Porozumienie Rezydentów opublikowało komunikat, w którym przedstawia skalę nieprawidłowości dotyczących kształcenia specjalizacyjnego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Problem – jak się okazuje – nie ogranicza się jedynie do tej jednej specjalizacji.
Trzech rezydentów do jednego znieczulenia
Z relacji napływających do Porozumienia Rezydentów wyłania się obraz głęboko niedofinansowanego i źle zorganizowanego procesu szkoleniowego. W niektórych jednostkach nawet trzech rezydentów anestezjologii przypisywanych jest do jednego znieczulenia, co w praktyce oznacza, że tylko jedna osoba ma szansę na realne doświadczenie – pozostali „uczestniczą” biernie lub pozostają bez przydziału, losując kto danego dnia pójdzie na blok operacyjny.
W takich warunkach nie ma mowy o realizacji pełnowartościowego szkolenia. Brakuje dostępu do procedur, a jeden z kluczowych modułów – intensywna terapia – jest niekiedy całkowicie pomijany.
Lista problematycznych oddziałów trafia do Konsultant Krajowej
Zaniepokojeni skalą zjawiska rezydenci postanowili zgłosić problem Konsultant Krajowej w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, prof. Katarzynie Kotfis. W odpowiedzi poproszono ich o wskazanie konkretnych jednostek, w których proces kształcenia nie spełnia standardów. Lista takich oddziałów została niezwłocznie przekazana prof. Kotfis oraz CMKP.
Porozumienie Rezydentów poprosiło również o informacje od rezydentów i ich doświadczenia. Liczba zgłoszeń przekroczyła najśmielsze oczekiwania. Co więcej – napływają kolejne. Wiele z nich dotyczy sytuacji, w których szkolenie odbywa się wyłącznie formalnie, bez realnych możliwości nabywania umiejętności.
Nie tylko anestezjologia. Problem sięga szerzej
Choć najwięcej zgłoszeń dotyczy anestezjologii, nieprawidłowości wychodzą daleko poza tę dziedzinę. Podobne sygnały napływają z zakresu radiologii i diagnostyki obrazowej, neurologii, ginekologii i położnictwa oraz z dziedzin lekarsko-dentystycznych – zwłaszcza protetyki stomatologicznej.
W wielu przypadkach rezydenci informują o utrudnionym lub wręcz zablokowanym dostępie do kluczowych procedur. Taka sytuacja oznacza nie tylko złamanie standardów kształcenia, ale też bezpośrednie zagrożenie dla przyszłych pacjentów – lekarze opuszczający specjalizację bez odpowiedniego przygotowania mogą nie być gotowi do samodzielnej pracy.
Głos rezydentów ma znaczenie
Porozumienie Rezydentów nie tylko zbiera zgłoszenia – zachęca także do dalszego informowania o patologiach.
Niedopuszczalne jest, żeby szkolenie specjalizacyjne było realizowane tylko na papierze – podkreślają przedstawiciele organizacji.
W komunikacie Porozumienie Rezydentów wyraża wdzięczność wszystkim, którzy zdecydowali się ujawnić nieprawidłowości. Tylko wspólny głos środowiska może doprowadzić do realnych zmian w systemie i poprawy jakości kształcenia lekarzy specjalistów.
Źródło:
- Porozumienie Rezydentów / Facebook

