Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zakłada wprowadzenie maksymalnego, 15-minutowego czasu na przyjęcie pacjenta od zespołu ratownictwa medycznego do szpitala. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej jednoznacznie sprzeciwia się proponowanym zmianom. Samorząd lekarski podnosi zarzuty nie tylko prawne, ale również organizacyjne i kliniczne. W ocenie lekarzy rozwiązanie może pogorszyć i tak już trudną sytuację na SOR-ach.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zastrzeżenia prawne zgłasza PNRL do projektu rozporządzenia.
- Dlaczego sztywny limit 15 minut na przyjęcie pacjenta z karetki budzi kontrowersje wśród lekarzy.
- Jakie mogą być skutki wprowadzenia regulacji dla funkcjonowania SOR-ów i szpitali.
- Na czym polega konstytucyjny problem z podstawą prawną projektowanego rozporządzenia.
PNRL: konsultacje publiczne przeprowadzone nieprawidłowo
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej (PNRL) w oficjalnym stanowisku z 18 lipca 2025 r. negatywnie oceniło projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie czasu przyjęcia pacjenta od zespołu ratownictwa medycznego. Jak podkreślono, siedmiodniowy termin wyznaczony na przedstawienie uwag uniemożliwił pozyskanie opinii okręgowych izb lekarskich i przygotowanie kompleksowej analizy.
Zdaniem samorządu lekarskiego, taki tryb konsultacji zaprzecza idei rzeczywistego dialogu społecznego, w którym instytucje niezależne od administracji państwowej mają możliwość wniesienia merytorycznych uwag.
Problem z podstawą prawną: wątpliwości konstytucyjne
PNRL wskazuje, że przepis art. 45a ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, na podstawie którego wydano projekt rozporządzenia, może być niezgodny z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP.
Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, delegacja ustawowa do wydania rozporządzenia musi zawierać trzy elementy: wskazanie organu, zakres spraw oraz wytyczne dotyczące treści aktu. Tego ostatniego zabrakło w art. 45a zabrakło. W ocenie samorządu to przesądza o wadliwości podstawy prawnej i powinno skutkować wstrzymaniem prac legislacyjnych.
Konsekwencje dla szpitali: ryzyko kar i chaosu
Zdaniem PNRL, wejście w życie rozporządzenia w zaproponowanym kształcie stworzy pole do nakładania sankcji finansowych na szpitale za naruszenie arbitralnie wyznaczonego limitu czasu. Zamiast poprawy funkcjonowania systemu, regulacja może przyczynić się do wzrostu liczby sporów sądowych i dodatkowego obciążenia placówek ochrony zdrowia.
Sztywne limity nie pasują do rzeczywistości klinicznej
Najwięcej kontrowersji budzi sam zapis o obowiązku przyjęcia pacjenta w ciągu 15 minut bez jakichkolwiek wyjątków. PNRL podkreśla, że choć szybkie przekazanie pacjenta leży w interesie wszystkich stron, to wprowadzenie sztywnego limitu czasowego jest oderwane od realiów pracy SOR-ów.
W wielu przypadkach lekarz dyżurny ma jednocześnie pod opieką nawet kilkunastu pacjentów. Wymóg bezwarunkowego dotrzymania 15-minutowego terminu może doprowadzić do sytuacji, w której presja czasu zagraża bezpieczeństwu diagnostycznemu i terapeutycznemu.
„Złota godzina” to nie argument
Prezydium NRL kwestionuje również zasadność powoływania się w uzasadnieniu projektu na tzw. zasadę „złotej godziny”. Zwraca uwagę, że pacjenci wymagający natychmiastowej pomocy – oznaczeni kolorem czerwonym lub pomarańczowym – już dziś są przyjmowani bez zbędnej zwłoki. Rozporządzenie nie wnosi więc nic nowego w tym zakresie, a jedynie może pogorszyć logistykę przyjmowania pacjentów w stanach stabilnych.
Zamiast ułatwień – nowe obciążenia
W ocenie samorządu lekarskiego, rząd próbuje rozwiązać problem przeciążenia zespołów ratownictwa medycznego przez przerzucenie odpowiedzialności na szpitale. To jednak – jak podkreśla PNRL – pogłębi problemy w innym ogniwie systemu PRM i nie poprawi sytuacji pacjenta.
Zamiast rozwiązywać strukturalne niedobory, projektowane rozporządzenie może doprowadzić do dalszego kryzysu kadrowego w SOR-ach, jeszcze trudniejszego planowania grafików i zwiększenia rotacji wśród personelu medycznego.
Potrzebna elastyczność, nie automatyzm
PNRL jednoznacznie apeluje o rezygnację z obecnego kształtu rozporządzenia. Proponuje w zamian opracowanie bardziej elastycznych regulacji, które pozwolą uwzględnić różnorodność sytuacji klinicznych i realia kadrowe polskich szpitali. Zdaniem samorządu lekarskiego, konieczna jest współpraca wszystkich uczestników systemu – nie narzucanie rozwiązań z pominięciem głosu praktyków.
Główne wnioski
- PNRL negatywnie oceniło projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia, wskazując na nieprawidłowo przeprowadzone konsultacje publiczne oraz brak możliwości uwzględnienia stanowisk izb okręgowych.
- Projektowany przepis art. 45a ustawy o PRM nie spełnia wymogów konstytucyjnych, ponieważ nie zawiera szczegółowych wytycznych do wydania rozporządzenia, co może skutkować jego niezgodnością z art. 92 ust. 1 Konstytucji.
- Wprowadzenie sztywnego limitu 15 minut na przyjęcie pacjenta bez wyjątków może prowadzić do chaosu organizacyjnego na SOR-ach i zwiększyć presję na lekarzy dyżurnych, zamiast poprawiać efektywność systemu.
- Zdaniem PNRL nowa regulacja nie rozwiązuje systemowych problemów PRM, a jedynie przerzuca odpowiedzialność z zespołów ratownictwa medycznego na szpitale, co grozi eskalacją problemów kadrowych i organizacyjnych.
Źródło:
- NIL

