Rosnąca popularność leków z grupy agonistów receptora GLP-1 (GLP-1 RA), takich jak semaglutyd czy liraglutyd, budzi coraz więcej pytań dotyczących ich bezpieczeństwa – szczególnie w kontekście ciąży. Najnowsze, szeroko zakrojone badanie obejmujące ponad 750 tysięcy ciąż dostarcza istotnych danych, które mogą zmienić sposób prowadzenia poradnictwa klinicznego. Wyniki sugerują, że ryzyko powikłań położniczych, w tym porodu przedwczesnego, zależy nie tyle od samego leku, co od choroby podstawowej – przede wszystkim cukrzycy.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Czy leki GLP-1 rzeczywiście zwiększają ryzyko porodu przedwczesnego i od czego to zależy.
- Dlaczego cukrzyca może być kluczowym czynnikiem ryzyka powikłań położniczych.
- Jakie wyniki przyniosło duże badanie obejmujące ponad 750 tysięcy ciąż.
- Jak interpretować nieumyślną ekspozycję na leki GLP-1 we wczesnej ciąży w praktyce klinicznej.
Czym są leki GLP-1 i jak działają?
Agoniści receptora GLP-1 to grupa leków pierwotnie opracowanych do leczenia cukrzycy typu 2. Do najczęściej stosowanych należą:
- semaglutyd (Ozempic, Wegovy),
- liraglutyd (Saxenda).
Ich mechanizm działania obejmuje:
- zwiększenie wydzielania insuliny,
- hamowanie apetytu,
- spowolnienie opróżniania żołądka.
Z czasem leki te znalazły szerokie zastosowanie w leczeniu otyłości. Jednak ich bezpieczeństwo w ciąży nadal pozostaje nie w pełni poznane.
Ekspozycja na GLP-1 w okresie okołokoncepcyjnym – dlaczego to problem?
Wytyczne kliniczne zalecają odstawienie leków GLP-1 co najmniej osiem tygodni przed planowaną ciążą. Problem polega jednak na tym, że wiele kobiet może przyjmować te leki nieświadomie na bardzo wczesnym etapie ciąży. Jak podkreśla prof. Henriette Svarre Nielsen:
Aktualne wytyczne sugerują, że leczenie należy przerwać na osiem tygodni przed planowaniem ciąży. Opierają się one jednak na badaniach na organizmach modelowych we wczesnej fazie, a nie na rzeczywistych dowodach. Niemniej jednak, ze względu na powszechne stosowanie, nieumyślna ekspozycja na lek we wczesnej ciąży jest nieunikniona i nie ma praktycznie żadnych dowodów, które mogłyby posłużyć jako wskazówka dla poradnictwa klinicznego w takiej sytuacji.
Jak przeprowadzono badanie? Skala i metodologia
Badanie opublikowane w „Human Reproduction Open” objęło:
- 756 636 ciąż pojedynczych,
- 480 231 kobiet,
- okres od 2009 do 2023 roku.
Za ekspozycję na lek uznawano realizację recepty na GLP-1 RA w ciągu:
- 8 tygodni przed ostatnią miesiączką,
- 8 tygodni po niej.
Łącznie zidentyfikowano 529 ciąż z nieumyślną ekspozycją na GLP-1 RA w okresie okołokoncepcyjnym. Badacze uwzględnili liczne czynniki zakłócające, takie jak: wiek, BMI, palenie tytoniu, poziom wykształcenia czy obecność cukrzycy.
Kluczowe wyniki: ryzyko zależy od wskazania terapeutycznego
Najważniejsze odkrycie badania dotyczy różnicy w ryzyku w zależności od powodu stosowania leku. Dr Kathrine Hviid podkreśla:
Stwierdziliśmy, że te leki były związane ze zwiększonym ryzykiem porodu przedwczesnego, ale ryzyko to występowało tylko wtedy, gdy lek był stosowany w leczeniu cukrzycy, a nie w celu kontroli masy ciała. Sugeruje to, że przyczyną tego związku może być choroba podstawowa cukrzycy, a nie lek.
Konkretne dane:
- wzrost ryzyka porodu przedwczesnego o 70% dla liraglutydu,
- wzrost o 84% dla semaglutydu,
- co przekłada się na około 9–11% bezwzględnego wzrostu ryzyka.
Jednocześnie:
- nie stwierdzono związku z powikłaniami położniczymi u kobiet stosujących GLP-1 RA w celu redukcji masy ciała,
- nie wykazano zwiększonego ryzyka innych powikłań po odpowiednim uwzględnieniu czynników zakłócających.
Cukrzyca jako kluczowy czynnik ryzyka
Wyniki badania wskazują jednoznacznie, że to cukrzyca – a nie sam lek – może być głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko powikłań. Eksperci zaznaczają:
Obserwacja, że podwyższone ryzyko porodu przedwczesnego dotyczyło wyłącznie kobiet leczonych na cukrzycę, a nie tych stosujących agonisty receptora GLP-1 w celu kontroli masy ciała, przemawia za bardziej zrównoważonymi, zindywidualizowanymi rozmowami z pacjentkami.
W praktyce oznacza to konieczność:
- optymalizacji kontroli glikemii przed ciążą,
- indywidualizacji terapii,
- dokładnej oceny ryzyka u pacjentek z cukrzycą.
Znaczenie dla praktyki klinicznej i poradnictwa
Badanie dostarcza ważnych wskazówek dla lekarzy i pacjentek:
- nie każda ekspozycja na GLP-1 RA wiąże się z ryzykiem,
- kluczowe znaczenie ma wskazanie do terapii,
- konieczne jest indywidualne podejście do pacjentki.
Jak podkreślają autorzy komentarza:
Dla klinicystów badanie Hviid i in. (2026) może stanowić źródło informacji dla poradnictwa przedkoncepcyjnego i wczesnej ciąży.
Ograniczenia badania i potrzeba dalszych analiz
Mimo dużej skali badania, istnieją pewne ograniczenia:
- brak pewności, czy pacjentki faktycznie przyjmowały leki po wykupieniu recepty,
- brak możliwości ustalenia związku przyczynowo-skutkowego,
- analiza dotyczy głównie populacji duńskiej.
Autorzy podkreślają, że konieczne są dalsze badania, w tym randomizowane badania kliniczne.
Główne wnioski
- Badanie obejmujące 756 636 ciąż wykazało brak związku między GLP-1 a powikłaniami, jeśli leki stosowano w celu redukcji masy ciała.
- Zwiększone ryzyko porodu przedwczesnego dotyczyło wyłącznie kobiet z cukrzycą, co wskazuje na rolę choroby podstawowej, a nie samego leku.
- Ryzyko było wyższe o 70% dla liraglutydu i 84% dla semaglutydu, co przekłada się na około 9–11% bezwzględnego wzrostu ryzyka.
- Nieumyślna ekspozycja na GLP-1 we wczesnej ciąży jest coraz częstsza, co wymaga indywidualnego podejścia w poradnictwie klinicznym.
Źródło:
- European Society of Human Reproduction and Embryology
- https://academic.oup.com/hropen/article/2026/2/hoag015/8526483
- https://academic.oup.com/hropen/article/2026/2/hoag016/8526482

