Sezon grypowy we Włoszech osiągnął niespotykaną dotąd skalę. Od początku sezonu odnotowano około 11 milionów przypadków grypy, co stanowi najwyższy wynik w ostatnich latach – poinformował Krajowy Instytut Zdrowia. Choć szczyt zachorowań już minął, konsekwencje tej fali epidemii są nadal odczuwalne. Szpitale w wielu regionach kraju odnotowały znaczący wzrost przypadków zapalenia płuc jako powikłania po grypie, co dodatkowo obciążyło system opieki zdrowotnej.
11 milionów przypadków grypy – jak wygląda sytuacja we Włoszech?
Według danych Krajowego Instytutu Zdrowia Włochy zmagały się w tym sezonie z rekordową liczbą zachorowań na grypę. Do tej pory odnotowano około 11 milionów infekcji, co jest najwyższym wynikiem w ostatnich latach.
Z monitoringu epidemiologicznego wynika, że:
- Szczyt zachorowań już minął, a liczba nowych przypadków systematycznie spada.
- Najwięcej przypadków grypy odnotowano wśród dzieci, co znacząco wpłynęło na sytuację w szkołach i placówkach oświatowych.
- Powikłania pogrypowe, zwłaszcza zapalenia płuc, spowodowały gwałtowny wzrost hospitalizacji.
Włoskie szpitale w wielu regionach były przeciążone, co zwiększyło presję na personel medyczny i wydłużyło czas oczekiwania na leczenie specjalistyczne.
Dlaczego ten sezon grypowy był tak intensywny?
Eksperci wskazują kilka głównych czynników, które mogły przyczynić się do tak wysokiej liczby zachorowań:
- Zmiany w układzie odpornościowym społeczeństwa – po okresie pandemii COVID-19 wiele osób miało osłabioną odporność, co mogło ułatwić rozprzestrzenianie się wirusa grypy.
- Brak skutecznej profilaktyki – poziom zaszczepienia przeciwko grypie we Włoszech wciąż jest niewystarczający, zwłaszcza wśród młodszych grup wiekowych.
- Warunki pogodowe – długotrwała wilgotność i chłodna zima sprzyjały transmisji wirusa.
- Zmienność wirusa – tegoroczny szczep wirusa grypy mógł być bardziej agresywny niż w poprzednich sezonach.
Grypa w Polsce wymyka się spod kontroli! Epidemia osiągnęła poziom niespotykany w Europie
Nie tylko Włochy borykają się z ogromnym wzrostem zachorowań. W Polsce sytuacja epidemiologiczna również jest alarmująca – według danych Ministerstwa Zdrowia liczba infekcji osiągnęła 200 tysięcy przypadków tygodniowo, co czyni Polskę liderem pod względem zachorowalności na grypę w Europie.
Rząd wprowadza środki zaradcze
Ze względu na wyjątkowo ciężki przebieg epidemii, polskie Ministerstwo Zdrowia podjęło szereg działań prewencyjnych:
- Noszenie maseczek w miejscach publicznych – zalecane zwłaszcza w transporcie publicznym i placówkach ochrony zdrowia.
- Szybka reakcja na objawy – Ministerstwo apeluje o nielekceważenie pierwszych symptomów i wczesne wdrażanie leczenia.
- Nowe dostawy leków – 400 tysięcy opakowań leków na grypę ma trafić do aptek w najbliższych tygodniach.
Według wiceministra zdrowia Wojciecha Koniecznego, tak duża skala zachorowań przerosła wcześniejsze prognozy, co wpłynęło na dostępność leków i zwiększyło obciążenie szpitali.
Powikłania pogrypowe obciążają szpitale
Zarówno we Włoszech, jak i w Polsce najpoważniejszym zagrożeniem związanym z grypą są jej powikłania. Włoskie szpitale zgłaszały znaczący wzrost hospitalizacji z powodu zapalenia płuc, które było wynikiem infekcji wirusem grypy.
Do najczęstszych powikłań grypy należą m.in.:
- Zapalenie płuc – prowadzące do niewydolności oddechowej i wymagające leczenia szpitalnego.
- Zaostrzenie przewlekłych chorób układu oddechowego – takich jak astma czy przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP).
- Problemy kardiologiczne – wirus grypy może zwiększać ryzyko zapalenia mięśnia sercowego i innych powikłań sercowych.
Lekarze apelują, aby nie lekceważyć objawów i w przypadku nasilenia kaszlu, duszności lub wysokiej gorączki natychmiast zgłosić się do lekarza.
Źródło:
- PAP



