Strona głównaZawody medyczneŁukasz Jankowski: należy skończyć z kominami płacowymi lekarzy. „To głęboka patologia” 

Łukasz Jankowski: należy skończyć z kominami płacowymi lekarzy. „To głęboka patologia” 

DODAJ JAKO ŹRÓDŁO W GOOGLE
Dodaj Alert Medyczny do swoich preferowanych źródeł i łatwiej znajduj nasze najnowsze publikacje w Google.
Aktualizacja 10-09-2026 16:05

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski przyznaje, że wśród lekarzy występują kominy płacowe i duże, niesprawiedliwe różnice w wynagrodzeniach. Sprzeciwia się jednak sprowadzaniu problemów finansowych ochrony zdrowia do zarobków części medyków i wprowadzeniu jednego limitu stawki godzinowej. W Porannej Rozmowie w RMF FM przekonywał, że najpierw należy zmienić wyceny procedur, ograniczyć pracę lekarzy w wielu miejscach i uporządkować konkurencję między szpitalami o personel. Ostrzegł również, że proponowane przez Ministerstwo Zdrowia rozwiązania mogą pogorszyć sytuację szpitali powiatowych i dostępność świadczeń.

Z tego artykułu dowiesz się…

  • Dlaczego prezes NRL uważa, że kominy płacowe i rozwarstwienie wynagrodzeń lekarzy powinny zostać ograniczone.
  • Jak Łukasz Jankowski ocenia proponowany limit wynagrodzenia na poziomie 240 zł za godzinę.
  • Na czym mają polegać proponowane przez NRL „tachografy” dla lekarzy i dlaczego samorząd chce ich wprowadzenia.
  • Jak planowane zmiany mogą wpłynąć na szpitale powiatowe, dostępność świadczeń i sytuację finansową ochrony zdrowia.

Prezes NRL: rozwarstwienie wynagrodzeń lekarzy musi się skończyć

Jednym z głównych tematów rozmowy z prezesem NRL były wynagrodzenia lekarzy i przygotowywane przez rząd zmiany dotyczące zasad zatrudniania medyków. Łukasz Jankowski nie kwestionował problemu bardzo wysokich zarobków części lekarzy. Zwracał jednak uwagę, że obok osób otrzymujących bardzo wysokie wynagrodzenia pracują medycy zarabiający znacznie mniej.

– Nie potrafię powiedzieć, czy są za wysokie, bo nie wiem, co ci lekarze robią w tym czasie pracy. Natomiast wiem, że są niesprawiedliwe. Niesprawiedliwe jest to, że ktoś zarabia miliony, a w tym samym szpitalu lekarz na oddziale chorób wewnętrznych zarabia minimalną krajową. To rozwarstwienie musi się skończyć – mówił Jankowski.

Według prezesa NRL źródłem obecnej sytuacji są m.in. różnice w wycenach procedur oraz konkurencja placówek o lekarzy. Wskazywał na przypadki, w których lekarz wykonujący wysoko wyceniane świadczenia może jednocześnie pracować na rynku, gdzie kilka pobliskich szpitali rywalizuje o jego zatrudnienie i podbija stawkę.

– To musi się skończyć, bo to jest głęboka patologia. Tylko nie leczmy tej choroby, lecząc objawy – powiedział.

Limit dwóch etatów i 240 zł za godzinę zostają. MZ zmienia jeden z kluczowych terminów 
ZOBACZ KONIECZNIE Limit dwóch etatów i 240 zł za godzinę zostają. MZ zmienia jeden z kluczowych terminów 

NRL nie chce zaczynać rozmowy od limitu 240 zł za godzinę

W rozmowie pojawił się także proponowany limit wynagrodzenia lekarzy na poziomie 240 zł za godzinę. Jankowski zaznaczył, że samorząd lekarski nie chce rozpoczynać dyskusji o zmianach właśnie od wysokości maksymalnej stawki.

– My nie chcemy rozmawiać o tej stawce, tylko chcemy rozmawiać o chorobie, a nie o jej objawach – powiedział.

Za zasadnicze problemy uznał złe wyceny procedur, niedostateczną liczbę lekarzy pracujących w publicznym systemie, rywalizację szpitali o kadry oraz pracę części medyków jednocześnie w kilku placówkach.

Prezes NRL krytycznie odniósł się również do ustanowienia jednego poziomu wynagrodzenia niezależnie od kwalifikacji, wykonywanych świadczeń czy zakresu odpowiedzialności. Jako przykład przywołał prof. Zbigniewa Religę, pytając, czy wobec specjalisty tej klasy zasadne byłoby ograniczenie wynagrodzenia do 240 zł za godzinę.

NRL proponuje „tachografy” dla lekarzy

Jankowski przypomniał trzy postulaty przedstawione przez samorząd lekarski: odpolitycznienie ochrony zdrowia, zmianę wycen procedur oraz wprowadzenie tzw. tachografów dla lekarzy.

Rozwiązanie dotyczące czasu pracy nie miałoby – według jego wyjaśnień – automatycznie uniemożliwiać lekarzowi dalszej pracy po przekroczeniu określonego wymiaru. System miałby sygnalizować nadmierną liczbę godzin, a następnie wymagać wyjaśnienia, dlaczego dany lekarz pracuje ponad przyjęty poziom.

Prezes NRL podał, że według badań, którymi dysponuje samorząd, około 15% lekarzy pracuje w wymiarze przekraczającym dwa etaty. Przyznał jednocześnie, że ograniczenie takiej pracy mogłoby przejściowo odbić się na dostępności świadczeń.

– Rzeczywiście jest tak, że brak tych lekarzy w systemie może odbić się przez chwilę na dostępności i doświadczeniu, dlatego zaproponowaliśmy tachografy z tak zwanym alarmem, nie blokowanie pracy tych lekarzy, tylko alarm i wyjaśnienie – tłumaczył.

Jak zaznaczył, NRL nie prowadzi obecnie z Ministerstwem Zdrowia rozmów dotyczących tej propozycji.

78 godzin pracy tygodniowo i koniec polityki w szpitalach? NIL przedstawia plan zmian 
ZOBACZ KONIECZNIE 78 godzin pracy tygodniowo i koniec polityki w szpitalach? NIL przedstawia plan zmian 

Jankowski: projektu nie konsultowano z nami w bezpośrednich rozmowach

10 września 2026 r. Stały Komitet Rady Ministrów zajął się projektami Ministerstwa Zdrowia dotyczącymi zmian w systemie ochrony zdrowia. Pytany o przygotowane rozwiązania Jankowski powiedział, że projekt jest znany od lipca, choć nie zapoznał się jeszcze dokładnie z wersją, która ma zostać przedstawiona na posiedzeniu.

– Nie konsultowano z nami tego projektu inaczej niż w drodze formalnej, czyli rozmów żadnych nie było – powiedział.

Prezes NRL ocenił też, że debata publiczna została zbyt mocno skoncentrowana na wynagrodzeniach lekarzy. Jak mówił, według ankiet samorządu ponad 95% lekarzy uważa, że zostali niesprawiedliwie potraktowani w dyskusji dotyczącej zarobków.

Jankowski przekonywał, że uogólnienia dotyczące całej grupy zawodowej mogą szkodzić również zaufaniu w relacjach lekarzy z pacjentami. Jego zdaniem dalsza dyskusja powinna koncentrować się na rozwiązaniach systemowych, które ograniczą możliwość powstawania skrajnych różnic płacowych.

Pół etatu w jednej placówce? Prezes NRL ostrzega przed skutkami dla powiatów

Szczególnie krytycznie Jankowski ocenił propozycję powiązania określonych zasad zatrudnienia z pracą w wymiarze co najmniej połowy etatu w jednej placówce. Według niego rozwiązanie może uderzyć przede wszystkim w mniejsze szpitale i poradnie, do których specjaliści dojeżdżają tylko w wybrane dni.

Jako przykład podał lekarza prowadzącego raz w tygodniu poradnię specjalistyczną w odległej miejscowości albo medyka przyjeżdżającego wyłącznie na dyżury do szpitala powiatowego. W jego ocenie wymóg zatrudnienia na co najmniej pół etatu mógłby sprawić, że taka współpraca przestałaby być możliwa.

– To jest sposób na zamknięcie szpitali powiatowych. Na pewną prywatyzację szpitalnictwa w Polsce – ocenił prezes NRL.

Jankowski twierdził również, że część dyrektorów szpitali sygnalizowała zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów i dostępności świadczeń w przypadku wprowadzenia proponowanych regulacji.

Prezes NRL: pieniędzy w NFZ brakuje

Rozmowa dotyczyła również sytuacji finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia i ryzyka niedoboru środków w końcówce roku. Jankowski jednoznacznie przyznał, że problem finansowy istnieje.

– Jeżeli pan redaktor pyta, czy jest gigantyczna dziura i brakuje pieniędzy, tak, brakuje pieniędzy – powiedział.

Jednocześnie sprzeciwił się przypisywaniu odpowiedzialności za sytuację NFZ wynagrodzeniom lekarzy. Według danych przytoczonych przez prezesa NRL lekarskie pensje odpowiadają za 20-30% budżetu szpitala przeznaczanego na wynagrodzenia.

– Są wśród lekarzy lekarze milionerzy, są kominy płacowe, należy z tym skończyć – mówił Jankowski.

Jego zdaniem sama likwidacja najwyższych wynagrodzeń nie rozwiąże jednak problemów finansowych Funduszu. Prezes NRL wskazywał m.in. na system kontraktowy i utrzymywanie nieadekwatnych wycen części procedur.

W budżecie NFZ na 2027 rok brakuje 12 mld zł? Rekordowa dotacja może nie wystarczyć
ZOBACZ KONIECZNIE W budżecie NFZ na 2027 rok brakuje 12 mld zł? Rekordowa dotacja może nie wystarczyć

Możliwe ograniczenia zabiegów pod koniec roku

Pytany, czy w kolejnych miesiącach może dojść do ograniczenia liczby wykonywanych zabiegów z powodu sytuacji finansowej NFZ, Jankowski przyznał, że takie niebezpieczeństwo istnieje.

Prezes NRL zarzucił jednocześnie Ministerstwu Zdrowia mniejszą aktywność w kontaktach ze środowiskiem lekarskim.

– Obserwuję dużą bezwładność dzisiaj w resorcie, w Ministerstwie Zdrowia. Obserwuję również zmniejszenie częstotliwości kontaktów i inicjatyw ze strony resortu – powiedział.

W jego ocenie resort zbyt wiele uwagi poświęca obecnie społecznym emocjom związanym z bardzo wysokimi zarobkami części lekarzy, zamiast przygotowaniu systemu na możliwe problemy finansowe.

Czy w Polsce zabraknie lekarzy?

Jankowski odniósł się również do liczby lekarzy w Polsce i zatrudniania medyków z zagranicy. Według analiz NRL do 2032 r. Polska powinna mieć wystarczającą liczbę lekarzy, ale nie przesądza to o odpowiedniej liczbie medyków pracujących w publicznym systemie ochrony zdrowia.

Zwrócił również uwagę na strukturę wieku tej grupy zawodowej. Jak mówił, około jednej czwartej lekarzy jest obecnie w wieku emerytalnym lub okołoemerytalnym, choć na rynek zaczyna trafiać coraz liczniejsza młoda kadra. Wyzwaniem pozostaje jej odpowiednie wyszkolenie.

Prezes NRL wskazał także, że napływ kilku tysięcy lekarzy z Ukrainy i innych państw nie doprowadził do zasadniczej zmiany sytuacji kadrowej. Jego zdaniem dodatkowi lekarze byliby szczególnie potrzebni na SOR-ach, oddziałach internistycznych i chirurgicznych, zwłaszcza w szpitalach powiatowych.

– Gdyby była większa grupa lekarzy, która dzisiaj podejmie się pracy na SOR-ach, na internach powiatowych, na chirurgiach, tam gdzie rzeczywiście są najbardziej potrzebni, powitalibyśmy ich pod warunkiem, że mieliby dobre kwalifikacje – powiedział.

Jankowski: reformy ochrony zdrowia nie da się przeprowadzić bez lekarzy

Prezes NRL przekonywał, że zmiany dotyczące wynagrodzeń nie powinny być projektowane w oderwaniu od organizacji pracy, dostępności kadr i sposobu finansowania świadczeń. Odpowiadając na pytanie o odsunięcie części regulacji w czasie, odniósł się także do wcześniejszego swojego wpisu o tym, że „nikt nie wygrał z lekarzami”.

– Nikt nie wygrał bez lekarzy, panie redaktorze. Tę tezę modyfikujemy, dlatego że rzeczywiście żaden system ochrony zdrowia na świecie nie uległ modyfikacji ani zmianie bez współpracy ze środowiskiem lekarskim – powiedział.

Sobierańska-Grenda: reforma nie jest odroczona. W czwartek ważne posiedzenie
ZOBACZ KONIECZNIE Sobierańska-Grenda: reforma nie jest odroczona. W czwartek ważne posiedzenie

Główne wnioski

  1. Łukasz Jankowski uważa, że kominy płacowe i duże różnice w wynagrodzeniach lekarzy powinny zostać ograniczone, ale sprzeciwia się sprowadzaniu problemów systemu do zarobków części medyków.
  2. Prezes NRL krytycznie ocenia limit wynagrodzenia na poziomie 240 zł za godzinę i wskazuje, że wcześniej należy zmienić wyceny procedur oraz zasady organizacji pracy lekarzy.
  3. NRL proponuje tzw. tachografy, a według przytoczonych przez Jankowskiego badań około 15% lekarzy pracuje w wymiarze przekraczającym dwa etaty.
  4. Jankowski ostrzega, że wymóg pracy na co najmniej pół etatu w jednej placówce może pogorszyć sytuację szpitali powiatowych i dostępność świadczeń.

Źródło:

  • https://www.facebook.com/watch/live/?ref=watch_permalink&v=1409738267930826
Agnieszka Fodrowska
Agnieszka Fodrowska
Redaktorka i specjalistka marketingu internetowego z wieloletnim doświadczeniem w tworzeniu treści dla sektora ochrony zdrowia. Specjalizuje się w tematach związanych z innowacjami i cyfryzacją medycyny oraz farmacji - od AI po robotykę chirurgiczną. Prywatnie miłośniczka podróży, dobrej muzyki i psów.
Newsletter medyczny

Najważniejsze dziś

Najczęściej czytane

Kluczowe tematy

Najważniejsze wiadomości medyczne w Twojej skrzynce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Więcej wiadomości