Polski system ochrony zdrowia nie ma obecnie stabilnych fundamentów – ostrzega prof. Piotr Czauderna, doradca Prezydenta RP ds. zdrowia. Jego zdaniem Narodowy Fundusz Zdrowia funkcjonuje wyłącznie dzięki budżetowym dotacjom, a dyskusje o obniżeniu składki zdrowotnej są nie tylko przedwczesne, ale i nieodpowiedzialne.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak prof. Piotr Czauderna ocenia bieżącą sytuację finansową NFZ.
- Dlaczego prezydencki doradca uważa podniesienie składki zdrowotnej za konieczne.
- Jakie działania systemowe są potrzebne, by ustabilizować ochronę zdrowia w Polsce.
- Które państwa europejskie przeznaczają więcej środków na leczenie obywateli.
Trwała nierównowaga finansowa
Prof. Czauderna w rozmowie z telewizją wPolsce24 mówił wprost: sytuacja finansowa NFZ jest „trudna”. Fundusz, który ma zapewniać dostęp do świadczeń dla milionów Polaków, zmaga się z permanentnym deficytem.
– W rzeczywistości funkcjonuje na podstawie dotacji budżetowej. Składki, które są zbierane, są nie wystarczające, by pokryć koszty leczenia Polaków – wskazał ekspert.
Zdaniem doradcy, źródłem problemu jest wieloletnia nierównowaga pomiędzy wpływami a wydatkami systemu. Kryzys pogłębiła sytuacja budżetu państwa. Gdy zabrakło środków z centralnej kasy, zabrakło też wsparcia dla NFZ.
Czy należy podnieść składkę zdrowotną?
Czauderna jest za podniesieniem składki zdrowotnej, a w jego ocenie pomysły jej obniżenia są dziś nie tylko politycznie ryzykowne, ale i ekonomicznie nieuzasadnione. Obecny poziom 9% był ustalany lata temu, w warunkach zupełnie innych kosztów i potrzeb.
– Obecnie wydajemy na ochronę zdrowia mniej więcej 6–7% naszego budżetu. Dla porównania państwa zachodnie wydają ok. 10% i więcej – przypomniał.
W Czechach składka wynosi 13%, a ubezpieczeniem nie są automatycznie objęci członkowie rodziny. W jego opinii dyskusja o podniesieniu składki powinna być elementem „kontraktu społecznego”.
System wymaga długofalowej reformy
Z wypowiedzi prezydenckiego doradcy wynika jasno: bez reform nie da się wyprowadzić systemu z obecnego kryzysu. Konieczne są działania nie tylko doraźne, ale również średnio- i długoterminowe.
– Nie chodzi o to, aby zabrać lekarzom, czy płacić za godziny pracy, gdyż to dramatycznie wpłynie na efektywność. Tutaj trzeba podjąć szereg działań, które są zarówno krótko, jak i średnio i długoterminowe – podkreślił Czauderna.
Według profesora jednym z rozwiązań mogłoby być powołanie niezależnej komisji ekspertów – wzorem Holandii – która przygotowałaby plan reformy systemu ochrony zdrowia, wolny od presji politycznej.
Konsensus ponad podziałami?
Prof. Czauderna zaznaczył, że reform nie da się wdrożyć bez udziału kluczowych grup – lekarzy, pielęgniarek, personelu medycznego oraz pacjentów. Jego zdaniem potrzebny jest szeroki dialog i przywrócenie zaufania.
– Polska ochrona zdrowia jest niesprawiedliwie postrzegana przez pacjentów. Wystarczy zobaczyć, że Polacy, którzy wyjechali za granicę, często przyjeżdżają do Polski by się leczyć – zauważył.
Na pytanie o relacje na linii Pałac Prezydencki–rząd, wskazał, że rozmowy się toczą, a po obu stronach istnieje świadomość powagi sytuacji.
Główne wnioski
- Prof. Piotr Czauderna wskazuje na trwałą nierównowagę między wpływami a wydatkami NFZ i potrzebę systemowych zmian finansowania.
- Obecna składka zdrowotna na poziomie 9% jest niewystarczająca wobec rosnących kosztów ochrony zdrowia w Polsce.
- Prezydencki doradca apeluje o powołanie niezależnej komisji ekspertów i otwarty dialog ze wszystkimi interesariuszami systemu.
Źródło:
- https://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-doradcow/doradca-piotr-czauderna-o-sytuacji-w-ochronie-zdrowia,109729

