9 czerwca o godz. 13 sejmowa Komisja Zdrowia rozpoczyna prace nad projektem nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określanym jako „Lex szarlatan”. Jeszcze przed rozpoczęciem pierwszego czytania głos w sprawie zabrał były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Polityk przekonuje, że obecny kształt projektu budzi poważne wątpliwości i może prowadzić do nadmiernego rozszerzenia kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zastrzeżenia do projektu „Lex szarlatan” zgłosił Janusz Cieszyński.
- Jakie nowe uprawnienia ma otrzymać Rzecznik Praw Pacjenta.
- Na czym polega alternatywna propozycja przedstawiona przez byłego wiceministra zdrowia.
- Jakie kary i środki przewiduje projekt nowelizacji.
Cieszyński: problem istnieje, ale odpowiedź państwa jest niewłaściwa
W opublikowanym na platformie X wpisie Janusz Cieszyński przyznał, że w Polsce funkcjonują osoby wykorzystujące dramatyczną sytuację pacjentów do promowania niesprawdzonych metod leczenia.
Były wiceminister zdrowia wskazał, że działania osób oferujących pseudomedyczne terapie często pozostają bezskutecznie ścigane, mimo interwencji Rzecznika Praw Pacjenta, samorządów zawodów medycznych czy organów ścigania.
Jednocześnie ocenił, że projekt przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia i Biuro Rzecznika Praw Pacjenta wykracza poza walkę z faktycznymi oszustwami.
Według Cieszyńskiego nowe przepisy mogą pozwolić na uznanie za praktykę pseudomedyczną bardzo szerokiego katalogu działań, a ostateczna interpretacja przepisów będzie zależała od decyzji organu administracyjnego.
Obawy dotyczące nowych uprawnień Rzecznika Praw Pacjenta
Zdaniem byłego wiceministra zdrowia projekt stwarza ryzyko objęcia nowymi regulacjami również działalności osób świadczących usługi takie jak zielarstwo, akupunktura czy masaż, jeżeli sposób ich promowania zostanie uznany za wykraczający poza dopuszczalne granice.
Cieszyński zwrócił również uwagę na możliwość ograniczenia debaty dotyczącej zdrowia i medycyny. Jak argumentował, historia pokazuje, że część poglądów prezentowanych przez ekspertów jako bezdyskusyjne fakty z czasem była weryfikowana przez nowe badania i doświadczenia.
W jego ocenie tak szeroko sformułowane przepisy mogą budzić obawy związane z nadmierną ingerencją państwa w obszar publicznej dyskusji o zdrowiu.
Jakie rozwiązanie proponuje były wiceminister zdrowia?
Janusz Cieszyński zaproponował alternatywny model działania wobec osób i podmiotów uznanych za stosujące praktyki pseudomedyczne.
Zamiast możliwości wydawania natychmiastowych zakazów czy stosowania daleko idących środków administracyjnych, Rzecznik Praw Pacjenta miałby otrzymać prawo do wydawania decyzji zobowiązujących do publicznego informowania o uznaniu danej działalności za praktykę pseudomedyczną. Taka informacja miałaby być umieszczana m.in. na stronach internetowych, w lokalach oraz materiałach reklamowych.
– Ma to dodatkową zaletę, którą jest uproszczenie ewentualnego postępowania sądowego w tej sprawie – dużo łatwiej rozstrzygnąć, czy ktoś zamieścił wymagane ostrzeżenie, niż rozsądzić wymagającą wiedzy medycznej sprawę – napisał Cieszyński na X.
Według autora propozycji sankcje dotyczyłyby wyłącznie sytuacji, w których podmiot nie realizowałby obowiązku publikowania takiego ostrzeżenia. Jednocześnie zachowana zostałaby możliwość odwołania się do sądu i zakwestionowania decyzji Rzecznika Praw Pacjenta.
Co zakłada projekt „Lex szarlatan”?
Przypomnijmy, że 12 maja 2026 r. Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Projekt przewiduje znaczące rozszerzenie kompetencji RPP. Nowe przepisy mają umożliwić:
- wydawanie publicznych ostrzeżeń,
- wydawanie decyzji tymczasowych,
- nakazywanie natychmiastowego zaprzestania działań uznanych za szkodliwe jeszcze przed zakończeniem postępowania,
- prowadzenie działań wobec podmiotów funkcjonujących bez wymaganych wpisów do rejestrów.
Projekt zakłada również zaostrzenie sankcji finansowych. Maksymalna kara za naruszanie zbiorowych praw pacjentów ma wzrosnąć do 1 mln zł, natomiast za brak współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta będzie mogła zostać nałożona kara do 100 tys. zł.
Ministerstwo Zdrowia argumentuje, że zmiany są odpowiedzią na rozwój pseudomedycznych praktyk promowanych coraz częściej za pośrednictwem mediów społecznościowych, influencerów oraz marketingu internetowego.
Główne wnioski
- Janusz Cieszyński skrytykował projekt „Lex szarlatan”, wskazując na ryzyko nadmiernego rozszerzenia kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta.
- Były wiceminister zdrowia proponuje obowiązek publikowania ostrzeżeń przez podmioty uznane za stosujące praktyki pseudomedyczne zamiast natychmiastowych zakazów działalności.
- Projekt nowelizacji rozszerza uprawnienia RPP, umożliwiając m.in. wydawanie publicznych ostrzeżeń, decyzji tymczasowych oraz nakazów natychmiastowego zaprzestania określonych działań.
- Nowe przepisy przewidują kary do 1 mln zł za naruszanie zbiorowych praw pacjentów oraz do 100 tys. zł za brak współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta.
Źródło:
- Janusz Cieszyński / X

