Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał 14 maja 2025 roku jednoznaczny wyrok: Komisja Europejska postąpiła niewłaściwie, odmawiając udostępnienia wiadomości SMS wymienianych między przewodniczącą Ursulą von der Leyen a dyrektorem generalnym Pfizera, Albertem Bourlą. Sprawa dotyczyła kulis negocjacji największego unijnego kontraktu na zakup szczepionek przeciw COVID-19 – umowy opiewającej na 1,8 mld dawek preparatu Pfizer-BioNTech.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Trybunał Sprawiedliwości UE uznał SMS-y von der Leyen za dokumenty.
- Jakie znaczenie ma ten wyrok dla przejrzystości procesów decyzyjnych w UE.
- Jak Komisja Europejska uzasadniła swoje postępowanie i jaka była reakcja po wyroku.
SMS-y jako forma dokumentu urzędowego
W uzasadnieniu podkreślono, że Komisja „nie przedstawiła wiarygodnych wyjaśnień, pozwalających zrozumieć, dlaczego dokumentów tych nie da się odnaleźć”. Zaznaczono również, że SMS-y wysyłane w kontekście realizacji polityki publicznej muszą być traktowane jako dokumenty, których dostępność powinna być zapewniona obywatelom UE.
Sędziowie wskazali, że brak rejestracji SMS-ów nie może być podstawą odmowy ich ujawnienia, jeśli dotyczyły one spraw publicznych o dużym znaczeniu.
Reakcja Komisji Europejskiej po wyroku
W odpowiedzi na orzeczenie Komisja Europejska poinformowała, że „przyjmuje do wiadomości decyzję Trybunału” i zapowiedziała, że „dokładnie przeanalizuje jej treść i podejmie dalsze kroki, w tym wydanie nowej decyzji zawierającej bardziej szczegółowe uzasadnienie”.
Jednocześnie KE zaznaczyła, że wyrok „nie kwestionuje dotychczasowej polityki rejestracji dokumentów” i zapewniła o dalszym „przestrzeganiu obowiązujących zasad przejrzystości i odpowiedzialności”.
Skutki dla wiarygodności von der Leyen
Wyrok TSUE uderza także bezpośrednio w wiarygodność przewodniczącej Komisji. Ursula von der Leyen nie tylko osobiście negocjowała największy kontrakt szczepionkowy w historii Unii, ale też wielokrotnie publicznie deklarowała przywiązanie do zasad przejrzystości. Decyzja sądu może zostać wykorzystana politycznie przez jej krytyków, zarówno w Brukseli, jak i na krajowych scenach politycznych.
Dodatkowo orzeczenie pojawia się na kilka miesięcy przed kluczowym okresem, w którym zapadną decyzje dotyczące ewentualnej reelekcji von der Leyen na drugą kadencję.
Kulisy największego kontraktu szczepionkowego UE
Sprawa ma swoje początki w 2021 roku, kiedy to Ursula von der Leyen w wywiadzie dla „The New York Times” ujawniła, że bezpośrednio kontaktowała się z Albertem Bourlą. Opisała wtedy, że ich korespondencja przyczyniła się do „zbudowania głębokiego zaufania”, które ułatwiło podpisanie umowy z firmą Pfizer.
Na bazie tej deklaracji dziennikarze zwrócili się do Komisji z wnioskiem o udostępnienie tej korespondencji. Komisja odmówiła, twierdząc, że wiadomości nie zostały zarejestrowane jako oficjalne dokumenty. Tę argumentację podtrzymała także w trakcie rozprawy przed sądem.
Główne wnioski
- TSUE uznał, że Komisja Europejska postąpiła niewłaściwie, odmawiając udostępnienia SMS-ów von der Leyen i szefa Pfizera, dotyczących negocjacji ws. szczepionek.
- W ocenie sądu wiadomości tekstowe mogą być dokumentami urzędowymi, jeśli dotyczą spraw publicznych, takich jak polityka zdrowotna czy zamówienia publiczne.
- Komisja nie wykazała wiarygodnie, dlaczego SMS-y nie zostały zarejestrowane – stwierdzono brak transparentności i nieprzekonujące uzasadnienie decyzji o odmowie udostępnienia.
- Wyrok może wpłynąć na przyszłe standardy dokumentowania komunikacji w instytucjach unijnych.
Źródło:
- curia.europa.eu
- ec.europa.eu
- politico.eu
- euractiv.com

