Kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia w Warszawskim Szpitalu Południowym potrwa dłużej, niż wcześniej zakładano. Jak ustaliło RMF FM, wnioski z postępowania poznamy najwcześniej w październiku, choć pierwotnie kontrola miała zakończyć się w sierpniu, a później wskazywano połowę września. NFZ tłumaczy wydłużenie prac złożonym i wielowątkowym charakterem sprawy oraz koniecznością pozyskania dodatkowych informacji.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego NFZ po raz kolejny przedłużył kontrolę w Warszawskim Szpitalu Południowym.
- Kiedy można spodziewać się wyników kontroli Funduszu i nowych informacji z prokuratury.
- Jakie wątki dotyczące Szpitala Południowego są obecnie wyjaśniane.
- Co wcześniej ustaliła NIK i jakie konsekwencje personalne przyniosła sprawa.
NFZ przedłuża kontrolę w Warszawskim Szpitalu Południowym
Jak informuje RMF FM, kontrola NFZ dotycząca Warszawskiego Szpitala Południowego nie zakończy się w połowie września. Najwcześniejszym terminem przedstawienia wniosków ma być październik.
To kolejne przesunięcie terminu. Pierwotnie postępowanie Funduszu miało zakończyć się jeszcze w sierpniu. NFZ wyjaśnia, że kontrola jest złożona i obejmuje wiele wątków. Kontrolerzy zwrócili się również do innych instytucji – m.in. do warszawskiego ratusza, któremu podlega szpital – o przekazanie dodatkowych informacji mogących mieć znaczenie dla ustaleń.
Prezes NFZ Filip Nowak w rozmowie z RMF FM przekonywał, że w tej sprawie ważniejsza od szybkiego zakończenia postępowania jest jego rzetelność.
– Lepiej, żeby kontrola trwała dłużej, ale żeby była rzetelna. My tu nie chcemy nikogo skrzywdzić – powiedział Filip Nowak.
Sprawą Szpitala Południowego zajmuje się również prokuratura
Kontrola NFZ jest tylko jednym z postępowań dotyczących sytuacji w Warszawskim Szpitalu Południowym. Od ponad dwóch miesięcy sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Według ustaleń RMF FM także w tym przypadku nowych informacji należy spodziewać się najwcześniej w październiku.
Okoliczności dotyczące działalności placówki wyjaśniają ponadto Rzecznik Praw Pacjenta oraz Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej działający przy Naczelnej Izbie Lekarskiej.
Sprawa ma kilka odrębnych wątków. Były ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego składał zeznania dotyczące organizacji pracy oddziału. Osobno badane są nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem prosektorium.
Od zarobków lekarza po tzw. salonik VIP na SOR
Seria publikacji dotyczących Szpitala Południowego rozpoczęła się od informacji o bardzo wysokim wynagrodzeniu lekarza bez specjalizacji, który w 2025 r. miał zarobić blisko 1,6 mln zł.
Kolejnym szeroko opisywanym wątkiem był tzw. salonik VIP na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Z pomieszczenia mieli korzystać politycy Koalicji Obywatelskiej, a część pacjentów miała być obsługiwana odrębną ścieżką.
Do tego wątku odnoszą się także ustalenia Najwyższej Izby Kontroli, choć sama kontrola NIK nie została wszczęta w związku z późniejszymi medialnymi doniesieniami. Izba rozpoczęła ją z własnej inicjatywy we wrześniu 2025 r., a badaniem objęto lata 2022-2025.
Jedno z zastrzeżeń NIK dotyczyło pomieszczenia B+1/074. Formalnie było ono oznaczone jako pokój łóżkowy, jednak kontrolerzy nie zastali w nim łóżek. Znajdowały się tam natomiast telewizor, fotele, stół, kozetka lekarska oraz aneks kuchenny. Dostęp do pomieszczenia był ograniczony za pomocą karty i kodu.
Ustalenia NIK wskazują więc na pomieszczenie odpowiadające opisowi miejsca określanego w późniejszych publikacjach jako tzw. salonik VIP, choć kontrola Izby miała szerszy zakres i rozpoczęła się wcześniej.
NIK wykryła również przypadki bardzo długiego czasu pracy lekarzy
Kontrolerzy NIK zwrócili uwagę także na organizację czasu pracy personelu medycznego. W jednym z przypadków lekarz pracował nieprzerwanie przez 55 godzin i 35 minut, natomiast w ciągu jednego miesiąca jego czas pracy przekroczył 304 godziny.
Ustalenia te pojawiły się w okresie, w którym sytuacja w Szpitalu Południowym wywołała już szeroką i gorącą dyskusję o zasadach zatrudniania i wynagradzania personelu medycznego w placówkach finansowanych ze środków publicznych.
Zmiany w zarządzie szpitala i warszawskich spółkach medycznych
Doniesienia dotyczące Szpitala Południowego przyniosły również konsekwencje personalne. Najpierw Rada Nadzorcza Warszawskiego Szpitala Południowego odwołała cały dotychczasowy zarząd spółki.
Następnie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał dotychczasową i powołał nową Radę Nadzorczą Szpitala Południowego. Pod koniec czerwca zdecydował również o odwołaniu polityków z organów nadzorczych miejskich spółek medycznych.
W lipcu do dymisji podały się dwie wiceprezydentki Warszawy – Renata Kaznowska oraz Aldona Machnowska-Góra.
Po aferze pojawiła się propozycja limitu wynagrodzeń medyków
Sprawa Szpitala Południowego stała się również jednym z impulsów do dyskusji o zmianach dotyczących wynagradzania personelu medycznego finansowanego przez NFZ.
8 lipca ministra zdrowia przedstawiła pakiet zmian obejmujący dwa projekty ustaw i cztery projekty rozporządzeń. Jedną z propozycji jest ograniczenie maksymalnej stawki godzinowej personelu medycznego do równowartości 1/20 minimalnego wynagrodzenia zasadniczego, co według wartości na 2026 r. daje około 240 zł brutto za godzinę.
Główne wnioski
- Kontrola NFZ w Warszawskim Szpitalu Południowym została ponownie przedłużona, a jej wyniki mają być znane najwcześniej w październiku.
- Sprawa obejmuje kilka wątków, m.in. wynagrodzenie lekarza bez specjalizacji na poziomie blisko 1,6 mln zł w 2025 r., tzw. salonik VIP na SOR oraz nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem prosektorium.
- NIK stwierdziła m.in., że jeden z lekarzy pracował nieprzerwanie przez 55 godzin i 35 minut, a w ciągu miesiąca przepracował ponad 304 godziny.
- Równolegle sprawą zajmują się m.in. Prokuratura Okręgowa w Warszawie i Rzecznik Praw Pacjenta, a w szpitalu doszło już do zmian w zarządzie i Radzie Nadzorczej.
Źródło:
- https://www.rmf24.pl/regiony/warszawa/news-nfz-przedluza-kontrole-w-sprawie-szpitala-poludniowego-ustal,nIdn,1017115

