Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił odwołanie od decyzji miasta o rozwiązaniu antyaborcyjnego protestu przed Szpitalem św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie. Sprawa dotyczy pikiety z 19 stycznia 2026 r., podczas której prezentowano drastyczne materiały i emitowano z głośników głośne dźwięki. Uzasadnienie orzeczenia może mieć znaczenie dla dyrektorów szpitali i samorządów w całej Polsce.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie argumenty sąd w Gdańsku uznał za kluczowe przy rozwiązaniu protestu antyaborcyjnego przed szpitalem.
- W jakich sytuacjach wolność zgromadzeń może zostać ograniczona ze względu na ochronę pacjentów i personelu.
- Dlaczego orzeczenie może mieć znaczenie dla dyrektorów szpitali w innych miastach.
- Jakie dalsze kroki procesowe przysługują organizatorowi zgromadzenia.
Dlaczego rozwiązano protest antyaborcyjny przed szpitalem?
Styczniowa manifestacja była jednym z kilku zgromadzeń organizowanych w ostatnich miesiącach przed placówką, w której realizowane są zgodne z prawem świadczenia z zakresu przerywania ciąży. W trakcie protestu eksponowano drastyczne zdjęcia, wznoszono oskarżenia pod adresem personelu oraz emitowano z nagłośnienia odgłosy płaczu dziecka.
Bezpośrednią przyczyną rozwiązania zgromadzenia było przemieszczenie się części uczestników w kierunku kontrmanifestacji oraz konfrontacyjny charakter haseł. W ocenie przedstawiciela miasta wydarzenie przestało mieć charakter w pełni pokojowy i wymykało się spod kontroli organizatorów.
Uzasadnienie sądu: ochrona pacjentów i personelu
Sąd uznał, że w tej konkretnej sytuacji rozwiązanie protestu antyaborcyjnego przed szpitalem było zasadne. W uzasadnieniu zwrócono uwagę na szczególny charakter miejsca – szpital to przestrzeń udzielania świadczeń zdrowotnych, gdzie pacjenci powinni mieć zapewnione warunki do diagnostyki i leczenia, a personel możliwość wykonywania obowiązków bez presji i zakłóceń.
Z ustaleń wynikało, że zgromadzenie było słyszalne w oddziale ginekologicznym. W kontekście świadczeń udzielanych w sytuacjach często dramatycznych i obciążających emocjonalnie, forma protestu została oceniona jako naruszająca granice dopuszczalnej ekspresji.
Sędzia Michał Jank przypomniał, że wolność zgromadzeń jest prawem konstytucyjnym, jednak nie ma charakteru absolutnego. Może podlegać ograniczeniom, gdy w grę wchodzi ochrona zdrowia, bezpieczeństwa i praw innych osób.
Dlaczego orzeczenie jest tak ważne?
W ostatnich miesiącach protesty antyaborcyjne przed szpitalami odbywały się również w innych miastach, m.in. w Oleśnicy, Lubaniu i Olsztynie. Nie wszędzie dochodziło do ich rozwiązania.
Orzeczenie z Gdańska może stanowić istotny punkt odniesienia dla samorządów i dyrekcji placówek medycznych, które muszą godzić prawo do zgromadzeń z obowiązkiem zapewnienia ciągłości udzielania świadczeń. Dla zarządzających podmiotami leczniczymi kluczowe jest to, że sąd uwzględnił wpływ zgromadzenia na pracę personelu oraz komfort pacjentów.
W sprawie pojawiał się także wątek wcześniejszych napięć wokół szpitala, w tym zgłoszeń o groźbach kierowanych pod adresem placówki. Tego typu okoliczności mogą mieć znaczenie przy ocenie ryzyka organizacji kolejnych demonstracji.
Postanowienie nieprawomocne
Postanowienie Sądu Okręgowego w Gdańsku nie jest prawomocne. Organizator zgromadzenia ma prawo wnieść zażalenie do sądu apelacyjnego w terminie 5 dni.
Główne wnioski
- Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił odwołanie od decyzji o rozwiązaniu protestu antyaborcyjnego przed Szpitalem św. Wojciecha na Zaspie z 19 stycznia 2026 r.
- Za zasadne uznano argumenty dotyczące zakłócania pracy oddziału ginekologicznego oraz naruszenia spokoju pacjentów poprzez emisję głośnych dźwięków i prezentowanie drastycznych zdjęć.
- Sąd wskazał, że wolność zgromadzeń nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom ze względu na ochronę zdrowia i bezpieczeństwa innych osób.
- Postanowienie nie jest prawomocne, a organizator ma 5 dni na wniesienie zażalenia do sądu apelacyjnego.
Źródło:
- https://zdrowie.natemat.pl/643576,godek-i-jej-srodowiska-pro-life-bezkarnie-nekaly-szpitale-do-dzisiaj
- https://www.tokfm.pl/polska/pomorskie/drastyczne-zdjecia-i-placz-z-glosnikow-sad-o-antyaborcyjnych-protestach-w-gdansku


