W związku z tragicznym wypadkiem polskiego autokaru na Węgrzech rząd wysłał do Budapesztu specjalny samolot z zespołem medycznym i przedstawicielami służb konsularnych. Zadaniem polskich medyków będzie przede wszystkim ocena stanu rannych i ustalenie, którzy pacjenci mogą zostać bezpiecznie przetransportowani do Polski. W kraju przygotowano już miejsca dla poszkodowanych wymagających dalszego leczenia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego polski rząd wysłał specjalny samolot na Węgry i jakie zadania ma zespół medyczny skierowany do Budapesztu.
- Jak będzie przebiegała ocena stanu zdrowia rannych i przygotowanie poszkodowanych do ewentualnego transportu do Polski.
- Gdzie przebywają poszkodowani oraz jakie szpitale i służby w Polsce są przygotowane na ich przyjęcie.
- Jakie są najważniejsze informacje o tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób, a dziesięć zostało bardzo ciężko rannych.
Sześciu polskich medyków poleciało na Węgry
W skład zespołu medycznego wysłanego na Węgry weszło sześć osób: anestezjolog, chirurg, ortopeda oraz trzech ratowników medycznych. Na miejscu mają oni współpracować z węgierskimi lekarzami i przeprowadzić ocenę stanu zdrowia poszkodowanych. Jednym z najważniejszych zadań będzie ustalenie, którzy pacjenci mogą zostać przewiezieni do Polski bez narażania ich zdrowia. W przypadku osób w ciężkim stanie decyzja o transporcie musi uwzględniać m.in. charakter obrażeń, stabilność parametrów życiowych oraz możliwość zapewnienia odpowiedniej opieki podczas lotu lub przejazdu karetką.
Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia, w grupie wysłanej na Węgry znalazła się również wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk. Resort pozostaje w kontakcie m.in. z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rządowym Centrum Bezpieczeństwa oraz wojewodą podkarpackim.
Poszkodowani mogą trafić do szpitali w Polsce
Polskie służby przygotowują się do ewentualnego transportu rannych. Do dyspozycji pozostają dwa specjalistyczne samoloty przystosowane do przewozu pacjentów, a w razie potrzeby wykorzystane mogą zostać również karetki oraz zasoby Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pacjenci mają być w miarę możliwości kierowani do placówek położonych blisko ich miejsc zamieszkania. Ponieważ wielu uczestników pielgrzymki pochodziło z Podkarpacia, istotną rolę mają odegrać szpitale w tym regionie, przede wszystkim w Rzeszowie. Jeżeli stan chorego lub zakres wymaganej terapii będzie tego wymagał, możliwe jest również leczenie w innych ośrodkach, w tym w Warszawie.
Dokładny harmonogram transportu będzie zależał od wyników oceny medycznej przeprowadzonej wspólnie przez polskich i węgierskich lekarzy.
Konsulowie pomogą w organizacji transportu rannych
Wraz z medykami na Węgry udała się także trzyosobowa grupa konsularna. Jak przekazał wiceminister spraw zagranicznych Wojciech Zajączkowski, jej zadaniem jest wsparcie Ambasady RP w Budapeszcie i pomoc w organizacji całej operacji. Poszkodowani przebywają w szpitalach w kilku węgierskich miastach: Debreczynie, Miszkolcu, Egerze i Nyíregyházie. W przypadku decyzji o przewiezieniu ich do Polski konieczne będzie najpierw skoordynowanie transportu z poszczególnych placówek.
Jeden z kierowców autokaru został zatrzymany
Węgierska policja przesłuchała obu kierowców autokaru. Jeden z nich został zwolniony, natomiast drugi – osoba prowadząca pojazd w chwili wypadku – został zatrzymany. Według informacji przekazanych przez wiceszefa MSZ na etapie briefingu nie postawiono jeszcze zarzutów. Okoliczności tragedii badają węgierskie służby. Równolegle Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo dotyczące wypadku.
Co stało się na Węgrzech?
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę, około godz. 1, na autostradzie M3 w rejonie Mezőkeresztes we wschodniej części Węgier. Autokar na podkarpackich tablicach rejestracyjnych, którym polscy pielgrzymi wracali z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie, zjechał z drogi i wpadł do rowu.
Pojazdem podróżowało 57 pasażerów oraz dwóch kierowców. W wyniku katastrofy zginęło 12 osób. Dziesięć zostało bardzo ciężko rannych, a kolejnych 37 osób odniosło lżejsze obrażenia. Poszkodowani trafili do węgierskich szpitali. Trwa wyjaśnianie przyczyn wypadku oraz identyfikacja ofiar. Polskie służby koncentrują się obecnie na pomocy rannym i przygotowaniu tych pacjentów, których stan na to pozwoli, do transportu i dalszego leczenia w kraju.
Główne wnioski
- Na Węgry wysłano specjalny polski samolot, którym poleciało m.in. sześciu medyków: anestezjolog, chirurg, ortopeda i trzech ratowników medycznych. Ich zadaniem jest ocena stanu poszkodowanych i możliwości bezpiecznego transportu do kraju.
- Ranni przebywają w szpitalach w kilku węgierskich miastach. Polska przygotowała się do ich ewakuacji z wykorzystaniem specjalistycznych samolotów, karetek oraz zasobów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
- Do wypadku doszło na autostradzie M3 w rejonie Mezőkeresztes. Autokarem wracali polscy pielgrzymi z Medjugorie. Zginęło 12 osób, dziesięć zostało bardzo ciężko rannych, a 37 odniosło lżejsze obrażenia.
- Węgierska policja przesłuchała obu kierowców autokaru i zatrzymała kierowcę prowadzącego pojazd w chwili wypadku. Okoliczności tragedii badają węgierskie służby, a śledztwo wszczęła również Prokuratura Okręgowa w Krośnie.
Źródło:
- opracowanie własne, MZ, TVN24, RMF24



