Po głośnym wywiadzie byłego ordynatora oddziału chirurgii Szpitala Południowego dr. Emila Jędrzejewskiego głos zabrał Dawid Kacprzyk. W opublikowanym w środę oświadczeniu lekarz odrzucił zarzuty kierowane pod swoim adresem, zapewniając, że bezpodstawnie przypisano mu zdarzenia, z którymi nie miał związku. Zapowiedział również podjęcie kroków prawnych wobec autora tych wypowiedzi. Informację o treści oświadczenia przekazał TVN24 pełnomocnik lekarza, adwokat Jacek Dubois.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie stanowisko przedstawił Dawid Kacprzyk wobec zarzutów dotyczących Szpitala Południowego.
- Jakie sprawy lekarz uznał za nieprawdziwe.
- Jakie działania prawne zapowiedział Dawid Kacprzyk i jego pełnomocnik.
- Jakie były wcześniejsze zarzuty dr. Emila Jędrzejewskiego.
Dawid Kacprzyk: dalsze milczenie mogłoby zostać odebrane jako przyzwolenie
W swoim oświadczeniu Dawid Kacprzyk wyjaśnił, że dotychczas nie komentował medialnych doniesień, ponieważ uważał, że wszelkie wątpliwości dotyczące jego osoby powinny być wyjaśniane na podstawie dokumentów i materiału dowodowego zgromadzonego w prowadzonych postępowaniach.
– Dotychczas starałem się unikać komentowania sprawy w przestrzeni medialnej. Uważałem, że wszelkie pytania i wątpliwości dotyczące mojej osoby powinny być wyjaśniane w oparciu o fakty, dokumenty oraz obiektywne dowody zgromadzone w toku właściwych postępowań. Wobec treści wypowiedzi dr. Jędrzejewskiego dalsze milczenie mogłoby jednak zostać odebrane jako przyzwolenie na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji – zaznaczył.
Lekarz odrzuca związek z dwoma opisywanymi zdarzeniami
W oświadczeniu Dawid Kacprzyk wskazał, że dr Emil Jędrzejewski bezpodstawnie połączył jego osobę z dwoma zdarzeniami, o których mówił podczas wywiadu w Kanale Zero.
Chodzi o śmierć pacjenta w łazience Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz o rzekome wykonanie tomografii komputerowej pacjentowi po jego śmierci.
Jak wyjaśnił lekarz, pierwsza sprawa jest przedmiotem postępowania karnego, którego nie jest stroną. Druga – jak zaznaczył – jeśli rzeczywiście miała miejsce, nie dotyczyła okresu jego zatrudnienia w Szpitalu Południowym.
Zarzuty nie znajdują potwierdzenia w faktach
Kacprzyk ocenił również, że wypowiedzi dr. Jędrzejewskiego nie mają potwierdzenia w faktach, a ich efektem jest próba zdyskredytowania go publicznie.
Odniósł się także do skargi, którą – jak przypomniał – były ordynator złożył na niego w lipcu 2025 r. Według lekarza dokument nie zawierał żadnego konkretnego przypadku możliwego do zidentyfikowania zaniedbania medycznego z jego strony, a jedynie ogólne twierdzenia.
Jak podkreślił, odpowiedź na tę skargę została przygotowana 15 sierpnia 2025 r., dlatego – jego zdaniem – nieprawdziwe jest twierdzenie, że zgłoszenie pozostało bez reakcji.
Odniósł się również do skarg dotyczących oddziału chirurgii
W swoim stanowisku Dawid Kacprzyk odniósł się także do wcześniejszych skarg pacjentów dotyczących funkcjonowania oddziału chirurgii.
Jak wskazał, były one uzasadnione i dotyczyły sytuacji, gdy lekarze oddziału chirurgii nie zgłaszali się na konsultacje pacjentów przebywających na SOR lub robili to z opóźnieniem przekraczającym terminy określone w regulaminie szpitala.
Według lekarza właśnie takie sytuacje miały prowadzić do konfliktów pomiędzy personelem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego a oddziałem chirurgii. Jak zaznaczył, lekarze SOR mieli prawo oczekiwać terminowych konsultacji chirurgicznych przede wszystkim z uwagi na bezpieczeństwo pacjentów.
Zapowiedź postępowania sądowego
Na zakończenie oświadczenia Dawid Kacprzyk poinformował, że uznaje kierowane wobec niego zarzuty za nieprawdziwe, bezpodstawne i noszące znamiona zniesławienia.
Zapowiedział skierowanie sprawy na drogę właściwego postępowania sądowego.
Adwokat: będzie akt oskarżenia i pozew o ochronę dóbr osobistych
Stanowisko lekarza skomentował również jego pełnomocnik, adwokat Jacek Dubois. Jak przekazał TVN24, decyzją jego klienta przygotowywany jest prywatny akt oskarżenia o zniesławienie oraz pozew o ochronę dóbr osobistych.
Dubois podkreślił również, że w obu sprawach przywoływanych podczas wywiadu jego klient – jak zapewnia – nie miał związku z opisywanymi zdarzeniami. Dodał jednocześnie, że między Dawidem Kacprzykiem a dr. Emilem Jędrzejewskim od dłuższego czasu istnieje konflikt dotyczący współpracy pomiędzy Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym a oddziałem chirurgii.
Według adwokata źródłem sporów były zgłaszane przez jego klienta uwagi dotyczące opóźnień w realizacji konsultacji chirurgicznych pacjentów trafiających na SOR.
Sprawa rozpoczęła się od wywiadu byłego ordynatora
Oświadczenie Dawida Kacprzyka jest odpowiedzią na wywiad udzielony dzień wcześniej w Kanale Zero przez byłego ordynatora oddziału chirurgii Szpitala Południowego dr. Emila Jędrzejewskiego.
Lekarz mówił o rzekomych nieprawidłowościach mających występować w placówce oraz przedstawił zarzuty dotyczące funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jego zdaniem część zdarzeń mogła mieć wpływ na bezpieczeństwo pacjentów.
Po publikacji wywiadu działania podjęło m.in. ministerstwo zdrowia i sprawiedliwości.
Główne wnioski
- Dawid Kacprzyk oświadczył, że nie miał związku z dwoma zdarzeniami przywoływanymi przez dr. Emila Jędrzejewskiego.
- Lekarz zapowiedział akt oskarżenia o zniesławienie oraz pozew o ochronę dóbr osobistych.
- W oświadczeniu odniósł się również do wcześniejszych skarg dotyczących funkcjonowania oddziału chirurgii.
- Różne instytucje weryfikują tezy przedstawione przez byłego ordynatora.
Źródło:
- TVN24



