Do brutalnego ataku na lekarkę doszło w środę przed południem w poradni psychiatrycznej należącej do Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie. Jak przekazał TVN24, napastnik został obezwładniony przez portiera i jednego z pacjentów, a poszkodowana po udzieleniu pomocy trafiła do domu. Śledczy gromadzą obecnie materiał dowodowy i przygotowują przesłuchanie 31-letniego mężczyzny.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przebiegał atak na lekarkę w poradni psychiatrycznej w Częstochowie.
- Jak zareagowali pracownicy i pacjenci oraz jakie obrażenia odnieśli poszkodowani.
- Jakie działania prowadzi policja i prokuratura po zdarzeniu.
- Dlaczego pojawiły się wątpliwości dotyczące sposobu doprowadzenia pacjenta na badanie.
Zdarzenie w gabinecie psychiatrycznym
Według relacji pracownicy poradni cytowanej przez TVN24, mężczyzna pojawił się na badaniach sądowych około godziny 11. Po wejściu do gabinetu z lekarką już po kilku minutach z pomieszczenia dobiegły wołania o pomoc. Gdy personel wbiegł do środka, lekarka leżała na podłodze, miała widoczne obrażenia głowy i twarzy.
Świadkowie opowiedzieli dziennikarzowi stacji, że napastnik próbował zaatakować także kolejne osoby, w tym dwie lekarki, które schroniły się w sąsiednim gabinecie. Mężczyzna miał kopać w drzwi, próbując dostać się do środka. Uszkodzone zostały również elementy wyposażenia – szafa oraz krzesła.
Interwencja pracowników i pacjenta
Jak podał TVN24, decydujące okazało się działanie portiera, który przybiegł na pomoc personelowi. Mężczyzna nie był jednak sam – wsparł go pacjent z sąsiedniej poradni. Wspólnie udało im się obezwładnić agresora, jednak portier również odniósł obrażenia i po zdarzeniu wymagał hospitalizacji.
Dopiero po unieruchomieniu napastnika personel mógł zająć się ranną lekarką. Według ustaleń TVN24, kobieta miała rozcięcie na czole oraz obrzęk twarzy. Po opatrzeniu wróciła do domu.
Wątpliwości dotyczące doprowadzenia pacjenta
Pracownicy poradni przekazali TVN24, że mężczyzna miał być doprowadzony na badanie przez policję. Jak wskazują ich relacje, nie wiadomo, dlaczego zjawił się samodzielnie. TVN24 zwrócił się w tej sprawie do częstochowskiej policji – funkcjonariuszka prowadząca sprawę potwierdziła, że gromadzi informacje i na tym etapie nie może udzielić szczegółowej odpowiedzi. Po godzinie 20.30 przekazała jedynie, że napastnik ma 31 lat i w czwartek ma trafić do prokuratury.
Prokuratura potwierdza zdarzenie
Prokurator Tomasz Ozimek, cytowany przez tvn24.pl, potwierdził dotychczasowe ustalenia dotyczące ataku. Szczegółowy komunikat – jak poinformowała stacja – ma zostać opublikowany w czwartek.
Na ten moment śledczy analizują przebieg zajścia, zabezpieczają nagrania oraz zeznania personelu i świadków.
Główne wnioski
- Do ataku doszło w środę około godziny 11 w poradni psychiatrycznej Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie, gdzie 31-latek uczestniczył w badaniu sądowym.
- Personel i pacjenci interweniowali – portier wraz z pacjentem obezwładnili agresora, a sam portier również odniósł obrażenia i trafił do szpitala.
- Poszkodowana lekarka miała uraz czoła i obrzęk twarzy; po udzieleniu pomocy mogła wrócić do domu.
- Prokuratura i policja ustalają przebieg zdarzenia, a TVN24 potwierdził, że mężczyzna ma zostać przesłuchany w czwartek w częstochowskiej prokuraturze.
Źródło:
- https://tvn24.pl/katowice/czestochowa-brutalny-atak-na-lekarke-w-szpitalu-miejskim-st8848575

