Ministerstwo Zdrowia zaskoczyło środowisko lekarskie decyzją o rozszerzeniu uprawnień higienistek stomatologicznych – i to wbrew wcześniejszym zapowiedziom oraz oficjalnemu stanowisku własnej Rady ds. Rozwoju Stomatologii. Zmiana ta wzbudziła silny sprzeciw lekarzy dentystów, którzy alarmują, że nowe przepisy mogą zagrozić bezpieczeństwu pacjentów. Resort zdrowia broni jednak swojej decyzji, wskazując na obowiązujące podstawy programowe i potrzebę szerszego dostępu do świadczeń stomatologicznych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zmiany w uprawnieniach higienistek stomatologicznych wprowadziło Ministerstwo Zdrowia i co one oznaczają w praktyce.
- Dlaczego środowisko lekarzy dentystów sprzeciwia się rozszerzeniu kompetencji osób po szkole policealnej.
- Jakie argumenty przedstawia Ministerstwo Zdrowia w obronie swojej decyzji oraz na jakich aktach prawnych się opiera.
- Co te zmiany mogą oznaczać dla bezpieczeństwa pacjentów i przyszłości stomatologii w Polsce.
Ministerstwo zmienia front. Dentyści zaskoczeni i rozczarowani
Jeszcze do niedawna Ministerstwo Zdrowia deklarowało pełną zgodność z opinią lekarzy dentystów: samodzielne wykonywanie badań i zabiegów w obrębie jamy ustnej przez osoby z wykształceniem policealnym było oceniane jako niebezpieczne. Paweł Barucha, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej i przewodniczący Komisji Stomatologicznej Rady ds. Rozwoju Stomatologii, nie kryje rozczarowania:
Co ciekawe, do niedawna Ministerstwo Zdrowia podzielało stanowisko lekarzy dentystów – przypomina Barucha. – Nie otrzymaliśmy żadnego niepokojącego sygnału na posiedzeniach Rady ds. Rozwoju Stomatologii, a odbywały się one raz w miesiącu.
Tymczasem resort zdrowia zatwierdził rozporządzenie, które rozszerza katalog czynności zawodowych higienistek, mimo że ich kwalifikacje można uzyskać już po dwuletniej szkole policealnej. Zmiana ta została wprowadzona bez wcześniejszych konsultacji z Radą – co dodatkowo pogłębia frustrację środowiska lekarskiego.
Czego dotyczą nowe uprawnienia?
Na mocy rozporządzenia, higienistki stomatologiczne uzyskały prawo do wykonywania wstępnych badań stomatologicznych, zabiegów profilaktycznych i diagnostycznych oraz działań rehabilitujących jamę ustną – dotąd zarezerwowanych dla lekarzy dentystów lub wykonywanych pod ich nadzorem. Ministerstwo powołuje się na podstawę programową dla zawodu higienistki, zawartą w załączniku nr 20 do rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 2019 r.
Jak tłumaczy wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz:
Zgodnie z podstawą programową absolwent szkoły prowadzącej kształcenie w zawodzie higienistka stomatologiczna przygotowany jest do wykonywania zadań zawodowych w tym zakresie.
Wiceminister zaznacza również, że zakres kompetencji higienistek jest znacznie węższy niż lekarzy dentystów, a nowa ustawa wprowadza dodatkowe zabezpieczenia – takie jak obowiązek ustawicznego rozwoju zawodowego oraz możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności zawodowej za działania niezgodne z przepisami.
Argumenty środowiska lekarskiego: zbyt małe kompetencje, za duże ryzyko
Dla lekarzy dentystów decyzja resortu to nie tylko zaskoczenie, ale i powód do niepokoju. Ich zdaniem, dwie kluczowe kwestie stoją na przeszkodzie w powierzaniu higienistkom zadań diagnostycznych:
- Zbyt krótki czas kształcenia – tylko dwuletnia szkoła policealna;
- Brak wiedzy ogólnomedycznej, niezbędnej do prawidłowej diagnozy i oceny stanu zdrowia pacjenta z chorobami współistniejącymi.
Jak podkreśla Paweł Barucha:
Nie jest to wykształcenie wystarczające do samodzielnej pracy z pacjentami i nie pozwala prawidłowo zaplanować zabiegów z uwzględnieniem ich stanu zdrowia. Najtrudniej jest należycie zbadać pacjenta, uwzględniając wszystkie dodatkowe choroby współistniejące, i wykryć nieprawidłowości w obrębie jamy ustnej z nimi powiązane.
Lekarze przypominają również, że każda ingerencja w obrębie jamy ustnej powinna być poprzedzona badaniem lekarskim. Tylko osoba z wykształceniem zdobytym na uczelni medycznej ma wystarczającą wiedzę, aby wykryć objawy poważnych chorób, takich jak nowotwory, choroby ogólnoustrojowe czy stany zapalne powiązane z innymi układami organizmu.
Ustawa o zawodach medycznych – zawiedzione nadzieje lekarzy
Spór o kompetencje higienistek to część szerszej debaty wokół ustawy o niektórych zawodach medycznych, uchwalonej w poprzedniej kadencji Sejmu. Choć Senat wprowadził poprawki mające na celu ograniczenie ryzyka i doprecyzowanie uprawnień, Sejm je odrzucił.
Środowisko lekarskie miało nadzieję, że po zmianie władzy nowe kierownictwo Ministerstwa Zdrowia podtrzyma stanowisko przyjęte przez Senat. Przez ponad rok rzeczywiście nic nie wskazywało na odwrót od tej linii. Jak przypomina Barucha:
W uchwale nr 10 Rady ds. Rozwoju Stomatologii i w stanowisku Prezydium NRL w sposób jasny i przejrzysty przekazano, jakie uprawnienia powinna posiadać higienistka w zespole terapeutycznym, którego liderem jest lekarz dentysta.
W ocenie lekarzy, decyzja resortu to krok wstecz – obniżenie standardów kształcenia i bezpieczeństwa, podjęte w imię rozwiązania problemów kadrowych w stomatologii.
Kwestia samorządu – głos środowiska nie może być rozproszony
Oprócz krytyki wobec działań Ministerstwa Zdrowia, Paweł Barucha wskazuje na potrzebę większego zaangażowania środowiska stomatologicznego w proces legislacyjny. W jego ocenie, tylko silna reprezentacja i spójność wewnętrzna mogą zagwarantować skuteczne zabieganie o interesy zawodowe:
Możemy się spierać, mieć inne zdanie w wielu sprawach, ale na zewnątrz musimy mieć jedną twarz, bo… przegrywamy sprawy ważne dla samorządu.
Zachęca też do aktywnego uczestnictwa w życiu samorządowym – jako delegaci na zjazdy okręgowe, gdzie podejmowane są najważniejsze decyzje dotyczące przyszłości zawodu.
Główne wnioski
- Ministerstwo Zdrowia rozszerzyło uprawnienia higienistek stomatologicznych, mimo wcześniejszego sprzeciwu Rady ds. Rozwoju Stomatologii i lekarzy dentystów.
- Nowe regulacje pozwalają higienistkom na wykonywanie wstępnych badań i zabiegów w obrębie jamy ustnej, choć kwalifikacje mogą uzyskać już po dwuletniej szkole policealnej.
- Środowisko dentystyczne alarmuje, że brak wykształcenia klinicznego uniemożliwia prawidłowe rozpoznawanie stanów chorobowych i może zagrażać pacjentom.
- Ministerstwo argumentuje decyzję aktualną podstawą programową i potrzebą lepszego dostępu do świadczeń, podkreślając obowiązek ustawicznego rozwoju zawodowego i uregulowaną odpowiedzialność prawną higienistek.
Źródło:
- NIL
- Ministerstwo Zdrowia
- Gazeta Lekarska


