolatce. Następnie poddano ją kolejnym badaniom i przeprowadzono dwa konsylia lekarskie, które miały ocenić zasadność aborcji.
Lekarze wydawali sprzeczne opinie dotyczące stanu zdrowia płodu, a pacjentka czuła się pozostawiona bez jednoznacznego wsparcia w podjęciu decyzji. Ostatecznie, chcąc oszczędzić dziecku cierpienia, kobieta i jej mąż zdecydowali się na aborcję, którą wykonano w innym szpitalu w Oleśnicy.
Źródło:
- PAP
- MZ / X

