Spadająca liczba urodzeń nie powinna prowadzić do ograniczania roli położnych ani rezygnacji z odrębnego modelu ich kształcenia – wynika z raportu „Sytuacja kadrowa położnych. Analizy i rekomendacje”, przygotowanego na zlecenie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. OZZPiP wskazuje, że w Polsce z pacjentami pracuje około 28,8 tys. położnych, a ich kompetencje mogą być szerzej wykorzystywane m.in. w profilaktyce, edukacji zdrowotnej, planowaniu rodziny, opiece związanej z leczeniem niepłodności oraz zdrowiem kobiet w okresie menopauzy. Związek sprzeciwia się propozycjom, które mogłyby prowadzić do osłabienia odrębności położnictwa jako samodzielnego zawodu medycznego.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Ilu położnych pracuje obecnie z pacjentami w Polsce i jak zmieniła się ich liczba w ostatnich latach.
- Jakie zadania poza opieką nad kobietą w ciąży i podczas porodu mogą wykonywać położne.
- Dlaczego OZZPiP sprzeciwia się zmianom w modelu kształcenia położnych.
- Jakie rozwiązania dotyczące przyszłości zawodu i organizacji opieki rekomenduje OZZPiP.
W Polsce pracuje około 28,8 tys. położnych
Według danych przedstawionych w raporcie w Polsce z pacjentami pracuje około 28,8 tys. położnych, czyli 0,79 na 1000 mieszkańców. To jeden z wyższych wskaźników wśród analizowanych państw OECD, przy średniej wynoszącej około 0,4.
Co istotne, liczba pracujących położnych nie zmniejsza się wraz ze spadkiem liczby urodzeń i redukcją liczby oddziałów położniczych. Z danych GUS przywołanych w analizie wynika, że między 2019 a 2024 r. wzrosła z 27,7 tys. do 28,8 tys. Z kolei według danych NFZ zwiększyła się w tym czasie z 24,6 tys. do 25,4 tys.
Autorzy raportu zwracają również uwagę na zastępowalność pokoleniową. Położnictwo kończy obecnie około 1000 osób rocznie. Około dwóch trzecich absolwentów podejmuje pracę w zawodzie niemal natychmiast, a około 90% – w ciągu trzech lat.
Zdaniem OZZPiP przy planowaniu przyszłości zawodu nie należy więc koncentrować się wyłącznie na tym, ilu położnych będzie potrzebnych przy malejącej liczbie porodów. Punktem wyjścia powinien być zakres opieki nad kobietami, który ma zapewniać system ochrony zdrowia.
Nawet 45% aktywności położnych może dotyczyć innych obszarów zdrowia kobiet
Raport zwraca uwagę na szerszą niż opieka nad ciężarną i rodzącą rolę położnych. Według przedstawionych analiz zadania bezpośrednio związane z ciążą i porodem mogą stanowić około 55% ich aktywności, natomiast pozostałe 45% może obejmować inne obszary zdrowia kobiet.
Chodzi m.in. o profilaktykę, edukację zdrowotną, planowanie rodziny, opiekę związaną z leczeniem niepłodności czy potrzeby zdrowotne kobiet po zakończeniu okresu rozrodczego.
OZZPiP wskazuje jednocześnie, że zakres kompetencji polskich położnych jest węższy niż w części państw, które mają mniej położnych w przeliczeniu na liczbę mieszkańców. Zdaniem związku pokazuje to, że dostępny w Polsce potencjał kadrowy nie jest w pełni wykorzystywany.
– Położna to nie zawód tylko od porodu. To ekspertka od zdrowia kobiety na wielu etapach jej życia. Świat wzmacnia samodzielność położnych i nie ma żadnego powodu, żeby Polska szła w przeciwnym kierunku i robiła z położnictwa specjalizację pielęgniarską. Mniej porodów nie oznacza mniej potrzeb zdrowotnych kobiet – mówi Patryk Korpal, położny z Bydgoszczy i członek Zarządu Krajowego OZZPiP.
OZZPiP sprzeciwia się zmianie modelu kształcenia położnych
Jednym z głównych tematów raportu jest przyszłość kształcenia. OZZPiP krytycznie ocenia pojawiające się propozycje, które prowadziłyby do uzyskiwania kwalifikacji położnej po wcześniejszym ukończeniu pielęgniarstwa. Obecnie położnictwo jest odrębnym kierunkiem studiów przygotowującym do wykonywania samodzielnego zawodu medycznego.
Jak zaznaczono w analizie, regulacje europejskie pozwalają na stosowanie różnych modeli kształcenia. Autorzy raportu wskazują jednak, że w państwach rozwiniętych obserwowany jest kierunek polegający na wzmacnianiu samodzielności położnych i odrębności ich edukacji.
Według raportu w ciągu ostatnich 30 lat w analizowanych państwach rozwiniętych nie odnotowano przypadku ograniczenia samodzielności położnych poprzez wprowadzenie obowiązku wcześniejszego uzyskania kwalifikacji pielęgniarskich ani odejścia od odrębnych studiów położniczych w tym kierunku.
Jako przykłady wskazano Australię, gdzie zrezygnowano z wymogu wcześniejszego uzyskania kwalifikacji pielęgniarki i rozwinięto odrębne studia położnicze, oraz Francję, która rozszerzała zakres zadań położnych poza opiekę nad kobietą w ciąży i podczas porodu. Raport przywołuje także reformy w Niemczech oraz rozwój niezależnej praktyki położnych w Nowej Zelandii.
Późniejsze macierzyństwo zmienia potrzeby związane z opieką
OZZPiP zwraca uwagę, że sama liczba urodzeń nie pokazuje pełnego zapotrzebowania na świadczenia położnicze. Znaczenie mają również zmiany dotyczące wieku kobiet rodzących dzieci oraz przebiegu ciąż i porodów.
Według danych przedstawionych w raporcie średni wiek kobiety przy pierwszym porodzie wzrósł w Polsce z 24,5 roku w 2000 r. do 28,7 roku w 2024 r.
– Demografia jest ważna, ale nie może być jedyną zmienną w planowaniu kadr – wskazuje Ewa Jędzura, położna, skarbnik Zarządu Krajowego i przewodnicząca Regionu Kujawsko-Pomorskiego OZZPiP.
Jak dodaje, na zapotrzebowanie na opiekę wpływają również m.in. zmiany epidemiologiczne, leczenie niepłodności, profilaktyka nowotworowa oraz potrzeby zdrowotne kobiet przed okresem rozrodczym i po jego zakończeniu.
W materiale przywołano także dane NFZ dotyczące opieki nad kobietami i noworodkami w 2024 r. Według OZZPiP pokazują one znaczący udział przypadków wymagających bardziej złożonej opieki.
Liczba porodówek spadła o około 80
Drugim problemem wskazanym w raporcie jest nierównomierne rozmieszczenie położnych. Według przedstawionych analiz około 7350 położnych, czyli 25% pracujących w podmiotach leczniczych, wykonuje pracę przynajmniej częściowo na terenie Warszawy.
Między poszczególnymi powiatami mają występować nawet stukrotne różnice pod względem liczby położnych przypadających na mieszkańców.
– Jeśli położne mają dbać o zdrowie kobiet, to muszą być blisko. Jak najbliższa położna jest 20, 30 km od miejsca zamieszkania, to nie ma szans, żeby była dostępna – mówi Beata Maksymowicz, położna z Warszawy i członkini Krajowej Komisji Rewizyjnej OZZPiP.
Jednocześnie w ciągu sześciu lat liczba porodówek w Polsce zmniejszyła się o około 80 – z około 380 do około 300. OZZPiP przekonuje, że wraz ze zmianami w szpitalnictwie potrzebne jest rozwijanie opieki ambulatoryjnej, środowiskowej i domowej, tak aby świadczenia były dostępne możliwie blisko miejsca zamieszkania pacjentek.
OZZPiP chce strategii dla położnictwa
Rekomendacje przedstawione w raporcie obejmują przede wszystkim utrzymanie odrębnego modelu kształcenia położnych i autonomii zawodu. Związek postuluje również pełniejsze wykorzystanie już posiadanych przez położne uprawnień oraz dalsze rozwijanie kompetencji, zwłaszcza w profilaktyce, edukacji zdrowotnej kobiet i dziewcząt oraz opiece poza okresem ciąży i porodu.
Potrzebne mają być również rozwiązania organizacyjne i finansowe pozwalające faktycznie realizować szerszy zakres świadczeń oraz mechanizmy zachęcające do podejmowania pracy w mniejszych miejscowościach.
OZZPiP proponuje, aby Polska opracowała strategię położnictwa. Najpierw powinien zostać określony docelowy model opieki nad kobietami, zakres zadań wykonywanych przez położne i organizacja świadczeń, a następnie wynikające z tego zapotrzebowanie na kadry.
– Położna nie jest pielęgniarką wyspecjalizowaną wyłącznie w porodzie. To odrębny, samodzielny zawód medyczny, którego kompetencje mogą służyć kobietom od edukacji i profilaktyki, przez okres prokreacyjny, aż po zdrowie w wieku dojrzałym – mówi Agata Semik, położna z 40-letnim stażem, członkini Prezydium Zarządu Krajowego OZZPiP i przewodnicząca Regionu Świętokrzyskiego OZZPiP.
Główne wnioski
- W Polsce z pacjentami pracuje około 28,8 tys. położnych, czyli 0,79 na 1000 mieszkańców.
- Według analiz przedstawionych w raporcie nawet 45% aktywności położnych może dotyczyć innych obszarów zdrowia kobiet niż ciąża i poród.
- OZZPiP sprzeciwia się rozwiązaniom prowadzącym do uzyskiwania kwalifikacji położnej po wcześniejszym ukończeniu pielęgniarstwa i chce utrzymania odrębnego modelu kształcenia.
- Związek rekomenduje opracowanie strategii położnictwa, szersze wykorzystanie kompetencji położnych oraz poprawę dostępności opieki, szczególnie poza dużymi miastami.
Źródło:
- https://ozzpip.pl/polozna-to-samodzielny-zawod-medyczny-polska-powinna-rozwijac-jego-kompetencje-a-nie-cofac-sie-o-dekady/



