Sektor opieki długoterminowej od lat zmaga się z poważnym niedoborem pracowników, a potrzeby związane ze starzeniem się społeczeństwa stale rosną. W tej sytuacji Polskie Stowarzyszenie Opieki Domowej oraz Krajowa Izba Domów Opieki apelują do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o wznowienie prac nad wykazem zawodów deficytowych. Zdaniem organizacji zawieszenie projektu może utrudnić legalne zatrudnianie wykwalifikowanych pracowników i pogłębić kryzys kadrowy w opiece.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego PSOD i KIDO apelują o wznowienie prac nad wykazem zawodów deficytowych oraz jakie argumenty przedstawiają rządowi,
- Jakie zawody opiekuńcze miały zostać objęte priorytetowym trybem uzyskiwania zezwoleń na pracę dla osób spoza UE,
- Dlaczego wzrost bezrobocia nie rozwiązuje problemu niedoboru opiekunów, pielęgniarek i lekarzy,
- Jakie dane dotyczące braków kadrowych i przyszłego zapotrzebowania na pracowników opieki przedstawiają organizacje branżowe.
Organizacje alarmują: zawieszenie prac nad rozporządzeniem pogłębi problemy kadrowe
Polskie Stowarzyszenie Opieki Domowej (PSOD) oraz Krajowa Izba Domów Opieki (KIDO) skierowały do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wspólne stanowisko, w którym apelują o wznowienie prac nad projektem rozporządzenia dotyczącym wykazu zawodów deficytowych. Zdaniem przedstawicieli sektora decyzja o zawieszeniu procesu legislacyjnego zapadła w momencie, gdy polski system opieki długoterminowej mierzy się z coraz większymi niedoborami kadrowymi oraz rosnącym zapotrzebowaniem na usługi opiekuńcze wynikającym ze starzenia się społeczeństwa.
Organizacje podkreślają, że projekt rozporządzenia miał usprawnić legalne zatrudnianie pracowników w zawodach, w których od wielu lat występują trwałe braki kadrowe. Chodzi przede wszystkim o opiekunów osób starszych, opiekunów medycznych, opiekunki środowiskowe, pielęgniarki oraz lekarzy. Rozwiązanie nie miało zmieniać zasad dostępu cudzoziemców do polskiego rynku pracy, lecz umożliwić priorytetowe rozpatrywanie wniosków dotyczących zawodów uznanych za strategiczne z punktu widzenia potrzeb rynku pracy.
Ponad 300 zawodów miało zostać objętych priorytetowym trybem
Projekt rozporządzenia przewidywał objęcie ponad 300 zawodów specjalnym trybem uzyskiwania zezwoleń na pracę dla obywateli państw spoza Unii Europejskiej. Wśród nich znalazły się zawody szczególnie istotne dla funkcjonowania systemu opieki długoterminowej, takie jak:
- opiekun osoby starszej,
- opiekun w domu pomocy społecznej,
- opiekunka środowiskowa,
- opiekun medyczny,
- opiekunka domowa,
- pozostali pracownicy domowej opieki osobistej.
Zdaniem autorów stanowiska rozwiązanie miało stanowić odpowiedź na rzeczywiste i wielokrotnie potwierdzane problemy kadrowe występujące w tych profesjach.
Branża: problem niedoborów kadrowych nie zniknął
Przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej podkreślają, że zawieszenie prac legislacyjnych nie oznacza rozwiązania problemów, z którymi każdego dnia mierzą się pracodawcy świadczący usługi opiekuńcze.
Problem niedoborów kadrowych w opiece nie zniknął. Potrzeby osób starszych, chorych i niesamodzielnych nie zmalały. Braki kadrowe w zawodach opiekuńczych nie zostały nagle uzupełnione. Tymczasem zawieszono prace nad rozwiązaniem, które mogło wspierać zarówno pracodawców, jak i administrację publiczną w reagowaniu na jeden z najbardziej trwałych niedoborów kadrowych na polskim rynku pracy – mówi Ada Zaorska, przewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej.
Według organizacji projekt rozporządzenia miał uporządkować proces zatrudniania osób spoza UE w zawodach, których deficyt utrzymuje się od lat. W praktyce oznaczałoby to szybsze procedowanie spraw dotyczących profesji o największym znaczeniu społecznym.
Wzrost bezrobocia nie rozwiąże problemu braku opiekunów
Jednym z argumentów wskazywanych przy zawieszeniu prac nad wykazem zawodów deficytowych miał być wzrost bezrobocia. Zdaniem przedstawicieli branży argument ten nie znajduje jednak zastosowania w przypadku zawodów opiekuńczych.
Sama liczba osób pozostających bez pracy nie przekłada się na dostępność opiekunów osób starszych, opiekunów medycznych czy pielęgniarek, ani w tym momencie, ani w dalszej i bliższej przyszłości. Są to zawody wymagające specjalistycznych kompetencji, odpowiednich predyspozycji oraz doświadczenia. Wzrost ogólnego bezrobocia nie tworzy z dnia na dzień tysięcy opiekunów gotowych do pracy z osobami starszymi, chorymi i niesamodzielnymi. Trzeba też wziąć pod uwagę realną gotowość do pracy w tym zawodzie – podkreśla Ada Zaorska.
Autorzy stanowiska wskazują, że w przypadku opieki mamy do czynienia z bezrobociem strukturalnym, wynikającym przede wszystkim z niedopasowania kwalifikacji, doświadczenia i predyspozycji kandydatów do potrzeb rynku pracy.
Europejski problem, który dotyczy także Polski
Organizacje przypominają, że niedobory pracowników opieki nie są wyłącznie polskim problemem. Jak wynika z raportu Europejskiego Urzędu ds. Pracy (ELA) „Report on labour shortages and surpluses 2025”, deficyt pracowników sektora opieki ma charakter trwały i strukturalny w wielu państwach Unii Europejskiej. Polska znalazła się wśród 12 krajów zgłaszających niedobór pracowników opieki domowej. Na sytuację wpływają między innymi:
- postępujące starzenie się społeczeństwa,
- rosnące zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze,
- trudne warunki pracy,
- ograniczona dostępność wykwalifikowanych kandydatów,
- niewystarczająca mobilność pracowników.
Zdaniem organizacji są to procesy długofalowe, których nie można rozwiązać wyłącznie poprzez oczekiwanie na poprawę sytuacji na rynku pracy.
Branża działa na granicy wydolności
PSOD i KIDO przypominają również dane przedstawione we wspólnym stanowisku z listopada 2024 r. Według organizacji:
- w Polsce brakuje około 20 tys. opiekunów,
- co najmniej 500 tys. osób wymaga świadczeń opieki długoterminowej,
- w 2026 r. sektor będzie potrzebował około 47,3 tys. pracowników,
- do 2035 r. zapotrzebowanie wzrośnie do około 100 tys. osób.
Jak podkreślają przedstawiciele branży, już dziś wiele rodzin nie jest w stanie samodzielnie zapewnić opieki bliskim, natomiast placówki opiekuńcze oraz podmioty świadczące usługi opieki domowej zmagają się z wysoką rotacją personelu i brakiem kandydatów do pracy. Na skalę wyzwań zwraca uwagę również prezes Krajowej Izby Domów Opieki.
Opieka długoterminowa wymaga stałego i stabilnego dostępu do pracowników. Bez odpowiedniej liczby opiekunów trudno będzie zapewnić bezpieczeństwo i wsparcie osobom starszym oraz niesamodzielnym. Potrzebujemy rozwiązań, które odpowiadają na rzeczywiste potrzeby rynku pracy, a nie dodatkowych utrudnień. Branża działa na granicy wydolności – mówi dr Andrzej Lejczak, prezes Krajowej Izby Domów Opieki.
Czego domagają się organizacje?
W skierowanym do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stanowisku organizacje zaapelowały o:
- przedstawienie powodów zawieszenia prac nad projektem rozporządzenia oraz wskazanie terminu ich wznowienia,
- utrzymanie zawodów opiekuńczych w wykazie zawodów deficytowych,
- wznowienie procesu legislacyjnego,
- uproszczenie procedur legalizacji pracy oraz zwiększenie przewidywalności decyzji administracyjnych dotyczących zatrudniania opiekunów, również spoza UE.
Przedstawiciele sektora podkreślają, że opieka nad osobami starszymi, przewlekle chorymi i niesamodzielnymi stanowi element bezpieczeństwa społecznego państwa, a pogłębiający się kryzys kadrowy odczuwają nie tylko przedsiębiorcy świadczący usługi opiekuńcze, lecz przede wszystkim pacjenci oraz ich rodziny.
Główne wnioski
- Polskie Stowarzyszenie Opieki Domowej i Krajowa Izba Domów Opieki apelują do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o wznowienie prac nad wykazem zawodów deficytowych oraz utrzymanie w nim zawodów opiekuńczych.
- Projekt rozporządzenia zakładał objęcie ponad 300 zawodów priorytetowym trybem uzyskiwania zezwoleń na pracę dla osób spoza UE, w tym opiekunów osób starszych, opiekunów medycznych, pielęgniarek i lekarzy.
- Według danych organizacji w Polsce brakuje około 20 tys. opiekunów, a opieki długoterminowej wymaga co najmniej 500 tys. osób. W 2026 r. sektor będzie potrzebował 47,3 tys. pracowników, a do 2035 r. około 100 tys.
- Europejski Urząd ds. Pracy (ELA) wskazuje, że niedobory pracowników opieki mają charakter trwały i strukturalny, a Polska należy do państw UE zgłaszających deficyt pracowników opieki domowej.
Źródło:
- Informacja prasowa

