Długie kolejki i przewlekłość postępowań w wojewódzkich zespołach ds. orzekania o niepełnosprawności doprowadziły do tragicznych konsekwencji. Jak wynika ze skarg zgłoszonych do Rzecznika Praw Obywatelskich, wiele osób zmarło, zanim doczekało się decyzji ustalającej poziom potrzeby wsparcia. W niektórych przypadkach wnioskodawcy otrzymali decyzję, ale zmarli w trakcie postępowania o ustalenie prawa do świadczenia wspierającego przez ZUS. Problem ten ma nie tylko wymiar ludzki, ale także prawny i finansowy, zwłaszcza dla opiekunów, którzy pozostają bez należnych świadczeń i zabezpieczenia społecznego.
Procedury orzecznicze trwają znacznie dłużej niż przewidziany termin
Świadczenie wspierające przysługuje osobom dorosłym z niepełnosprawnością, które uzyskają decyzję o poziomie potrzeby wsparcia na poziomie od 70 do 100 punktów. Decyzję tę wydają wojewódzkie zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności, a wnioski powinny być rozpatrywane w ciągu maksymalnie trzech miesięcy. Jak jednak wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich, terminy te są notorycznie przekraczane – często nawet o kilkanaście miesięcy.
Trzymiesięczny termin jest drastycznie przekraczany, nawet o kilkanaście miesięcy
– podkreślił Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich.
Sytuacja taka powoduje, że osoby wnioskujące o świadczenie często pozostają bez wsparcia w kluczowym okresie, co negatywnie wpływa na ich zdrowie i jakość życia. W skrajnych przypadkach dochodzi do śmierci wnioskodawców, co uniemożliwia dalsze dochodzenie świadczeń.
Opiekunowie pozostawieni bez wsparcia
Problem przewlekłości postępowań ma poważne konsekwencje również dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Wielu z nich rezygnuje z pracy, by zapewnić bliskim całodobową opiekę, licząc na wsparcie ze strony państwa. Jednak ze względu na przedłużające się procedury, osoby te zostają bez jakiejkolwiek pomocy finansowej.
Kwestia ta nie ma rozwiązania na gruncie obowiązującego prawa
– zauważył Rzecznik Praw Obywatelskich.
Opiekunowie, którzy ponoszą koszty związane z leczeniem i opieką, nie mogą dochodzić zwrotu wydatków nawet w przypadku, gdy osoba, którą się zajmowali, zmarła przed wydaniem decyzji.
Problem kumulowania świadczeń
Dodatkowym utrudnieniem jest wykluczenie możliwości jednoczesnego pobierania świadczeń opiekuńczych i świadczenia wspierającego. W teorii mechanizm ten miał usprawnić system, jednak w praktyce powoduje liczne problemy.
O ile nie budzi wątpliwości niemożność pobierania za ten sam okres dwóch świadczeń i konieczność rozstrzygnięcia o obowiązku zwrotu świadczenia opiekuńczego, to są istotne wątpliwości co do uchylania z mocą wsteczną uprawnienia do opłacania składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne za opiekuna
– zaznaczył rzecznik.
W efekcie osoby, które po latach opieki tracą prawo do świadczenia opiekuńczego, a następnie przechodzą na świadczenie wspierające, mogą zostać zobowiązane do zwrotu składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne.
RPO apeluje o poprawę systemu
Rzecznik Praw Obywatelskich wezwał ministrę rodziny Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk do analizy problemu i poprawy efektywności systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami. Zgodnie z ustawą o świadczeniu wspierającym, która weszła w życie 1 stycznia 2024 roku, minister odpowiedzialny za zabezpieczenie społeczne ma dokonać przeglądu przepisów po upływie roku od ich wdrożenia.
Drastyczny wzrost kosztów opieki
Kolejnym problemem, na który zwrócił uwagę RPO, jest wzrost kosztów usług opiekuńczych po uzyskaniu świadczenia wspierającego. W wielu przypadkach nowe świadczenie nie rekompensuje zwiększonych opłat, co sprawia, że osoby z niepełnosprawnością są zmuszone rezygnować z usług opiekuńczych, pogarszając tym samym swoją sytuację życiową.
Czy rząd zdąży z reformą?
Pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, Łukasz Krasoń, przyznał, że wdrożenie nowego systemu wsparcia napotkało „ogromne trudności”. Zapewnił jednak, że prowadzone są intensywne prace nad skróceniem kolejek i przyspieszeniem procesu wydawania decyzji.
Od samego początku intensywnie pracujemy nad zmniejszeniem kolejek, jest już lepiej. Są województwa, w których czas oczekiwania od złożenia wniosku do wydania decyzji wynosi już poniżej trzech miesięcy
– poinformował wiceminister.
Jednak dane wciąż są alarmujące – na pół miliona wniosków o świadczenie wspierające, tylko połowa została rozpatrzona. Oznacza to, że setki tysięcy osób nadal oczekują na decyzję, a dla wielu z nich może być już za późno.
Źródło:
- PAP

