Ponad trzy czwarte Polaków opowiada się za wprowadzeniem przez rząd maksymalnych stawek wynagrodzeń dla lekarzy pracujących w publicznym systemie ochrony zdrowia. Takie wnioski płyną z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”. Wyniki badania pokazują nie tylko wysokie poparcie społeczne dla proponowanych zmian, ale także interesujące różnice pomiędzy grupami wiekowymi, mieszkańcami różnych miejscowości oraz elektoratami politycznymi.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego ponad 77 proc. Polaków popiera ograniczenie wynagrodzeń lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia,
- Jak wyniki sondażu IBRiS różnią się w zależności od wieku, płci, miejsca zamieszkania i preferencji politycznych respondentów,
- Jakie argumenty pojawiają się w debacie dotyczącej wprowadzenia maksymalnych stawek dla lekarzy,
- Dlaczego propozycja limitów wynagrodzeń może mieć znaczenie zarówno dla polityki zdrowotnej, jak i funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia.
Ponad 77 proc. respondentów popiera ograniczenie wynagrodzeń lekarzy
Badanie IBRiS objęło 1067 osób i zostało przeprowadzone metodą CATI w dniach 10–11 lipca. Ankietowanych zapytano, czy rząd powinien ograniczyć wynagrodzenia lekarzy poprzez wprowadzenie maksymalnych stawek obowiązujących w publicznej ochronie zdrowia. Wyniki okazały się jednoznaczne:
- 56,3 proc. respondentów odpowiedziało „zdecydowanie tak”,
- 21,1 proc. wskazało „raczej tak”.
Łącznie oznacza to, że 77,4 proc. badanych popiera wprowadzenie limitów wynagrodzeń lekarzy.
Przeciwników takiego rozwiązania jest zdecydowanie mniej:
- 12,8 proc. odpowiedziało „raczej nie”,
- 6 proc. – „zdecydowanie nie”.
Jedynie 3,8 proc. respondentów nie miało w tej sprawie wyrobionego zdania.
Propozycja limitów wynagrodzeń lekarzy pojawiła się w debacie publicznej
Temat ograniczenia wynagrodzeń lekarzy pojawił się po zapowiedziach ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, która wskazywała możliwość wprowadzenia maksymalnej stawki wynoszącej 240 zł brutto za godzinę dla lekarzy pracujących w publicznym systemie ochrony zdrowia.
Dyskusja dotyczy przede wszystkim kontraktów zawieranych przez placówki publiczne z lekarzami specjalistami. W ostatnich miesiącach opinia publiczna szeroko komentowała informacje o najwyższych wynagrodzeniach osiąganych przez część lekarzy wykonujących świadczenia na podstawie kontraktów.
Poparcie widoczne niezależnie od poglądów politycznych
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów badania jest stosunkowo wysokie poparcie dla proponowanych zmian praktycznie we wszystkich grupach politycznych. Według sondażu:
- wśród wyborców obecnej koalicji rządzącej ograniczenie wynagrodzeń lekarzy popiera 82 proc. respondentów,
- wśród wyborców ugrupowań opozycyjnych poparcie wynosi 73 proc.,
- wśród osób niezdecydowanych oraz nieuczestniczących w wyborach odsetek zwolenników sięga 79 proc.
Choć skala poparcia różni się pomiędzy poszczególnymi elektoratami, propozycja nie budzi wyraźnego podziału politycznego. Jak zauważa dr Michał Zabdyra-Jamroz z Instytutu Zdrowia Publicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego:
Wyniki te oznaczają, że proponowana reforma najprawdopodobniej będzie politycznie atrakcyjna dla rządu, przynajmniej z perspektywy sondażowej i dla odcięcia się od niedawnych afer. Ekspert dodaje również: przeciwnikom propozycji nie pomagają sporadyczne głosy ze środowisk lekarskich budzące oburzenie opinii publicznej z powodu niesłychanej arogancji i środowiskowego egoizmu.
Kobiety znacznie częściej popierają ograniczenie wynagrodzeń lekarzy
Badanie pokazuje wyraźne różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami. Wśród kobiet:
- aż 85 proc. popiera proponowane rozwiązanie,
- 67 proc. deklaruje odpowiedź „zdecydowanie tak”.
Dla porównania wśród mężczyzn:
- poparcie wynosi 69 proc.,
- jedynie 45 proc. wybiera odpowiedź „zdecydowanie tak”.
Jednocześnie mężczyźni znacznie częściej sprzeciwiają się limitom wynagrodzeń. Negatywnie pomysł ocenia 26 proc. badanych mężczyzn wobec 13 proc. kobiet.
Największe poparcie na wsiach i w mniejszych miejscowościach
Istotne różnice widoczne są również w zależności od miejsca zamieszkania respondentów. Najwyższy poziom poparcia odnotowano:
- na wsiach – 85 proc.,
- w miastach liczących do 50 tys. mieszkańców – 79 proc.
Wraz ze wzrostem wielkości miasta poparcie stopniowo maleje. Najbardziej podzieleni okazali się mieszkańcy największych aglomeracji. W miastach liczących powyżej 250 tys. mieszkańców:
- 68 proc. respondentów popiera ograniczenie wynagrodzeń lekarzy,
- jednocześnie aż 19 proc. zdecydowanie sprzeciwia się temu rozwiązaniu.
To najwyższy odsetek zdecydowanych przeciwników spośród wszystkich analizowanych grup.
Poparcie utrzymuje się we wszystkich grupach wiekowych
Autorzy badania zwracają uwagę, że wysokie poparcie dla proponowanych zmian występuje niezależnie od wieku respondentów. Najwyższy odsetek zwolenników odnotowano wśród:
- osób w wieku 18–29 lat – 79 proc.,
- osób powyżej 70. roku życia – 80 proc.
Nieco niższe poparcie uzyskano w grupach:
- 40–49 lat – 75 proc.,
- 60–69 lat – 75 proc.
Najmniejsze, choć nadal wyraźnie dominujące poparcie deklarują osoby w wieku 30–39 lat, gdzie rozwiązanie popiera 70 proc. ankietowanych. Ciekawym wyjątkiem pozostają osoby w wieku 60–69 lat. Choć trzy czwarte z nich opowiada się za limitami wynagrodzeń, jednocześnie aż 21 proc. zdecydowanie sprzeciwia się temu rozwiązaniu. To najwyższy odsetek zdecydowanych przeciwników spośród wszystkich grup wiekowych.
Wykształcenie nie wpływa znacząco na wyniki
Sondaż wskazuje, że poziom wykształcenia nie różnicuje w istotny sposób opinii respondentów. Poparcie dla ograniczenia wynagrodzeń lekarzy wyniosło:
- 79 proc. wśród osób z wykształceniem średnim,
- 78 proc. wśród osób z wykształceniem wyższym,
- 73 proc. wśród osób z wykształceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym.
Jednocześnie właśnie respondenci z najniższym poziomem wykształcenia najczęściej wybierali odpowiedź „zdecydowanie nie”, która osiągnęła w tej grupie 14 proc.
Wyniki wpisują się w trwającą debatę o finansowaniu ochrony zdrowia
Dyskusja dotycząca wynagrodzeń lekarzy trwa od wielu miesięcy i obejmuje zarówno kwestie wysokości kontraktów, jak i sposobu finansowania publicznej ochrony zdrowia. Zwolennicy wprowadzenia limitów argumentują, że pozwoliłoby to ograniczyć najwyższe wynagrodzenia finansowane ze środków publicznych oraz zwiększyć kontrolę nad wydatkami systemu.
Z kolei przedstawiciele środowiska medycznego wielokrotnie wskazywali, że wysokie wynagrodzenia części lekarzy wynikają z niedoboru specjalistów, konieczności pracy w wielu placówkach oraz wieloletniego procesu kształcenia. W ich ocenie wprowadzenie sztywnych limitów mogłoby utrudnić pozyskiwanie kadry do publicznych szpitali i poradni. Na obecnym etapie wyniki sondażu pokazują przede wszystkim społeczne nastawienie do proponowanych zmian, a nie przesądzają o kierunku przyszłych decyzji legislacyjnych.
Główne wnioski
- 77,4 proc. respondentów w sondażu IBRiS opowiedziało się za wprowadzeniem maksymalnych wynagrodzeń dla lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia, natomiast przeciwnych temu rozwiązaniu było 16,8 proc. badanych.
- Najwyższe poparcie odnotowano na wsiach (85 proc.) oraz wśród wyborców koalicji rządzącej (82 proc.), jednak większość zwolenników ograniczenia wynagrodzeń występuje także wśród wyborców opozycji i osób niezdecydowanych.
- Kobiety znacznie częściej niż mężczyźni popierają ograniczenie wynagrodzeń lekarzy – odpowiednio 85 proc. i 69 proc. Najbardziej podzieleni okazali się mieszkańcy największych miast.
- Dyskusja o limitach wynagrodzeń lekarzy wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą finansowania ochrony zdrowia, kosztów funkcjonowania systemu oraz dostępności kadry medycznej.
Źródło:
- opracowanie własne, Rzeczpospolita

