Owsiki kojarzą się głównie z dziećmi, ale zakażenie może dotyczyć także dorosłych. „Można się nimi zarazić nie tylko, nie myjąc rąk po wyjściu z toalety, ale także zjadając np. nieumyty owoc” – mówi w rozmowie z PAP dr hab. n. med. Wojciech Feleszko, pediatra i immunolog. Ekspert zwraca uwagę na wzrost liczby zakażeń po pandemii oraz opisuje nietypowe przypadki medyczne związane z owsicą.
Czy owsiki mogą powodować poważne komplikacje zdrowotne?
Owsiki najczęściej objawiają się intensywnym świądem okolic odbytu, który prowadzi do drapania i samoistnego rozsiewania jaj pasożyta.
Niemniej jednak typowe objawy owsicy manifestują się inaczej, poprzez świąd odbytu i same robaki, które można znaleźć kale – właśnie po tym na ogół rozpoznajemy, że organizm został zaatakowany przez te nicienie – dodaje ekspert.
Jednak w niektórych przypadkach objawy mogą być mniej oczywiste, ograniczając się do bólów brzucha, co utrudnia diagnozę.
Zakażenia po pandemii – dlaczego jest ich więcej?
Jak podkreśla dr Feleszko, po pandemii COVID-19 liczba zakażeń pasożytami wzrosła.
(…) po długim okresie przerwy, kontakty międzyludzkie się zintensyfikowały, więc skróciły się drogi zakażeń – mówi.
Owsiki przenoszą się bardzo łatwo – wystarczy dotknąć zakażonej powierzchni, a następnie przenieść jaja do ust.
Pasożyty te mogą bytować nie tylko w jelicie grubym, ale także w wyrostku robaczkowym i końcowym odcinku jelita cienkiego.
Samice, które są większe od samców, gdyż mają jeden cm długości, podczas, kiedy ich partner zaledwie trzy milimetry, wracają w okolice odbytu, żeby złożyć tam jaja – w dużej ilości, przekraczającej tysiąc sztuk – wyjaśnia specjalista.
Jaja przekształcają się w dorosłe osobniki w ciągu kilku godzin, co prowadzi do szybkiej kolonizacji organizmu.
Gdzie najłatwiej się zarazić?
Najwięcej zakażeń odnotowuje się w przedszkolach i szkołach, gdzie dzieci mają częsty i bliski kontakt. Drugim miejscem częstych zakażeń są gospodarstwa domowe – owsiki mogą się rozprzestrzeniać w rodzinie, jeśli domownicy nie podejmą odpowiednich środków higienicznych.
Niebezpieczeństwo zakażenia czyha jednak wszędzie – także w miejscach publicznych, na przedmiotach codziennego użytku czy nieumytych produktach spożywczych.
Czy nasz organizm potrafi sam zwalczyć owsiki?
Ekspert podkreśla, że w pewnych przypadkach układ odpornościowy może poradzić sobie z pasożytami samoistnie, ale nie zawsze tak się dzieje.
Nasz układ odpornościowy w pewnym odsetku przypadków radzi sobie z zakażeniami pasożytniczymi, ale ciekawą rzeczą ewolucyjną jest to, że te układy walki z pasożytami zwariowały w procesie ewolucji i zaczęły być odpowiedzialne za choroby alergiczne – mówi dr Feleszko.
Zakażenia często mają charakter przewlekły – jeśli dziecko drapie się w nocy, nieświadomie przenosi jaja pasożytów do ust, co powoduje ciągłe odnawianie infekcji.
Jak skutecznie leczyć i zapobiegać owsicy?
Na rynku dostępnych jest wiele preparatów przeciwko owsikom, które działają bezpiecznie, nie wchłaniając się z przewodu pokarmowego.
Preparatów na owsicę jest bardzo dużo, są absolutnie bezpieczne, nie wchłaniają się z przewodu pokarmowego, za to powodują paraliż układu nerwowego robaków, które zostają porażone i nasz organizm je wydala – wyjaśnia specjalista.
Kluczowe jest jednak powtórzenie kuracji po dwóch tygodniach, aby wyeliminować nowe osobniki, które mogły się wylęgnąć.
Leczenie powinno objąć wszystkich członków rodziny, nawet jeśli nie mają objawów. Ponadto konieczne jest dokładne pranie pościeli, piżam i bielizny w wysokiej temperaturze oraz staranne sprzątanie domu.
Mieszkanie również warto dokładnie posprzątać, najlepiej stosując ciepło, ponieważ chlor nie działa na jaja owsików – podkreśla lekarz w rozmowie z PAP.
Higiena to podstawa, ale czy wszyscy jej przestrzegamy?
Chociaż w miejscach publicznych wciąż można znaleźć instrukcje mycia i dezynfekcji rąk, w rzeczywistości wiele osób ich nie przestrzega.
Trzeba zachowywać podstawy higieny – myć ręce jak najczęściej, a zwłaszcza po korzystaniu z WC, myć owoce i warzywa, zanim je włożymy do ust. Ale nie warto dramatyzować – mówi dr Feleszko.
Źródło:
- PAP



