Rzecznik Praw Pacjenta prowadził postępowanie wobec jednego z podmiotów świadczących usługi stomatologiczne, który określał się mianem „kliniki”, mimo braku formalnych podstaw do stosowania takiego oznaczenia. Po analizie sprawy uznano, że placówka posługiwała się nazwą mogącą wprowadzać pacjentów w błąd co do charakteru i jakości świadczonych usług.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kiedy można legalnie używać określenia „klinika” w nazwie podmiotu leczniczego.
- Jakie warunki określa art. 86 ust. 6 ustawy o działalności leczniczej.
- Dlaczego użycie nieuprawnionego nazewnictwa może wprowadzać pacjenta w błąd.
- Jakie sankcje grożą za naruszenie zbiorowych praw pacjentów.
Kto może używać określenia „klinika”? Przepisy są jednoznaczne
Zgodnie z art. 86 ust. 6 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2025 r. poz. 450), określeń takich jak „klinika”, „kliniczny” czy „uniwersytecki” mogą używać wyłącznie podmioty lecznicze, które prowadzą działalność dydaktyczną i naukową na podstawie umowy z uczelnią medyczną. To jednoznacznie wyklucza prywatne gabinety i inne placówki niemające powiązań akademickich z uczelniami wyższymi.
W przypadku kontrolowanego podmiotu nie wykazano żadnych związków z uczelnią, ani zawartej umowy cywilnoprawnej wymaganej ustawą. Mimo to placówka posługiwała się nazwą „klinika” w materiałach promocyjnych oraz dokumentacji.
Ryzyko dezinformacji pacjentów
Zdaniem Rzecznika Praw Pacjenta, tego typu praktyki mogą prowadzić do dezinformacji. Pacjent, widząc oznaczenie „klinika”, może zakładać, że placówka uczestniczy w procesie kształcenia przyszłych lekarzy i prowadzi badania naukowe – co sugeruje wyższy standard usług. W analizowanym przypadku tak nie było, a pacjenci mogli zostać wprowadzeni w błąd.
Działalność lecznicza to nie wolna amerykanka
RPP przypomina, że działalność lecznicza jest ściśle regulowana i wymaga przestrzegania wysokich standardów – zarówno w praktyce klinicznej, jak i w zakresie informowania pacjentów. Nazwa podmiotu leczniczego nie może pełnić wyłącznie funkcji marketingowej, zwłaszcza jeśli zawiera zastrzeżone określenia sugerujące status naukowy lub dydaktyczny.
Nieprawidłowa nazwa – kara nawet do 500 000 zł
Rzecznik uznał, że w tej sprawie doszło do naruszenia zbiorowego prawa pacjentów do rzetelnej informacji. W decyzji nakazano wdrożenie działań naprawczych, a w razie braku ich realizacji – przewidziano możliwość nałożenia kary pieniężnej do wysokości 500 000 zł. Podmiot otrzymał wezwanie do zajęcia stanowiska.
Główne wnioski
- Zgodnie z art. 86 ust. 6 ustawy o działalności leczniczej, określenia takie jak „klinika” mogą stosować wyłącznie podmioty współpracujące z uczelnią medyczną.
- Rzecznik Praw Pacjenta uznał, że kontrolowana placówka stomatologiczna nie miała prawa używać nazwy „klinika”, ponieważ nie spełniała ustawowych warunków.
- W decyzji administracyjnej nałożono obowiązek działań naprawczych, a w razie ich braku grozi kara do 500 000 zł.
- Nieuprawnione nazewnictwo może wprowadzać pacjentów w błąd i naruszać zbiorowe prawo do rzetelnej informacji o świadczeniodawcy.
Źródło:
- RPP

