W obwodzie irkuckim w Rosji wdrożono działania przeciwepidemiczne po śmierci 28-letniej pracownicy Irkuckiego Instytutu Badań nad Dżumą. Według informacji opisanych przez United24Media podejrzewa się, że kobieta mogła zachorować na dżumę płucną, jednak rosyjskie władze oficjalnie nie potwierdziły rozpoznania. Nadzorem medycznym objęto 189 osób, a dotychczasowe badania osób z kontaktu miały dać wyniki ujemne.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie działania podjęto po śmierci 28-letniej pracownicy Irkuckiego Instytutu Badań nad Dżumą.
- Dlaczego 189 osób zostało objętych nadzorem medycznym.
- Dlaczego rosyjskie władze nie potwierdzają oficjalnie przypadku dżumy płucnej.
- Czym jest dżuma płucna, jak dochodzi do zakażenia i dlaczego wymaga szybkiego leczenia.
28-letnia pracownica instytutu zmarła po ciężkiej infekcji
Jak informuje United24Media, zmarła Daria Shipilova, 28-letnia pracownica Irkuckiego Instytutu Badań nad Dżumą. Kobieta została hospitalizowana w mieście Szelechow z ciężkimi objawami przypominającymi zapalenie płuc.
Po jej śmierci w szpitalu wdrożono kwarantannę i rozpoczęto identyfikowanie osób, które mogły mieć z nią kontakt.
Według przywoływanych przez United24Media doniesień rosyjskich mediów Shipilova pracowała jako techniczka laboratoryjna. Miała zostać narażona na kontakt z patogenem 25 września podczas incydentu w laboratorium – pojawiła się informacja o rozbiciu probówki zawierającej czynnik wywołujący dżumę płucną. Ta wersja zdarzeń nie została jednak oficjalnie potwierdzona przez rosyjskie władze.
189 osób objętych nadzorem medycznym
Według danych przytoczonych przez United24Media izolacją lub nadzorem objęto 189 osób: 114 w jednym szpitalu, 63 w drugim oraz 12 w Irkuckim Instytucie Badań nad Dżumą.
Do Irkucka przyjechała również Anna Popowa, szefowa Rospotrebnadzoru i główna państwowa lekarka sanitarna Rosji, aby nadzorować działania związane z zagrożeniem epidemiologicznym.
W regionie odwoływano wydarzenia publiczne, a według medialnych doniesień w części aptek zaczęło brakować antybiotyków w związku ze zwiększonym popytem.
Rosyjskie władze nie potwierdzają dżumy płucnej
Mimo wdrożenia rozległych środków przeciwepidemicznych rosyjskie władze nie podały oficjalnie, jaki patogen był przyczyną alarmu. Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobzev mówił jedynie o podejrzeniu „szczególnie niebezpiecznej infekcji”.
Także informacje przekazywane przez przedstawicieli władz nie były jednoznaczne. Szef sąsiedniej Buriacji Aleksiej Cydenow początkowo miał poinformować o śmierci kobiety z powodu dżumy, a następnie zmienić komunikat, wskazując, że mogła ona umrzeć na tę chorobę.
United24Media zwraca również uwagę, że część wcześniejszych komunikatów dotyczących sytuacji została usunięta. Dotyczyło to m.in. ostrzeżenia dla mieszkańców przed podróżami do Szelechowa oraz publikacji rosyjskich mediów wspominających o dżumie.
Osoby objęte obserwacją bez objawów
Według informacji aktualnych na 4 października 2026 r. osoby pozostające pod obserwacją nie wykazywały objawów choroby, a przeprowadzone badania miały dać wyniki ujemne.
Na obecnym etapie nie ma więc oficjalnego potwierdzenia przypadku dżumy płucnej ani informacji o potwierdzonej transmisji zakażenia na kolejne osoby. Doniesienia o dżumie pozostają informacjami medialnymi, podczas gdy rosyjskie służby określają zdarzenie jako podejrzenie szczególnie niebezpiecznej infekcji.
Dżuma płucna – co to za choroba i jak dochodzi do zakażenia?
Dżuma jest chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterię Yersinia pestis. Występuje w kilku postaciach klinicznych, przede wszystkim dymieniczej, posocznicowej i płucnej. Nieleczona może prowadzić do ciężkiego przebiegu choroby i zgonu.
Dżuma zapisała się w historii przede wszystkim za sprawą pandemii określanej jako „czarna śmierć”, która w połowie XIV wieku spustoszyła Europę, Azję i północną Afrykę. Szacunki wskazują, że w latach 1347-1353 mogło umrzeć od 30 do 60% ludności Europy, czyli dziesiątki milionów ludzi. Za chorobę odpowiedzialną za „czarną śmierć” uznaje się dżumę wywoływaną przez bakterię Yersinia pestis.
Dżuma płucna rozwija się, gdy bakterie zakażają płuca. Może wystąpić jako powikłanie innej postaci dżumy lub być skutkiem bezpośredniego zakażenia drogą kropelkową od osoby chorej na postać płucną. Do transmisji między ludźmi dochodzi przede wszystkim podczas bliskiego kontaktu. Objawy mogą obejmować gorączkę, osłabienie, ból głowy, duszność, ból w klatce piersiowej i kaszel.
Bez szybkiego rozpoczęcia skutecznej antybiotykoterapii dżuma płucna może być niemal w 100% śmiertelna, a zgon może nastąpić w ciągu 24-48 godzin od pojawienia się objawów. Dlatego podejrzenie tej postaci choroby wymaga natychmiastowej diagnostyki, leczenia oraz działań przeciwepidemicznych obejmujących m.in. izolację chorego i ustalenie osób, które miały z nim kontakt.
Główne wnioski
- Po śmierci 28-letniej pracownicy Irkuckiego Instytutu Badań nad Dżumą nadzorem medycznym objęto 189 osób.
- Według United24Media kobieta mogła zakazić się podczas incydentu w laboratorium, jednak okoliczności zdarzenia nie zostały oficjalnie potwierdzone.
- Rosyjskie władze nie potwierdziły dżumy płucnej i oficjalnie informują jedynie o podejrzeniu „szczególnie niebezpiecznej infekcji”.
- Według informacji aktualnych na 4 października osoby pozostające pod obserwacją nie wykazywały objawów, a przeprowadzone badania miały dać wyniki ujemne.
Źródło:
- https://united24media.com/war-in-ukraine/russia-hides-potential-pneumonic-plague-outbreak-after-fatal-lab-breach-23091



