Międzynarodowy zespół lekarzy przeprowadził we Wrocławiu unikatowy zabieg rekonstrukcji tchawicy u czteroletniego dziecka z ciężką wadą wrodzoną. Operacja, przygotowywana przez wiele miesięcy i wymagająca wyłączenia oddechu pacjentki, zakończyła się sukcesem.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak wyglądała szczegółowa diagnostyka i kwalifikacja dziecka do operacji rekonstrukcji tchawicy.
- Na czym polega zabieg sliding tracheoplasty i dlaczego wiązał się z tak dużym ryzykiem.
- Jakie zespoły medyczne były zaangażowane w operację i jak wyglądała międzynarodowa współpraca.
- Jakie są rokowania dla pacjentki po tak skomplikowanej procedurze chirurgicznej.
Trudna diagnoza i droga do operacji
Hania przez pierwsze lata życia oddychała głośno, co początkowo interpretowano jako typowe zjawisko niemowlęce. Dopiero szczegółowa diagnostyka wykazała poważne zwężenie tchawicy – w jej najwęższym miejscu światło miało zaledwie 3 mm, przy normie wynoszącej 6–8 mm. Dodatkowo stwierdzono niefizjologiczne odgałęzienie. Ze względu na narastające objawy duszności oraz ryzyko ciężkiej infekcji, konieczne było leczenie operacyjne. Po konsultacjach w rodzinnym mieście skierowano rodzinę do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu – placówki o najwyższym poziomie referencyjności.
Planowanie na światowym poziomie
Zespół prof. dr. hab. Dariusza Patkowskiego rozpoczął wielomiesięczne przygotowania. W proces zaangażowano specjalistów z zakresu chirurgii dziecięcej, anestezjologii, kardiochirurgii i perfuzji. Kluczową rolę odegrała współpraca międzynarodowa – do Wrocławia zaproszono prof. Patricio Varelę z Chile, uznanego eksperta w chirurgii tchawicy u dzieci. Operacja została zaplanowana z użyciem symulacji oraz modelu 3D tchawicy dziecka, który umożliwił dokładne opracowanie strategii zabiegowej.
Sliding tracheoplasty i krążenie pozaustrojowe
Zabieg przeprowadzono metodą sliding tracheoplasty, wymagającą przecięcia tchawicy w osi przednio-tylnej i zsunięcia jej końców w celu trwałego poszerzenia światła. Kluczowym momentem było czasowe wyłączenie oddechu dziecka – konieczne było zastosowanie krążenia pozaustrojowego. Zespół anestezjologów, kardiochirurgów i perfuzjonistów musiał działać z maksymalną precyzją, by bezpiecznie przeprowadzić pacjentkę przez najbardziej krytyczne etapy operacji.
– Tego rodzaju operacje pokazują, czym naprawdę jest szpital najwyższego stopnia referencyjności. Tylko w tak dużym, wielospecjalistycznym ośrodku możliwe jest zintegrowanie wiedzy, doświadczenia i zaplecza technologicznego różnych zespołów – ocenił dr Marcin Drozd, dyrektor USK we Wrocławiu.
Jak poinformował dyrektor placówki, planowane jest uruchomienie pełnego programu kardiochirurgii dziecięcej oraz kardiologii pediatrycznej w USK we Wrocławiu.
Efekty zabiegu i dalsze rokowania
Chociaż na pełen efekt operacji trzeba jeszcze poczekać, stan pacjentki już teraz wskazuje na sukces. Dziewczynka po miesiącu hospitalizacji została wypisana do domu i czuje się dobrze. W najbliższym czasie czeka ją rehabilitacja i obserwacja – jednak według lekarzy szansa na pełny powrót funkcji oddechowych jest bardzo wysoka.
Dla rodziców to ogromna ulga po miesiącach niepewności i lęku. Przez pierwsze noce po operacji nadal nasłuchiwali oddechu córki – tym razem jednak nie towarzyszył mu charakterystyczny świst.
Główne wnioski
- USK we Wrocławiu przeprowadził unikalną operację rekonstrukcji tchawicy u 4-letniej dziewczynki z ciężką wadą wrodzoną, której światło tchawicy miało zaledwie 3 mm.
- Zabieg sliding tracheoplasty wymagał wyłączenia oddechu pacjentki i zastosowania krążenia pozaustrojowego, a jego powodzenie zależało od pełnej koordynacji zespołów.
- W operacji uczestniczyli specjaliści z Polski i Chile, w tym prof. Patricio Varela – światowy ekspert w zakresie wad tchawicy u dzieci.
- Operacja zakończyła się sukcesem, a pacjentka po miesiącu hospitalizacji została wypisana do domu z dobrymi rokowaniami na przyszłość.
Źródło:
- USK Wrocław


